Historia alternatywna 3

Autor: Edytella

Historia alternatywna 3

 

 

Co Remek robi dziś? Podobne pracuje w Polmosie, a z tego, co mi mówił kolega z byłej pracy to w Polmosie bardzo dobrze płacą i jest wielu chętnych, aby tam pracować.

            A jak to było ponad dwadzieścia lat temu?

Remek mieszkał wtedy w Czarnej Białostockiej. Nie wiem, czy mieszka tam obecnie. A co robił poza tym? Chodził do szkoły. To był zespół szkół i on był w klasie c, chyba uczył się tam na chemika. W każdym bądź razie tej chemii miał tam dużo, na pewno więcej ode mnie, bo ja byłam w klasie A i uczyłam się o mleku.

A dlaczego tak piszę o tym Remku?

Bo ja jak miałam 16 lat to byłam w nim szaleńczo zakochana. Dzień uważałam za stracony jak nie widziałam Remka w szkole, a były takie dni, gdy go nie widziałam. Latem Remek chodził w granatowej koszulce – pamiętam ją do dziś.

Za naszą szkołą była pracownia analizy technicznej, gdzie czasami mieliśmy zajęcia. Raz było tak, że po mojej klasie przychodziła klasa Remka i wtedy spojrzeliśmy na siebie. Pamiętam, że był to słoneczny dzień, ale o dziwo Remek nie był w granatowej koszulce. Myślę, że było jeszcze na nią za zimno.

Jeszcze była lekcja angielskiego, na której były połączone obie nasze klasy. To była poprawa pracy klasowej, którą ja robiłam na tablicy. Wydaje mi się, że dostałam tróję, ale i tak napisałam najlepiej i to mnie nauczyciel poprosił do tablicy. Byłam trochę zakłopotana i opanowałam, ale w końcu się zgodziłam. Remek siedział w środkowym rzędzie i obserwował moje plecy i ruch mojej ręki na tablicy. Jestem tego pewna. Gdy już skończyłam pisać to odwracając się potknęłam się i mało nie wpadłam na Remka. Nie planowałam tego, ale coś mnie do niego ciągnęło od początku.

Czy pamiętam jak pierwszy raz zobaczyłam Remka?

Nie pamiętam, ale jak dziś pamiętam jak zobaczyłam go w szkolnym teatrze w Konopielce. Grał tam gospodarza. Jak zahipnotyzowana patrzyłam jak zawija, czy też odwija onuce na scenie.

To jest historia alternatywna i ja trochę zmyślam, a trochę piszę prawdę. Wyjaśniam, aby nikt nie miał wątpliwości i proszę moje wszystkie historie alternatywne traktować z przymrużeniem oka. Taka wyjaśniająca dygresja.

Wracając do Remka. No cóż to był chłopak marzeń. Według mnie był najprzystojniejszym chłopakiem w szkole I myślę, że nie tylko mi się podobał. Wiem, że miałam konkurencję nawet w swojej klasie. To była dziewczyna z Czarnej Białostockiej. Ona miała nade mną taką przewagę, że dojeżdżała z Remkiem do szkoły i mogła się z nim spotykać w Czarnej, a poza tym uważałam, że ona jest ode ładniejsza, a na pewno miała o wiele ładniejszą cerę. Pewnie ma do dziś.

            Ja miałam jednak swoje źródło informacji na temat Remka. To była inna dziewczyna z klasy z Sokółki, która też jeździła z Remkiem tym samym pociągiem. W ogóle lubiłam z nią gadać. Była fajna, ale Remek interesował mnie najbardziej. Do dziś mam z nią kontakt na facebooku, ale dziś nie mam odwagi ją pytać akurat o Remka. A wtedy pytałam i to jak. Dowiedziałam się, że Remek jest bardzo kochliwym chłopcem i już nie jednej dziewczynie z Czarnej zawrócił w głowie, a miał przecież dopiero 18 lat. Tak mi mówiła moja koleżanka.

Ja sobie pomyślałam, trudno opinia opinią, ale przecież ja go kocham. Tak przynajmniej mi się wtedy wydawało.

            Była jeszcze wspólna lekcja wuefu na podwórku. Właściwie ja nie biegałam, a jakoś Remek też niespecjalnie ćwiczył i sobie pogadaliśmy. Opowiadał mi, co zamierza robić po szkole. Miał wiele marzeń. Chciał studiować chemię, a potem pracował w laboratorium kryminalistycznym. Remek był fanem serialu Archiwum X i zajadle uczył się tej chemii. Właściwie przez pół godziny tylko o tym mówił. Nudził mnie, ale przyjemnie było na niego patrzeć akurat tego dnia był w swojej granatowej koszulce.

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy