Tunel

Autor: al-ks

Jeszcze nie tak dawno temu, Gloria była zwykłą nastolatką, która wybierała się na studia. Rodzice byli z niej bardzo dumni. Dobrze się uczyła. Miała przyjaciół, była szczęśliwą dziewczyną. I… wszystko co miała rozpłynęło się -w powietrzu. Pragnęła tylu rzeczy, a jej życie dobiegło kresu.

Dzień, w którym zobaczyła Go po raz pierwszy…

Wiedziała, że już nigdy nie będzie tak jak kiedyś…

Słyszała szepty… krzyki… po raz pierwszy poczuła ten ból.

Ogarniał ją strach… panika.

            Nie wiedziała kim był dręczyciel… nigdy nie widziała jego twarzy. Nie pozwalał jej na to. Teraz już Go nie ma, jest wolna. Przeszła na drugą stronę. Jej Dusza teraz wędruje. Jest spokojna jak nigdy przedtem.

I znowu tu jest… ubrany na czarno. Uśmiecha się szyderczo. Widzi Jego twarz… To Demon.

 

Drugie życie.

Będzie tak samo cierpieć jak w poprzednim? Dlaczego ją to spotyka?

Już jest… w innym świecie.

Już Go nie ma… Teraz jest tego pewna.

            Dusza Glorii powoli zaczęła wracać tam, gdzie jej miejsce.

-Nie w Niebie.

-Nie w Piekle.

-Na Ziemi. Tutaj na nowo zacznie żyć. Nie wróci już do poprzedniego życia .

Teraz Tu jest jej Dom.

            Dręczyciel zniknął. Przynajmniej na jakiś czas. Czuła to.

            Ktoś pokazał jej Drogę, która pozwoliła pozbyć się Demona. Dokonała właściwego wyboru.

- Dał Nowe Życie …

                                                            …Teraz postara się Go odnaleźć.

 

Rozdział 3

Rok 2012.

Nowy Jork. Brooklyn.

Godziny szczytu.

Szła wzdłuż brooklyńskiej ulicy.  Nie wiedziała jak się tu znalazła. Spieszyła się. Dokąd idzie? Pędziła nie patrząc pod nogi… chwilę później ocknęła się w ramionach nieznajomego.

Zemdlała.

-Gdzie ja jestem? –zapytała.

-Spokojnie- odparł z uśmiechem chłopak. Miał może dwadzieścia lat. Spodobał się Glorii.- Zemdlałaś- poinformował.

            Pomógł jej wstać. Przechodnie patrzyli na nich ze zdziwieniem. 

-Moja głowa- z grymasem stwierdziła, dotykając czoła. Poczuła krew.

-Pomogę Ci- zaproponował chłopak –Dobrze się czujesz?

            Udzielił mi pomocy- pomyślała. -Kiedy stał tuż obok niej- czuła jakby już kiedyś się spotkali. Może Go znała? Ale skąd?

- To niemożliwe.

Czuła jego zapach. Przyciągał ją jak magnes. 

-Gdzie mieszkam?

Nie wiedziała dokąd iść… gdzie jest jej Dom?

-Tutaj mieszkam… - odparła zaraz po wejściu do mieszkania. Było już urządzone.                    -Ładne- pomyślała. Dlaczego nie wiedziała ,gdzie mieszka? -A jednak tu jest. W Domu. Nie wiedziała dokąd zmierza, ale jakimś sposobem trafiła do mieszkania.

            Oswoiła się z wiadomością, że coś dziwnego wydarzyło się w jej życiu. Nie ma rodziny. Nikogo nie zna i nie pamięta niczego. Tylko chłopak  wydawał się taki znajomy. Biło od Niego ciepło, delikatne i przyjemne… znane.

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy