Imię moje jak dźwięk pusty

Autor: Grzegorz
* * * „Ta szopa Żyda”. Żyd u Juliusza to Rabin, ma córkę Judytę. Chyba Wyspiański Stanisław czytał ten dramat ale u niego jest Rachela. U Stasia nie ma szopy, jest chata w Bronowicach. Ten Żyd i ta jego córka, skąd oni tutaj? Czy ich przodkowie uciekali przed faraonem z Egiptu? Tak, to ci sami. I osiedli tutaj ci co z Mojżeszem szli przez pustynię i ci co wołali „Ukrzyżuj”. * * * U Juliusza, rabin mówi tak: „Teraz my tu gospodarze Zamiećmy izbę po panach. Nu-jest zysk na tych dywanach. Kto zyska a kto też straci Na tej to konfederacji- A Moskal dywany kupi Nu, co jest szejne morejne, Zapłakana?- Szlachcic głupi Nagadał się i wychodzi... A mnie pan Marszałek dobrodziej Nie zapomniał! Pan kochany! Podarował mi dywany”. Co mówi Judyta o tym potem. Podobna ona do Racheli z „Wesela” Stasia W. Bardzo podobna. I jeszcze te słowa rabina. Nie sposób ich tu nie przytoczyć. „To dobrze ale te ławy I te makatne pościele Ja schowam na twoje wesele Aby ty na nich usiadła”. Te słowa wyrzekł rabin kiedy Judyta tak mu rzekła: „Ojcze, jeśli ty mnie kochasz, To porzuć te darowizny. Na co nam? My bez ojczyzny! Na co nam takie wystawy”. A u Lechonia: „Czarna Rachel w czerwonym idzie szalu drżąca i gałęzie choiny potrąca, idąca Nikogo nie chce budzić swej sukni szelestem i idzie wprzód jak senna z rąk tragicznym gestem... I wzrokiem, błędnym wzrokiem gasi mgieł welony I świt się robi nagle i wstaje zlękniony”. One żyją poezją, a ich ojcowie robią interesy. Wszelakie. * * * Emanuel Mateusz Rostworowski w książce „Popioły i korzenie” tak pisze o XVIII wieku: „charakteryzuje się laicyzacją czy też desakralizacją tej cywilizacji stawiającej przed sobą wizję „raju na ziemi”.” I Juliusz to widział. Wyczuwał to i dlatego odpowiedź jego jest potężna. Właściwie wszyscy wieszczowie dali odpór. Uświadomili sobie, że droga Oświecenia to droga donikąd. A w szczególności pozbawienie Polski jej chrześcijańskich korzeni, to wypuszczenie z niej najżywotniejszych soków. Kiedy w Nazarecie, Galilei, Jerozolimie rozpoczynała się „Nowa Epoka” to Polski jeszcze nie było. Po tysiącu latach ten krąg, który rozchodził się niczym kręgi po wrzuceniu kamienia do wody, przyszedł do nas. I ukształtował nasze życie, naszą historię na zawsze. * * * A w Oświeceniu człowiek uznał że jest mądrzejszy od Boga i postanowił sam urządzić świat, na swój sposób. Na piedestale postawił Rozum. Idea ta skończyła się hekatombą. Miliony istnień ludzkich zapłaciło za eksperymenty różnych Dantonów, Robespierrów, czy Marxów. Będąc we Francji, Juliusz obserwuje życie tego kraju gilotyny i Marsylianki. On i Adam nie gloryfikują postępu, piszą o kraju kurhanów, dworków i płaczących wierzb. Kraju „cudownych obrazów” gdzie dzieci proszą o szczęśliwy powrót taty. A Juliusz pisze: „O Polsko, Polsko święta bogobojna ...Wspomnij ty o nas, wspomnij”. * * * W Psalmie 10 jest taki wers: „... i aby człowiek powstały z ziemi nie siał już postrachu”. Właśnie. Człowiek, który z prochu powstał i w proch... Tak krótko trwa życie, chwilkę tylko. I ten człowiek taki kruchy, trzcina przecież uwierzy w swoją moc, wymyśli ideologię czarną, czerwoną czy jakąkolwiek i zaczyna się. Potem pomniki sobie stawia i cześć sobie każe oddawać. I p

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy