Okładka książki - Tajemnica zaginionej ślicznotki

Tajemnica zaginionej ślicznotki

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2016-09-28
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788324036868
Liczba stron: 304
Dodał/a książkę: nureczka

Ocena: 5.2 (5 głosów)

Eduardo Mendozy i jego bohatera nie trzeba polskiemu czytelnikowi przedstawiać. Przygody damskiego fryzjera, detektywa amatora i barcelońskiego autochtona (jak sam siebie określa) nie od dziś mają rzesze wiernych miłośników na całym świecie, a kraj nad Wisłą nie jest tutaj wyjątkiem. Jestem przekonana, że teraz, gdy do rąk polskich czytelników trafiła ,,Tajemnica zaginionej ślicznotki", szeregi wielbicieli Mendozy zasili grupa nowych fanów. Aczkolwiek... Już taka ze mnie marudna osoba, że zawsze wymyślę jakieś ,,ale", ,,aczkolwiek", ,,jednakże". Zacznijmy jednak od tego co dobre. ,,Tajemnica zaginionej ślicznotki" została przez autora podzielona na dwie części. I nie jest to zabieg czysto formalny. Podział byłyby wyczuwalny nawet wtedy, gdyby stosowne numerki nie pojawiły się w druku. Posunęłabym się wręcz do stwierdzenia, że to dwa dzieła w jednym. Są jak rodzeństwo -podobne do siebie, o wspólnych korzeniach, a jednak różne. Każda z nich ma własny, nieco odmienny charakter i inny cel . Część pierwsza skrzy się humorem. Absurdalnym i totalnie odjechanym, balansującym niebezpiecznie na granicy groteski, ale nigdy nie przekraczającym granicy dobrego smaku. Autor nie boi się jazdy po bandzie: bohaterowie, ich przygody, ba!, nawet język, są przerysowane do granic wytrzymałości. Trochę tak, jakby skrzyżować wczesne powieści Joanny Chmielewskiej z filmami Pedro Almodovara i doprawić szczyptą Monty Pytona. Całość czyta się z uśmiechem przyklejonym do twarzy. Wyśmienita odtrutka na melancholię szarych, jesiennych dni. W warstwie fabularnej ,,Tajemnica zaginionej ślicznotki" to kryminał. Nie chcę zdradzać szczegółów, powiem jedynie, że nasz bohater zostaje perfidnie wrobiony w morderstwo, którego nie popełnił. Ma tylko jedno wyjście - musi na własną rękę przeprowadzić śledztwo by dowieść swej niewinności i uratować skórę. Akcja jest wartka, pełna zaskakujących zwrotów i nieprawdopodobnych przygód. Z każdą kolejną stroną intryga się komplikuje, robi się coraz bardziej zwariowana i zaskakująca. Równie przerysowane i odjechane są postacie i to nie tylko te główne, lecz także drugo i trzecioplanowe. Wśród nich prym wiedzie pomagający bohaterowi w śledztwie transwestyta występujący jako panna Westinghouse. Na uwagę zasługują również pozostali: chociażby Cecilia, zrezygnowana właścielka restauracji ,,Casa Cecilia kuchnia riojańska", czy pracujący dla niej jako kuchcik pan Laramendi. Perełek nie brak też wśród postaci epizodycznych. Mnie najbardziej urzekł Ramiro - kierowca autobusu pracujący w ,,sektorze turystyki religijnej". Powiedzmy to otwarcie: tak naprawdę ,,Tajemnica zaginionej ślicznotki" to nie powieść kryminalna, ale satyra lub wręcz parodia gatunku. Nie przeszkadza to jednak śledzić z zapartym tchem poczynań mistrza grzebienia i z narastająca niecierpliwością czekać na przebłysk geniuszu, chwilę natchnienia, która pozwoli naszemu bohaterowi rozwikłać tajemnicę. I tu, niestety, spotyka czytelnika (a przynajmniej mnie) spore rozczarowanie. Czyli owo wspomniane na początku ,,aczkolwiek". Mam kłopot z zaakceptowaniem rozwiązania zaproponowanego przez Mendozę. Tym, co mnie w kryminałach najbardziej fascynuje, jest nie tyle rozwiązanie zagadki, co obserwowanie drogi do celu. Lubię śledzić jak detektyw oddziela ziarno od plew, widzieć, jak z chaosu wyłania się prawda. Tymczasem u Mendozy tego nie uświadczysz. Mamy mnóstwo bezładnej - choć trzeba przyznać że zabawnej i przeuroczej - bieganiny, a potem, Deux ex machina, pojawia się odpowiedź, podana detektywowi niemalże na tacy. W tym miejscu kończy się część pierwsza, a zaczyna druga. Znacznie spokojniejsza. Tempo siada, humor gdzieś się ulatnia ustępując miejsca refleksji nad kondycją współczesnego społeczeństwa. Sporo jest też mniej lub bardziej jawnych aluzji politycznych (przy czym odnoszę wrażenie, że część z nich jest zrozumiała wyłącznie dla czytelnika hiszpańskiego, a przynajmniej bardzo dobrze obeznanego z najnowszą historią Hiszpanii). I tu natknęłam się na spory problem. (Jest to drugie ,,aczkolwiek"). Mój umysł, nastrojony na brodzenie w oparach absurdu, nie od razu odnalazł się w melancholijno-refleksyjnej poetyce części drugiej. Ale to nie jedyna różnica. W części drugiej zmienia się także rozłożenie akcentów, nasza uwaga nie ogniskuje się już na głównej postaci. Bo choć damski fryzjer nie znika z kart powieści, to jednak prawdziwym bohaterem staje się Barcelona. Miasto magiczne, pełne urokliwych uliczek, przytulnych kawiarenek, sklepów i sklepików. Barcelona, taka jaka była i taka, jaką się stała. Barcelona ulegająca ciągłym zmianom - nie koniecznie na lepsze. Choć ,,Tajemnica zaginionej ślicznotki" nieco mnie zawiodła, to mimo wszystko, mimo lekkiego marudzenia i wymiennych przed chwilą ,,aczkolwiek", uważam ją za pozycję godną polecenia. Poprzednie książki Mendozy ustawiły poprzeczkę tak wysoko, że nawet pozycja nieco słabsza i tak reprezentuje niezwykle wysoki poziom.

Kup książkę Tajemnica zaginionej ślicznotki

Zobacz opinie o książce Tajemnica zaginionej ślicznotki
Inne książki autora
Mauricio, czyli wybory
Eduardo Mendoza0
Okładka ksiązki - Mauricio, czyli wybory

Nowa książka znanego hiszpańskiego autora z pewnością zaskoczy wielbicieli zabawnej trylogii wydanej kilka lat temu przez Znak. Tym razem mamy do czynienia...

Wyspa niesłychana
Eduardo Mendoza0
Okładka ksiązki - Wyspa niesłychana

Grzechem jest nie mieć marzeń\r\n \r\nFábregas rzuca wszystko - rodzinę, firmę, kochankę. Przeznaczenie lub przypadek prowadzi go do Wenecji. Dla niego...

Recenzje miesiąca
Drogowskazy
Wiktor Osiatyński
Okładka książki - Drogowskazy
Zadry
Dominik Rutkowski
Okładka książki - Zadry
Świat kupek
Terry Pratchett
Okładka książki - Świat kupek
Ekoświrek. Bajka ekologiczna
Katarzyna Terechowicz
Okładka książki - Ekoświrek. Bajka ekologiczna
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy