"Aby wytrwać" cz. I

Autor: Integra
"Aby wytrwać”- dziwne stwierdzenie i czasem nieprawdziwe. Zafałszowane myślami, marzeniami... I znów za pomącą pamiętnych miejsc przenoszę się do czasu, gdy byłeś tak blisko mnie. Wiatr unosi nas jak lekkie piórka, unosi, unosi... Zaczynam spadać widząc przed sobą ciemność! To moja codzienność. Nie wiem, co robić i nie wiem jak żyć- po prostu spadam w otchłań bez Ciebie. Ja to wiem, bo wszyscy mówili, że tak będzie, że to tylko fantazja mojej duszy, mojego umysłu spragnionego miłości. Miłości? Mały gest i mała metafora jak blednący strumień księżycowego światła. I wszyscy mówili tak samo, ostrzegali, że dziećmi tego związku będą: obłęd, psychoza, paranoja, złość i... Psychologiczne określenia skrzywienia ludzkiego umysłu, mojego umysłu. Siedzimy obok siebie- tacy szczęśliwi i zakochani. Spoglądam Ci głęboko w oczy i widzę ukryte marzenia, słońca, miłość i ogień najgorętszy. Takie to wszystko piękne, że aż nierealne. Ale jakby pomyśleć przez chwilę i zanurzyć się we własnych myślach niekoniecznie poukładanych to mogłoby się stać to realnym, realnym realizmem dwojga a nie tylko urojonym uczuciem na podstawie snu i marzeń zaprzątających głowę. I uwierz, jeśli jeszcze posiadasz wiarę w cokolwiek, że nie zwariowałam tylko, dlatego aby być z Nim. To dla niego budzę się, co rano i chodzę... STOP! Nie „chodzę” tylko unoszę się na skrzydłach wyśnionej miłości i anielskiego uczucia. A takie tam rzeczy jak jedzenie i picie... To sprawy czysto poboczne, bez, których można się obejść choćby, dlatego, że jest coś piękniejszego, coś, bez czego nie da się normalnie żyć. A tak przy okazji to realnie rzecz biorąc nie mam szansy na wspólne życie z TYM JEDYNYM. Jednak, gdy zamykam oczy to jesteśmy razem tacy szczęśliwi. Nic nie istnieje wokół, nic, co złe, zgorzkniałe i wiesz ( a może lepiej wyobraź sobie?),że Ty też tam byłaś. Może to wszystko nieco inaczej wyglądało, było bardziej piękne, ale wiem, że byłaś tam i wiesz jak to jest. Więc nie muszę Ci zbyt wiele tłumaczyć. I znów zamykam oczy przy szklaneczce „czegoś lepszego”, co sprawia, że nie mam ochoty otwierać oczu, aby patrzeć na ten przeklęty świat. Przyznaj się Ty go też nienawidzisz całym sercem i duszą, no może nie aż tak okropnie, ale naprawdę mam dość. Więc ku czci WOLNOSCI zanurzam się tym razem w buteleczce „czegoś lepszego” nieraz pogrążałyśmy się w tym eliksirze snu. I odpływam coraz dalej, dalej i dalej, aby po wyciągnięciu dłoni dotknąć jego cienia, aby być z Nim razem po wszystkie czasy tego świata i tamtego świata. Wiem, że czasem patrzysz na mnie z większym politowaniem niż moja rodzona matka, ale nie przejmuj się, bo po śmierci, to nie boli- tak przynajmniej twierdzą naukowcy, nie będę już cierpieć i odczuwać bólu. I wiem, że Ty też cierpisz ( chyba nie sądzisz, że przejdziemy przez życie tylko cierpiąc?) i czekasz w swoim życiu na tę jedyną krótką chwilę, gdy możesz ujrzeć promienie swojego życia. I gdy widzę skrzydła u ramion Twych i aureolę ponad głową Twą to wiem na pewno, że On natchną Cię mocą swoją, co tylko wskrzesza wybranych- właśnie takich jak Ty. I idziemy gdzieś przed siebie nie wiedząc dokładnie gdzie. A dzisiaj znów pada deszcz, więc nie możemy oddać się płynnej rozkoszy za parę groszy topiąc się w upojeniu i łzach. Ale nie dziś, bo jak widzisz znów pada deszcz. Więc nie wiemy co z sobą zrobić. Skoczyć w przepaść albo dać się zabić teraźniejszości? Ja też nie wiem i nie chcę wiedzieć tragicznej przyszłości jak widz w teatrze zaskoczony dramatyzmem sztuki. Tak nie może być, żeby nie móc znaleźć...Może nie tyle, co znaleźć ale pochwycić wreszcie pragnienie życia choć na sekundę. Szary deszcz kapie w nostalgicznym rytmie i zastanawiam się po, co i na, co ja tak właściwie czekam skoro to i tak tylko marzenia wyśnione, moje senne fantazje, które choćbym chciała najgoręcej w świecie to i tak się nie spełnią. Jednak pozostaje mi jeszcze trwanie w świadomości tego, że może Ty będziesz wreszcie szczęśliwa. I stajemy na pustym

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy