Tunel

Autor: al-ks

-Nie przepraszaj- odpowiedział z uśmiechem. Pojawił się znikąd za jej plecami.

-Daniel…- wyszeptała.

-Nic nie mów. Pomogę Ci. Nie pozwolę na to, by ktoś skrzywdził... kogoś na kim mi zależy- wyszeptał do ucha Glorii.

-Powiedz mi. Proszę… Dlaczego nic nie pamiętam?- Daniel nie potrafił przyznać się do tego, że sprawił, że Gloria nic nie pamięta. Nie mógł jej powiedzieć.

-Lepiej, żebyś wiedziała jak najmniej. Nie powinnaś o nic pytać. Na razie- odparł i przygarnął ją do siebie.

            Tulili się do siebie przez jakiś czas, kiedy Daniel pochylił lekko głowę- dotykając policzka Glorii i wyszeptał:

-Kocham Cię, Glorio.- I zniknął.

-Danielu… -załamanym głosem wołała Gloria. Dlaczego mi to robisz?- płakała.- Czym sobie na to zasłużyłam? Dlaczego?- powtarzała rozpłakana.

            Daniel był tam. Był tam i spoglądał na ukochaną. Nie mógł jej pocieszyć. Zrobił o wiele za dużo. Wymazał Glorii wspomnienia z poprzedniego życia. Mógł postąpić inaczej. Walczyć z Demonem w poprzednim życiu dziewczyny, albo dać jej nowe, w którym będzie bezpieczna. Chciał dla Glorii jak najlepiej, ale nie zawsze mu to wychodziło. Dziewczyna za każdym razem próbowała czegoś się dowiedzieć. Rozumiał ją… też chciałby wiedzieć, dlaczego życie potoczyło się w taki, a nie inny sposób.

 

-Victor. Imię, które dostał stamtąd- Daniel spojrzał w niebo. Przyglądał mu się badawczo, chociaż znał je i wiedział o wszystkim, co się tam działo. Dawno już go tam nie było. Odkąd dostał od Agatona- najwyższego rangą Anioła- zadanie, aby pozbyć się Demona z ciała Glorii, ma obowiązek być na ziemi. Nie może dopuścić by coś stało się dziewczynie. Już wieki temu, każdy Anioł wiedział, że nie powinien dopuścić do bliższej znajomości z człowiekiem. To tylko pogarsza sprawy. Im anioł jest bliższy człowiekowi, tym Demon prędzej odnajduje osobę, której poszukuje. Żaden spośród Aniołów nigdy nie dowiedział się, dlaczego ludzie są dręczeni przez istoty nie ludzkie- demony, bez pohamowań.

            Daniel nie potrafił znieść nawet najkrótszej rozłąki z Glorią. Pokochał ją. Dopiero teraz zrozumiał, że postąpił źle. Naraził się Niebiosom. Agatonowi- temu, który jest dobry- dla tego ,który jest czystym złem- Demonowi. Musi uważać, inaczej Gloria będzie w niebezpieczeństwie. Anioł może podarować człowiekowi drugie życie tylko jeden raz. Wykorzystał już  szansę… I pokochał człowieka.

            Długo się nie spotykali. Dni mijały, dłużyły się koszmarnie. Wiedział jednak, że jest zmuszony do oddalenia się od dziewczyny. Tylko dla jej dobra. Gloria próbowała kontaktować się z Danielem, natomiast on pozostawał w ukryciu. Oboje ciężko znosili rozłąkę, ale to było najlepsze wyjście.

 

            Noc. Gloria śniła... o tunelu. Biegła szybko. Nie mogła złapać tchu. Upadła. W oddali zauważyła postać…

-Daniel!- zawołała. Nikt nie odpowiadał. Poczuła ciepły dotyk na prawym ramieniu. Zamarła. Odwróciła się powoli w prawą stronę. To Daniel.

-Co się dzieje?- zapytała z ulgą.

-Jestem w twoim śnie…- odparł spokojnie. Przytulił Glorię do siebie. I szeptał:

-Bardzo za tobą tęskniłem. Nie mogę zostać długo…- rzekł. Przy Glorii czuł się jak w niebie. Nie chciał, aby coś przerwało sielankę. Ale… wiedział, że nie może przebywać z dziewczyną za długo. Ta chwila nie może się skończyć- pomyślał.

-Ja Ciebie też kocham- ciągnęła z uśmiechem Gloria. –Wcześniej nie zdążyłam powiedzieć Ci tego. Dlaczego zniknąłeś?- zapytała przejmująco.

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy