Fikcyjna przyjaźń

Autor: Adam93

Fikcyjna przyjaźń

 

                Historię którą chcę wam dziś opowiedzieć Rex miała miejsce zeszłego lata, był wtedy w drugiej klasie gimnazjum. Początek całego zajścia nie wskazywał, na nic strasznego. A było to tak. W szkole mało osób lubiło Rexa ponieważ był „inny”, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Był cichy, uczynny, pracowity, pomagał w domowych obowiązkach i zawszę był miły dla wszystkich wokół siebie których denerwował swoim uśmiechem. Pewnego zimowego dnia Rex wracając ze szkoły szedł jak zwykle na przystanek autobusowy, zawsze kiedy czekał na autobus, na ławce siedziała już szynszyla która na imię miała Kropka. Była ona już w trzeciej klasie gimnazjum. Kiedy siadali na ławce i razem czekali na transport do domu ich kontakt ograniczał się tylko do przywitania. Rex nie chciał się zadawać bliżej z Kropką, ponieważ wiedział co z niej jest za „ziółko”. Była typową nastolatką, która piła alkohol,  paliła papierosy, chodziła na wagary, ale mimo to Rexa bardzo zawsze dziwiło, że ona przy takim trybie życia odnosi sukcesy w szkole. Najbardziej Rexowi u starszej koleżanki podobało się to, że bardzo ładnie umie rysować. Kiedy już autobus przyjechał, jak zwykle spóźniony. Zdążyli już oboje bardzo zmarznąć. Rex wszedł do autobusu i poprosił o bilet do domu, już miał przygotowany portfel żeby zapłacić kierowcy, ale gdy go otworzył nic w nim nie było. Wyleciało mu z głowy, że z domu zapomniał wziąć dodatkowych pieniędzy, bo te co miał ze sobą wpłacił na wycieczkę do muzeum. Strasznie mu się zrobiło głupio z tego powodu. Już myślał, że będzie wracał do domu na pieszo ale nagle pomoc zaoferowała mu Kropka która kupiła bilet swojemu koledze z młodszej klasy oraz samej sobie. Mieszkali przystanek dalej od siebie. Rexowi było bardzo miło, że Kropka zdała się na taki miły gest. Usiedli obok siebie w środku autobusu. Rex zaczął rozmowę pierwszy. Dzięki, że zapłaciłaś za mój bilet, pieniądze zwrócę ci jutro.

 A Kropka odpowiedziała. A co byś powiedział gdy byś zrewanżował się mi wspólnym wypadem na pływanie ? A kiedy byś chciała się tam wybrać? Zapytał Rex. Może dziś o 18:00 odpowiedziała koleżanka ze starszej klasy. To jesteśmy umówieni odpowiedział Rex i tak się zagadali, że niemal młodszy uczeń przegapił by swój przystanek. Dobra to ja muszę lecieć powiedział Rex i dodał jeszcze: to spotykamy się pod basenem o 18:00. Kiedy Rex wrócił do domu poczuł się bardzo dobrze, jak by wszystko zaczęło w jego życiu nabierać tempa, zaczynały się dziać zmiany o „180 stopni”. Nagle ktoś go polubił, chciał żeby spędzał z nim  czas, był w siódmym niebie. Z tego wszystkiego nie zjadł nawet obiadu bo był taki podekscytowany dzisiejszym spotkaniem, mama nie była zadowolona z tego powodu, że poznał taką koleżankę.

 Wiedziała jakie krążą o niej plotki, no ale pomimo wszystkiego pozwoliła synowi iść na spotkanie. Chociaż bardzo się bała tego spotkania. Rex już zobaczył swoją kumpelę z papierosem w ręku. Rex okazał nie zadowolenie, ale wiedział na co się pisze. Przywitali się i udali na basen. Po godzinie Pływania Kropka odprowadziła swojego nowo zapoznanego znajomego do domu, ale w czasie drogi Kropka chciał zapalić papierosa. Ale w tej chwili Rex stanowczo zabronił mówiąc. Odprowadzasz mnie sama a nie z papierosem a jak chcesz palić to lepiej już wracaj do domu bo nie lubię śmierdzieć dymem  powiedział krótko i ostro. Kropka opanowała swoją chęć na papierosa i powiedziała że zapali sobie jak już będzie wracała do domu. Po pięciu minutach już byli pod domem Rex-a. Pożegnali się i  koleżanka poszła do domu. Rex był niezbyt zadowolony ze spotkania. Wszystko było by fajnie powiedział w rozmowie z Mamą gdy by ona nie paliła papierosów, no ale ona jest jedyną osobą która wykazała inicjatywę żeby mnie lepiej poznać. Może warto zaryzykować, przecież wszyscy nie możemy być tacy sami? Zastanawiał  się na głos Rex. Mama przytaknęła i powiedziała żeby na nią uważać i życzyła mu dobrej nocy. Szybko zasnął , bo nie mógł  doczekać się następnego dnia w szkole. Wstał godzinę wcześniej, niż powinien więc zjadł sobie spokojnie śniadanie, wypił ciepłą herbatę z cytrynką i miodem, potem przejrzał sobie jeszcze raz notatki ze szkoły  i wszedł jeszcze na chwilkę na Internet żeby spojrzeć czy coś się dzieję na „Face-book-u”. Kiedy tam wszedł, nigdy się tego nie spodziewał. Miał zaproszenia prawdopodobnie od wszystkich ze szkoły. Bardzo się ucieszył ale niestety zaakceptował tylko kilka bo  już musiał wychodzić do szkoły. Już w autobusie zobaczył swoją nową koleżankę która dosiadła się do niego  i zapytała go po chwili. Czy chcesz żebyśmy spróbowali zostać przyjaciółmi? Rex odpowiedział bez wahania. Bardzo chętnie, ale będziesz musiała przestać palić, pić i spotykać się z tym nie miłym towarzystwem. Jeżeli mi pomożesz to postaram się zmienić moje przyzwyczajenia odpowiedziała koleżanka.

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy