Będziesz patrzył tylko na mnie

Autor: LenaVenator

 Kochałam go. Ale czy On odwzajemniał to uczucie? Potrafił przez cały dzień mówić, że mnie uwielbia, prawić mi tysiące komplementów... Tak, wtedy czułam, że żyję i byłam bezgranicznie szczęślliwa. Spędzaliśmy cały dzień w łóżku, nie robiąc nic pożytecznego, byliśmy obok siebie i ta wzajemna obecność nam wystarczała, wtedy wszystko dookoła traciło swoje znaczenie. Byliśmy tylko my. Przynajmniej ja tak myślałam.

 Później natomiast przychodziły te dni, w których On udawał, że mnie zupełnie nie zna. Nie wiedziałam dlaczego nie odbierał wtedy moich telefonów, nie odpowiadał na setki waidomości, które mu wysyłam. Zupełnie jakbym nie istaniała... W każdym razie, wtedy nie istniałam, nie dla reszty świata. Myślałam tylko o nim i nie potrafiłam się na niczym skupić. To frustrujące, ale nie dałam rady tego zmienić. Miłość zupełnie zmienia ludzi, niekoniecznie na lepsze. W moim przypadku, miłość miała na mnie dość destruktywny wpływ. Sprawiła, że stałam się zupełnie bezużyteczna, gdy nie było Go w pobliżu. Siadałam wtedy przy oknie i patrzyłam w niebo, rozmyślając o tym, co może w tej chwili robić, gdy nie był obecny przy mnie. 

 Przeważnie myślałam wtedy o jego oczach, bo przypominały mi niebo, w które tak często się wpatrywałam. I zastanawiałam się na co wtedy patrzą... Czy wyobrażają sobie mnie? Nie... Na pewno nie. Pewnie wtedy patrzył na inne kobiety, podziwiając ich urodę i idealne kształty. Zapewne były o wiele piękniejsze ode mnie, ale byłam pewna, że nie mogły mu dać tyle miłości co ja. Dla mnie był całym światem.

 Jeden z naszych wspólnych i zarazem ostatnich dni, zapamiętam na zawsze. Wtedy też moje życie się zawaliło i trafiłam do tego miejsca. Jest tu dość zimno i w nocy słychać obleśny szelest karaluchów, które skradają się obok mojego twardego łóżka. Ubrania też nie są zbyt wygodne, ale nie narzekam. Przerażają mnie tylko krzyki innych i te głosy...

 Pewnego dnia oznajmił po prostu, że to już koniec, że jego uczucie do mnie już wygasło, ponieważ zakochał się na nowo w kimś innym. Tak, dla mnie to był cios prosto w moje słabe serce. Wiedziałam, że kiedyś mnie zostawi, ale nie spodziewałam się, że to nastąpi tak szybko. W porównaniu do innych kobiet, byłam zupełnie przeciętna, dlatego też mnie to nie zdziwiło. Liczyłam jednak na to, że zauważył we mnie coś więcej... Niestety, patrzył jedynie na wygląd, nie interesowało go to jaką jestem osobą. 

 A jednak było coś w jego oczach, co nieodparcie mnie do niego przyciągało...

 Gdy obserwowałam Go przez okno, zauważyłam jak patrzy na pewną blondynkę, tymi swoimi oczami. Sprawiło to, że wpadłam w szał. Nie kontrolowałam wtedy tego, co robię. Dopiero później zorientowałam się, że leżę na podłodze poobijana, a dookoła mnie leżą różne porozbijane przedmioty. Rozejrzałam się dookoła i zobaczyłam, że ze złości zniszczyłam wszystkie wazony, komputer, szklanki, a nawet telewizor leżał roztrzaskany na podłodze... 

 Roztrzęsiona, podniosłam się i posprzątałam cały ten bałagan zanim On wrócił do domu. Gdy wrócił, nawet na mnie nie spojrzał i od razu położył się na kanapie. Po chwili zasnął i słyszałam tylko jego miarowy oddech. Miałam plan, który miał sprawić, że już nigdy więcej nie spojrzy na inne kobiety. Na moją korzyść przemawiało to, że miał twardy sen i nic nie było w stanie go przebudzić. 

 Przyniosłam z piwnicy solidny sznur i przywiązałam go do łóżka, na którym leżał. Odetchnęłam z ulgą, bo na szczęście się nie zbudził. Sprawdziłam jeszcze czy więzy są solidne i po chwili udałam się do naszej jadalni. Na stole leżała duża łyżka po jogurcie, więc oblizałam ją i przyniosłam do salonu, w którym on smacznie spał.

 Usiadłam tuż przy nim i pogładziłam go łyżką po twarzy. Chciałam krzyknąć, aby się obudził, lecz nie musiałam tego robić, bo ku mojemu zdziwieniu sam otworzył oczy. W tym momencie szybko zakleiłam mu taśmą usta, aby nie sprawiał żadnych kłopotów naszym sąsiadom. Spojrzał na mnie ze zdziwieniem i w tym momencie, w jego pięknych oczach po raz pierwszy ujrzałam prawdziwy strach. 

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy