Fallout - Rozdział 1: Świat zewnętrzny, część 1

Autor: AS-R

Szczęśliwie tej nocy Blaine był w jej posiadaniu.

Zszedł więc dyskretnie do miejsca potocznie określanego mianem „wodopoju” i zachachmęcił jedną blaszaną manierkę, oprawioną w farbowaną błękitną skórę Bóg jeden raczy wiedzieć jakiego zwierzęcia i wszechobecną liczbę „13” wytłoczoną w miękkiej oprawie i naznaczoną żółtą farbą. Ugasił pragnienie, po czym posnuł się (w formie spaceru) przez pewien czas bezcelowo wzdłuż korytarzy Krypty. Przy głównym komputerze kontrolującym procesy oczyszczania wody, wydawało mu się, iż dostrzegł gmerającą naprędce i nerwowo postać. Przetarł oczy i po chwili namysłu obarczył przewidzeniem zmęczony umysł.

            Następnego dnia wybuchła wielka panika – przynajmniej pośród najbliższych, najbardziej zaufanych osób z otoczenia Overseera. Podczas porannego racjonowania wody, część wtajemniczonych mieszkańców zachowywała się niespokojnie ukradkiem spoglądając jedni na drugich. Kwatermistrz posłał Blaine’owi rozpaczliwe spojrzenie jakby właśnie dowiedział się, że do końca życia będzie musiał zbierać czyjąś bawełnę; a życie to miało okazać się niezwykle długie. Blaine był prawie pewny, że jego nocne wypady po dodatkowe porcje płynów zostały odkryte, a on sam zostanie niebawem pociągnięty do odpowiedzialności.

            Wieczorem przyszły do niego służby ochrony schronu. Blaine Kelly nie protestował. Został niezwłocznie postawiony przed obliczem Overseera. Ten siedział – jak zwykle – w swoim futurystycznym (nawet jak na wnętrze schronu) centrum dowodzenia. Umiejscowiony dziesięć stóp nad ziemią, starszy, siwowłosy mężczyzna zarządzał Kryptą 13 od kiedy Blaine sięgał pamięcią. Jego podium przypominało tron jednego z tych ekscentrycznych, średniowiecznych monarchów, o których Kelly czytywał swego czasu w bibliotece, zaś władza w schronie była dziedziczona dokładnie w taki sam sposób jak za czasów królów. Pod naporem taksującego spojrzenia zarządcy, Blaine poczuł przerażającą potrzebę przyznania się do wszystkiego. Nim jednak otworzył usta, Overseer przemówił za niego.

            Kiedy skończył, Blaine Kelly nie miał najmniejszych wątpliwości: życie w Krypcie, jego życie, miało ulec niewyobrażalnej zmianie.

            Teraz manifestacją narastających w nim tamtego dnia obaw była jego obecność po drugiej stronie grodzi. Wszyscy spoglądający na nią wcześniej widzieli tylko wewnętrzną stronę. Blaine Kelly, młody chłopak o niebywałej – według rygorystycznych kryteriów obowiązujących w schronie – inteligencji, był pierwszym mieszkańcem schronu oglądającym na własne oczy zewnętrzną część opatrzonego liczbą „13” włazu.

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy