Tunel

Autor: al-ks

-Jestem z powrotem. O nic się nie martw. Musiałem wyjść. Już jestem i nigdzie się nie ruszam- powiedział i przytulił Glorię do siebie.

-Bałam się. Myślałam, że znowu mnie zostawiłeś… samą- płakała.

            Rano Gloria nabrała sił. Czuła się już dużo lepiej. Ale bez pomocy Daniela mimo wszystko nie poradziłaby sobie. Wstała i ogarnęła się. Zjadła śniadanie. Po czym poszła so łazienki.

-Poradzisz sobie?- zapytał Daniel troskliwie.

-Tak. W razie czego, zawołam Cię- odparła z uśmiechem i powoli weszła do łazienki. Była rozpalona. Temperatura spadała, ale powoli. Kiedy schłodziła twarz wodą, zakręciło jej się w głowie. Trąciła ręką szklany flakonik z perfumami, który spadł na podłogę i rozbił się na kawałki. Usłyszała Daniela.

-Co się dzieje?

-Jest w porządku- odparła w pospiechu.- Pobiłam tylko flakonik. Podparta na prostych rękach o umywalkę, spojrzała w lustro. Jej zielone oczy nie są zielone. Przyjrzała się dokładnie i ujrzała wyłaniające się z nich złoto. Zdziwiła się na widok koloru swoich źrenic. Mrugnęła i kolor oczu wrócił do poprzedniego stanu.

-Chyba coś mi się wydawało- stwierdziła. Wróciła do zamierzeń. Musiała się wykąpać. Po całym dniu, jaki przeżyła była wykończona i śmierdząca.

            Dzień mijał spokojnie. Cieszyła się, że jest z nią Daniel. Postanowiła wyjść na chwilę z domu. Daniel nie był pewien czy to dobry pomysł. Ale się zgodził. Gloria chciała pobiegać. Trochę pobyć w samotności. Przebrała się i wyszła zaczerpnąć świeżego powietrza. Powoli się ściemniało, ale widoczność była dobra. Daniel poprosił, żeby nie oddalała się za bardzo. I tego się trzymała.

            Biegając ,Gloria czuła się swobodnie. Mogła trochę pomyśleć w spokoju. Nie żeby Daniel jej przeszkadzał. Kocha go. Jest dla niej najważniejszy. Najcudowniejszy w całych Stanach. A może na całym świecie. Opiekuje się nią zawsze, kiedy tego potrzebuje i wtedy, kiedy nie potrzebuje. Przystanęła na chwilę, i dostrzegła, że jej paznokcie błyszczą jak brokat- na złoto. Jak jej oczy.

-Co się ze mną dzieje?- powiedziała do siebie. Trwało to tylko chwilę. Wszystko wróciło do normy. Paznokcie przybrały stan poprzedni. Postanowiła wracać do domu. -Może Daniel się o mnie martwi- pomyślała.

            W czasie, kiedy nie było Glorii- Daniel skontaktował się z Katiną. Była dobrą koleżanką. Chciał, żeby poznały się z Glorią. Katina zgodziła się  pomagać Danielowi. Znają się dość długo. Jest jedną z zaufanych nieśmiertelnych czarownic w mieście.

-Dobrze, będę u was jutro o piętnastej. Nie mogę się już doczekać aż poznam Glorię- cieszyła się Katina.

-Na pewno ją polubisz- mówił Daniel. Wtedy weszła Gloria- zdyszana, kierowała się prosto do łazienki. –To do zobaczenia- pożegnał się Daniel.

            Położyli się późno. Długo rozmawiali -o samopoczuciu Glorii, o czasie kiedy Daniel zniknął. Przeżyli trudne chwile, kiedy nie byli razem. Znikanie anioła często  było prostszym sposobem na złagodzenie konfliktów. Czasami nie potrafił odpowiedzieć na pytania. Na niektóre nieraz sam nie znał odpowiedzi. Zbliżyli się do siebie w tempie błyskawicznym. Miłość rozkwitła tak szybko. Daniel poinformował Glorię o jutrzejszym gościu. Nie chciał, żeby Katina przyszła bez uprzedzenia Glorii. Dziewczyna ucieszyła się na tę wiadomość. Nie zna nikogo oprócz swojego Struża- uśmiechnęła się myśląc o Danielu.

            Nad ranem Gloria się obudziła. Było jeszcze trochę ciemno. Wyszła na balkon. Wciągnęła w płuca wilgotne, pachnące świeżością powietrze. Znowu doznała zawrotu głowy i jednocześnie poczuła, że źrenice zmieniły kolor, zarówno paznokcie zalśniły złotem. Poczuła niepokój. Oddychała szybko. I w jednej chwili- wszystko się uspokoiło. Dzisiejszej nocy i poprzedniej nie śniła już o tunelu, czy o mężczyźnie którego nie rozpoznawała. Wszystko minęło. Gorączka też. Ale miała wyższą temperaturę ciała niż zwykle. Jakieś 38 stopni. Czuła się dobrze, więc zawracanie głowy Danielowi, nie miało sensu.

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy