....

Autor: pisak14
do Siebie,było słonecznie,ciepło jak na tą jesień,podeszłam do lustra.
- Jejku jak ja wyglądam - zaczęłam się śmiać sama do siebie,miałam dzisiaj dobry humor,troszkę zapomniałam o wczorajszym incyde
ncie,fakt.zrobiło mi się głupio,ale mu też powinno,założyłam na siebie miętowe rurki,biały sweter i białe conversy,zrobiłam sobie koka,zrobiłam lekki makijaż,zeszłam na chwilę na śniadanie.
- Witam cię kochanie! - zobaczyłam rozpromienioną Alinę.
- Dzień dobry - spojrzałam wesoło . Przy stole siedział Natan,kątem oka czułam,że się na mnie patrzy,zrobiło mi się głupio,nie wiedziałam jakie on ma on sobie myśli o wczorajszej akcji,ale jednak to nie ja powinnam się dobijać,będę udawała szczęśliwą,może go to zaboli.
- Alino...- odezwałam się niepewnie
- Tak? - zapytała mnie.
- Będę dzisiaj mogła przyprowadzić mojego kolegę? - użyłam pretekstu,żeby zobaczyć jak Natan na to wszystko zareaguję.
- Świetny pomysł - odpowiedziała.
- Dziękuje,przyjdzie około 15,akurat jak będę wracała ze szkoły - uśmiechnęłam się,chociaż w głębi duszy myślałam tylko o Natanie,miałam nadzieję,że poczuł się zazdrosny..
- Dzięki,już zjadłem,cześć...- wziął plecak i wybiegł z domu,zrobiłam to samo tylko szybciutko umyłam zęby,poszłam na przystanek,po drodze założyłam kurtkę,tak się śpieszyłam,miałam nadzieję,że go przegonię,zauważyłam,że idzie z Oliwią,od razu zmieniłam kierunek i poszłam w drugą stronę.



9.
Błąkałam się po osiedlu chyba z 30 minut,nie wiedziałam gdzie jest szkoła,gdzie mam iść,szukałam jakiegoś innego przystanka,gdzie nie spotkam ich razem,jednak na marne,było za 10 ósma,nie chciałam się spóźnić do nowej szkoły,przede mną s
zedł jakiś wysoki brunet,podbiegłam do niego.
- Cześć! - spojrzałam na chłopaka.
- No hej - odpowiedział brunet.
- Mam sprawę,wiesz może gdzie jest liceum Kopernika? - uśmiechnęłam się,i poprawiłam włosy,były strasznie potargane.
- Tak,wiem,wiem. Właśnie tam idę,i chyba się spóźnię - zaśmiał się promiennie,ukazały się jego dołeczki,strasznie to lubię.
- A tak w ogóle nazywam się Fabian - wystawił żółwika,potem automatycznie wyciągnął rękę,zrobiło się niezręcznie.
- Nie no dobra,przybijmy żółwika,ja mam na imię Sylwia,strasznie miło mi Ciebie poznać,więc mógłbyś mnie zaprowadzić do tej szkoły? byłabym wniebowzięta..- Zaśmiałam się.
- Pewnie,że tak,to tuż za rogiem,przeszliśmy kawałek,zatrzymał się przed szkołą..
- To ja mam teraz fizykę,a ty co masz? mogę Ciebie podprowadzić,jesteś nowa z tego co widzę - uśmiechnął się.
- Tak,tak. Wiesz? Bardzo dziwne,też zaczynam fizyką - spojrzała na chłopaka,zrozumiała,że jest w tej samej klasie.
- To witam cię w naszej klasie - odpowiedział.
- Straszny zbieg okoliczności,nie wierzyłam nigdy w cuda - uśmiechnęłam się,szlismy przez korytarz.
- Babka od fizyki,będzie się na nas darła za spóźnienie,więc trzymaj się - zaśmiał się i wszedł do klasy,a ja za nim.
- O proszę,spóźnialscy! - zaczęła na nas krzyczeć.
- Przepraszam,autobus nam uciekł - zaczął bronic nas Fabian.
- Fabian dostajesz uwagę,a koleżanka kim jest?- zapytała.
- Sylwia....Zwolińska,miło mi panią poznać- odpowiedziałam.
Cała klasa patrzyła na mnie z zdziwieniem,poczułam się skrępowana,jednak to jeszcze nie koniec.
- Miło mi,w takim razie za karę usiądziecie razem! w ostatniej ławce,zapraszam - odpowiedziała fizyczka.
- Chodź - powiedział do mnie Fabian i złapał mnie za rękę,usiadłam koło niego,zanim się obejrzałam dostałam karteczkę.


10.
Wzięłam karteczkę,pojawiły mi się lekkie rumieńce na twarzy,zaczęłam czytać :
" spotkamy się dzisiaj ? " . Miał strasznie ładne pismo,nie wiedziałam od kogo to,jednak domyśliłam się,że od Fabiana,uśmiechnęłam się sama do siebie,chciałam
strasznie się z nim spotkać,jednak cały czas miałam w głowie Natana,co on robi,z kim coś robi

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy