....

Autor: pisak14
ewne jeszcze nie wiedziała,że wyjeżdżam , zdziwiłam się.
- Zgłosiła się po mnie rodzina zastępcza,nie martwcie się,będę was odwiedzała,dacie radę dziewczyny! - spojrzałam na nie,przytuliły się do mnie,zrobiło mi się ich szkoda. Powoli schodziliśmy na stołówkę,Zjadłam szybko śniadanie i usłyszałam jakiś głos.
- Proszę Sylwię o zabranie rzeczy i zejście na zewnątrz .
- Zabrałam swoje rzeczy,pożegnałam się z dziewczynami i wyszłam na dwór. Zauważyłam ładny samochód,zadbany,srebrny, pożegnałam się z panią dyrektor i wsiadłam do samochodu,zauważyłam,że Pani Alina coś jeszcze podpisuje,była sama i z jakimś chłopakiem z tyłu,nie mam pojęcia kto to był.
- Cześć - mruknął do mnie.

5.
- Cześć - spojrzałam na chłopaka,który siedział w samochodzie,najwyraźniej miałam koło niego usiąść,był wysokim blondynem,miał niebieskie oczy,fakt..był przystojny,ale charakterem chyba mnie nie przekonał,tak mi się wydawało.
- Słyszałem
,że będziesz u nas mieszkała przez pewny czas,jak ci się mieszkało w bidulu? masz jakiś znajomych? co się stało z twoimi rodzicami? o ile można zapytać - spojrzał mi w oczy,jeszcze nikogo nie było w samochodzie,więc mogliśmy porozmawiać..
- Jak się mieszkało? nijak,przeważnie miałam znajomych,ale jak się okazało nie takich na których w tym momencie potrzebowałam,rodzicie? mama zmarła w wypadku samochodowym wraz z tatą,jak miałam może 12 lat,było to niby 5 lat temu,ale jakoś tego nie pamiętam. - Spojrzałam na chłopaka,był zestresowany sytuacją z rodzicami,nie wiedział co powiedzieć,była niezręczna cisza.
- Rozumiem,przepraszam,że zapytałem..- najwyraźniej poczuł się głupio całym pytaniem odnośnie rodziców.
- Nie ma sprawy,nie wiedziałeś,to nie twoja wina - uśmiechnęłam się do niego czule..
- Wyglądasz na bardzo ... - nie dokończył,bo do samochodu wsiadła 'mama' , wyglądała na bardzo szczęśliwą,była bardzo miłą osobą,szczerą,przyjacielską,mam nadzieję,że nie sprawi mi żadnych problemów,za dużo ich miałam ...
- Widzę,że poznałaś już Natana - najwyraźniej chodziło jej o tego blondyna o niebieskich oczach..
- Owszem,zdążyłam z nim przeprowadzić dość interesującą rozmowę,mam nadzieję,że nie sprawie wam za dużych problemów..- zaczęłam opowiadać.
- Kochanie,nic się nie martw,Natan pomoże Ci się zaklimatyzować w tym całym naszym życiu.
- Dziękuje bardzo,jest mi niezmiernie miło - spojrzałam na Alinę,nie wiedziałam jak mam na nią mówić. W drodze było cicho,Alina miała w tym czasie chyba ze sto telefonów,prowadziła 3 firmy, z ubraniami,była strasznie inteligentną osobą. Natan siedział spokojnie i pisał do kogoś dużo smsów,domyśliłam się,że do dziewczyny,zrobiło mi się strasznie głupio,chyba mi się spodobał,nie wiedziałam co o tym myśleć.

6.

Zauważyłam piękny dom,duży,biały.Przed nim można było zauważyć 3 samochody,najnowsze mercedesy,strasznie się zdziwiłam po co im to wszystko? ale no jednak to ich wybór,nie będę ingerowała w nie swoje sprawy,wysiadłam z samochodu,rozejrza
łam się, Alina otworzyła drzwi i zauważyłam piękny korytarz,było niesamowicie,może nie ukazywałam tego po sobie,nie chciałam żeby zobaczyli,że nigdy w zyciu nie doznałam takiego luksusu. Natan od razu pobiegł na górę,nie spojrzał na mnie,ani nic,troszkę mnie to zawstydziło,jednak nie mogłam mu rozkazywać żeby zajmował się mną 24h na dobie,no trudno. Pani Zwolińska zaprowadziła mnie do swojego pokoju,był prawie cały różowy,jednak jak nigdy,spodobał mi się,róż był jasny,nie przypominał normalnego odcienia różu,ale podobał mi się.
- Proszę,mam nadzieję,że pokój Ci się spodobał,nie wiedzieliśmy jaka jesteś więc postawiłam na jasne kolory,pasują ci? - zapytała mnie pani Alina,była zdenerwowana.
- Pewnie,że tak! wystarczy mi tylko,że się mną zajmujecie i zapewniacie mi dom,reszta mi nie przeszkadza. - odpowiedziałam.
- Na począ

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy