Wnet zapragną skrzydeł esej

Autor: Grzegorz
zeć nie może Ja kiedym w górę spojrzał, to przestrachem Zdjęty, myślałem, że w braku sufitów Niebiosa wiszą otwarte nad gmachem… A Bóg światowi powie: „W gruzy syp się!” A grobom powie: „Stójcie, odemknięte!” A tym sufitom: „Skrzydłami się nieście” W niebo, bo z myśli i z nieba jesteście”. Wzrok Juliusza opadł na oczy Matki Boskiej z Guadelupe, której obraz wisiał w bocznej nawie kościoła. I nie wiedział Juliusz, nie domyślał się nawet że w źrenicy oka Maryi utrwalił się niczym na fotografii obraz kilku osób żyjących w XVI wieku * * * Słuchając Bacha Juliusz myślał o swoim przeżyciu w kwietniowa noc roku 1845. Myślał o tej ognistej wizji która w mgnieniu oka zmieniła jego życie. Przychodziły mu na myśl teksty, z którymi zetknął się niegdyś, szukał potwierdzenia swoich mistycznych obrazów. Mędrzec chiński tak pisał: „Coś nieustannie biegnie naprzód Coś innego pozostaje w tyle; Jedne rzeczy są zimne inne ciepłe Jedne mocne, inne słabe, Jedne się rodzą inne zamierają”. A Hugh Everetti napisał tak: „…od chwili powstania Wszechświata następowało rozgałęzienie się czasu i rzeczywistości na wiele nurtów, różnych od siebie, które toczą się jak rzeki, nie stykając się z sobą. My żyjemy w jednym z tych nurtów, nie mając pojęcia o innych”. Obok przysiadł się Jasiek i rzekł szeptem „Panie Juliuszu kałduny litewskie podają, zapraszają pana. Warto iść, bo są pyszne”. * * * Rzeczywiście kołduny były znakomite. Juliusz poprosił do biblioteki ojca Maksymiliana aby go zapoznać z pewnym interesującym artykułem dotyczącym źrenicy oczu Madonny z Guadelupe. - Zechciej ojcze Maksymilianie posłuchać- rzekł Juliusz- otóż: „Kolejne powiększenie oczu Madonny dokonane metodą digitalową (2500 razy) pozwoliło odkryć dalsze sceny utrwalone w źrenicach Maryi. W odbiciach tych zachowane zostały wszystkie zasady optyki, tak jak w przypadku żywego oka ludzkiego. Na powiększeniu widać wyraźnie nie tylko dwanaście osób, ale np. sznurowadła siedzącego w kucki Indianina, czy też jego ozdobny kolczyk. Zdaniem wszystkich naukowców badających obraz Matki Bożej z Guadelupe, jest to jedyny na świecie przypadek utrwalenia się podobnego odbicia”. - Ja myślę – rzekł Maksymilian – że Maryja da ludziom odkryć jeszcze wiele zadziwiających tajemnic. Tutaj widzisz Juliuszu trzeba było czekać kilkaset lat na odkrycie metody digitalowej. Nowe odkrycia, które będą dokonane pozwolą odkryć takie tajemnice, które uświadomią że człowiek i jego wiedza czy technologia to zaledwie ziarnko piasku w porównaniu z Bożą Wszechmocą. Bo to odbicie w oczach Maryi to coś dokonanego jakby mimochodem, bez żadnego trudu, a jak wielkie i wspaniałe. Ale rzecz w tym by wierzyć i ufać w Bożą moc i potęgę. Bóg jest poza rozumem, poza wszelkim wyobrażeniem. Bóg jest. Chodźmy Juliuszu posłuchajmy jak gra mistrz Jan Sebastian. To też przedsmak nieskończoności. * * * - Tak się zastanawiam – powiedział gospodarz Marcin Cumft – dlaczego Bóg dopuszcza do głosu te ideologie, które tworzą tylko zniszczenia, łzy i morze krwi. Brat Albert, które nie rozstawał z Pismem otworzył je na Psalm 139 i zaraz zaczął czytać: „Panie przenikasz i znasz mnie, … Z daleka przenikasz moje zamysły… I wszystkie moje drogi są ci znane. Choć jeszcze nie ma słowa na języku. Ty Panie znasz je w całości”. No właśnie – rzekł Marcin Cumft. Nie tylko zna Bóg to słowo ale i konsekwencje jakie zasiew tego słowa przyniesie. Wolność – przeradza się w samowolę. Równość – niszczy piękno i ład a wprowadza chaos i najniższe instynkty biorą górę. Braterstwo – bądź moim bratem albo cię zabiję. T

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy