Szkoła latania

Wydawnictwo: Videograf
Data wydania: 2015-07-22
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN: 978-83-7835-409-3
Liczba stron: 286
Tytuł oryginału: Szkoła latania
Tłumaczenie: -
Ilustracje: -
Dodał/a książkę: gabolek000

Ocena: 5 (14 głosów)

Nikt nie jest idealny w każdym najmniejszym calu. Jedni oprócz swojego niepowtarzalnego, doskonałego wyglądu, nie posiadają inteligencji i wiedzy. Drudzy wiedzą wszystko, lecz nie grzeszą urodą. Są osoby zbyt szczupłe i zbyt grube, ale należy akceptować siebie takim, jakim się jest, ponieważ wygląd to nie wszystko. I trzeba wierzyć w siebie, bo samozaparcie jest kluczem do sukcesu. Kto powiedział, że osoba ważąca ponad sto kilogramów za dwa lata nadal będzie równie otyła? Pokonać trudności nie jest łatwo, zamienić słabości w siłę - również, ale wszystko to jest możliwe i nie należy się poddawać. Debiutanckie książki nie zawsze są dobre, czasem jednak udaje się takiej jednej autorce czy autorowi całkowicie wybić swoją pierwszą książką. Zalewa ich masa pochlebnych opinii, a oni pławią się w nich. Bywa jednak i tak, że o doskonałych debiutach nie robi się tyle szumu. Dlaczego? Ze względu na sam fakt, że doskonały debiut pojawił się w Polsce, gdzie ludzie nie czytają aż tyle, ile wszyscy byśmy sobie życzyli. Sylwia Trojanowska jest autorką niesamowitej książki o tytule: "Szkoła latania". Ta opowieść to historia godna poznania przez jeszcze szersze grono odbiorców. Daje do myślenia, uczy i motywuje. Oprócz drobnych potknięć dozwolonych dla debiutujących pisarzy, całość wypadła świetnie. I właśnie między innymi po tej książce przekonałam się do rodzimych autorów. Osiemnastoletnia Katarzyna Laska waży ponad sto kilogramów i na pewno nie ma w sobie nic z laski. Nienawidzi swojego ciała, a jeszcze bardziej siebie, za to, że dopuściła się do takiego stanu. Dużą rolę w jej wyglądzie odegrała rodzina grubasów oraz ciotka Matylda, która wprost kocha tak wybujałe kształty i tłuszczyk wylewający się po bokach. Mając dość wytykania palcami na ulicach oraz wyśmiewania się z niej przez rówieśników, postanawia coś w swoim życiu zmienić. A mówiąc coś, mam na myśli konkretną rzecz - swoją wagę. Dziewczyna wraz z mamą (która w jej rodzinie jest jedyną szczupłą osobą) zaczyna chodzić do rekomendowanej dietetyczki Penelopy. Załatwia jej ona miejsce w specjalnej Szkole Latania. To organizacja pomagająca osobom otyłym. Kaśka zaczyna ćwiczyć, a ogromny wysiłek daje znaki w mniejszych liczbach, zarówno tych na wadze, w pasie, na udach czy ramionach. Dziewczyna otwiera się na świat i staje się osobą szczęśliwszą, a wszystko to dopełnia niezaznany wcześniej smak miłości i liczne maile od zainteresowanego nią chłopaka. Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy podczas czytania tej książki to oryginalność. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z podobnym pomysłem na fabułę w wykonaniu zagranicznego lub polskiego autora. Bądźmy szczerzy, większość nie chciała się tego podjąć z najprostszego powodu, bo zaburzenia odżywiania, otyłość i psychika człowieka to tematy trudne. I żeby napisać o nich książkę, z którą utożsami się niejeden czytelnik, trzeba choć na chwilę zetknąć się i doświadczyć opisanych przez siebie rzeczy. Tematy te, choć trudne, są bardzo ciekawe. Ludzie lubią patrzeć na nieszczęścia i problemy innych, więc czytanie o czymś takim nieraz wiąże się z dobrą rozrywką. Zapewne zabrzmi to dosyć dziwnie, ale ja również dobrze się bawiłam, bo oprócz oryginalnego pomysłu natknęłam się na dobrze zaplanowaną fabułę, delikatne i racjonalne podejście autorki do sprawy oraz ogromną dawkę motywacji, zawartą między wierszami. Sylwia Trojanowska w swojej książce nie krytykowała, dążyła jednak do tego, aby zmienić myślenie człowieka. Bądź co bądź, powinniśmy być optymistami. Wiele jest sytuacji z ciężkim dla nas zakończeniem, wiele spraw i tematów nas dobija, mamy liczne wady - ale także jedną, szczególną rzecz, która wybija się ponad wszystko inne - wiarę w siebie. Nie wszyscy potrafią myśleć o sobie pochlebnie, nie wszyscy potrafią przyjąć do wiadomości to, że są wspaniałymi ludźmi, nie wszyscy rozumieją, że nie liczy się to co na zewnątrz, a to, co w środku. "Szkoła latania" potrafi w tym zaradzić i sprawia, że człowiek z czystym sumieniem wierzy w siebie, niezaprzeczalnie i trwale. Podczas lektury tej książki odczuwałam silną potrzebę ćwiczeń, zamiany swojego wyglądu na lepsze, poprawienie kondycji. Wszystkie mądre słowa napędzały mnie do działania, a autorka okazała się być kimś w rodzaju mentora, dietetyczki i kochającej matki w jednym. Za co dziękuję? Za przekaz, subtelny, ale zmieniający myślenie, który nie był podany jak na tacy. Za przekaz, który nie przysłaniał fabuły, a łączył się z nią w jedną całość. Nie wszystko szło Katarzynie Lasce jak z płatka, dziewczyna miewała chwile zwątpienia, różne problemy nie były jej obce, a do tego dochodził jeszcze brak wsparcia ze strony dosyć dziwnie myślącej rodziny. Dzięki temu cała historia była po prostu realna i możliwe, że gdzieś świecie, rozgrywa się coś podobnego. Jestem nawet więcej niż tego pewna. Jedna rzecz była dla mnie wprost przerażająca. Otóż podejście do tego odchudzania przez rodzinę Kasi była wprost fatalna! Wspierała ją tylko matka, bo ciocie, wujkowie i jej własny tata wmawiali jej, że ten pomysł to jakieś chwilowe urojenie. Nie potrafili dopuścić do siebie myśli, że ktoś chce być z własnej woli szczupły, bo dla nich istniała tylko jedna linia: gruba i wyrazista. A osoby chude dla nich były dosłownie jak karaluchy. Wyśmiewali się z nich, gardzili nimi - całkiem pomysłowa zamiana ról, tak swoją drogą. Katarzyna miała także przyjaciółkę Zochę i odnoszę wrażenie, że niejedna osoba marzy o kimś takim, jak ona. Poza tym, nie tylko Kasia miała różne problemy, Zocha również. Szkoda, że dowiedziałam się o jej sytuacji tak mało, liczę jednak, że w kolejnym tomie dowiem się o nich więcej. Humor w tej książce nie był obcy, istniała bowiem postać odpowiadająca za wszelkiego rodzaju żarty. Bohaterowie byli ściśle związani z różnego rodzaju emocjami. Pojawiła się złość i chęć przyłożenia komuś w twarz, było i rozczarowanie, i obawa, i determinacja, i wstyd, i żal. Wszystkie postacie zostały wykreowane w naprawdę dobry sposób, różniły się od siebie i dało się to po prostu czuć. Mam tylko zarzuty do jednej osoby, która nie zyskała mojej sympatii w ogóle. Biła od niej sztuczność, ona sama wydawała się przerysowana i zaburzała spokojną koncepcję tej powieści, ale nie zdradzę, kto to, gdyż ujawniłabym zbyt wiele. Choć "Szkoła latania" okazała się lekko napisaną powieścią, w niektórych momentach pojawiły się drobne potknięcia językowe, lecz to zdarza się dosłownie wszystkim. Niektóre dialogi nie przypadły mi do gustu poprze ich konstrukcję, ale wiecie, każdy lubi co innego. Na sam koniec pozostawiłam wisienkę na torcie, a mianowicie pierwszą i prawdziwą miłość Kasi. Jeśli liczycie na pełen namiętności romans oraz elektryzujące momenty, spakujcie swoje oczekiwania i myśli do walizki, bo niestety nie dostaniecie żadnej z tych rzeczy. Doznacie bowiem jedynie subtelnej i niepewnej relacji pomiędzy dwojgiem ludzi, którzy dopiero poznają siebie. "Szkoła latania" nie jest poradnikiem, ani książką kucharską o dziwnym tytule. To również nie romans. To niezwykle dojrzała, skłaniająca do refleksji i doskonale motywująca książka obyczajowa. Nie spodziewałam się po tym debiucie fajerwerków, a mimo to dostałam możliwość zasmakowania czegoś niesamowitego. Sylwia Trojanowska napisała naprawdę świetną książkę o młodej kobiecie, która walczy z otyłością. Pokazała ludziom, że każda zmiana na lepsze jest możliwa, wystarczy tylko uwierzyć i jej chcieć.

Kup książkę Szkoła latania

Zobacz opinie o książce Szkoła latania
Inne książki autora
Sztuka latania
Sylwia Trojanowska0
Okładka ksiązki - Sztuka latania

Zabawna i pouczająca opowieść o 18- letniej dziewczynie, prześladowanej w szkole z powodu nadmiernej tuszy. Autorka pokazuje, jak zmienia się jej życie...

Szept wiatru
Sylwia Trojanowska0
Okładka ksiązki - Szept wiatru

Co byś zrobiła, gdyby przyszło ci walczyć o szczęście i miłość? Do czego byś się posunęła, aby zatrzymać to, co dla ciebie najcenniejsze? Główna bohaterka...

Recenzje miesiąca
Sankofa. Nie zmarnuj życia
Tomasz Gaj OP, Magdalena Pajkowska
Okładka książki - Sankofa. Nie zmarnuj życia
Elementarz dla rodziców
Jacek Mycielski
Okładka książki - Elementarz dla rodziców
Pensjonat pod Świerkiem
praca zbiorowa
Okładka książki - Pensjonat pod Świerkiem
Frida Kahlo prywatnie
Suzanne Barbezat
Okładka książki - Frida Kahlo prywatnie
Detektyw Bzik
Anna Paszkiewicz
Okładka książki - Detektyw Bzik
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy