Religia władzy militarnej i pieniądza, Kiedy papier stały się Bogiem

Autor: dydymus

Czy można nazywać przed chrześcijańskie religie pogańskimi? Czy wolno komukolwiek wyrażać opinie o wyższości jednej Religi i jej Boga nad inną religią?!... Czy religie podobnie jak człowiek i wszechświat są jednym ewoluującym tworem różniącym się tylko mentalnością wyznającego ją ludu?!


Wydaje się ze religie współczesne Islam, Buddyzm, Judaizm, Chrześcijaństwo… są tylko elementami ewolucji myślowej, duchowej i kulturowej a także społecznej poszczególnych narodów, kultur i społeczeństw... Czy nasze religie są lepsze!? Pozwalają na większy rozwój duchowy jednostki?! Czy nasze religie są bliżej Boga dzięki odpowiedzią, których szuka człowiek dociekliwy, który aby uwierzyć musi dotknąć?! Czy nasza symbolika religijna jest czymś wyjątkowym czy tylko podrobionym kluczem do nieistniejącej prawdy naszych czasów?!

 

Pogrążeni w kapitalizmie, współczesnym niewolnictwie i zależności od władzy pieniądza, technologii i militariów zapominamy, że człowiek natchniony duchem Boskim (bez imienia) jest przede wszystkim istota duchową... Zapominamy o swojej wrażliwości, uczciwości i szerzeniu prawdy… Pozwalały cienią i zakrytym twarzą o nieczystych duszach manipulować naszym życiem wpajając nam zagrożenia, których nigdy nie było...

 

Boimy się wszystkiego a najbardziej samych siebie i wszystkiego, co wynika z kłamstwa i braku lojalności wobec innego człowieka. Człowiek jako jednostka nie jest lojalny ani wobec siebie ani wobec społeczności ani tej bliskiej a tym bardziej tej światowej... Człowiek przez władze pieniądza stał się sprzedajną i tanią dziwką, ladacznicą bez wglądu  w swoją dusze, która zastąpiło konto bankowe i wąski obraz świata prezentujący fałszywy jego wyobrażenie, które zostało na tyle zmanipulowanych przez rządy cieni i media ze wszyscy wierzą w prawdy bardziej niesamowite jako chodzenie po wodzie...


Religia współczesna to zlepek dawnych kultów, wierzeń a także szamańskich rytuałów ku czci słońca i innych żywiołów. Wierzymy w to samo, co nasi przodkowie nazywając rzeczy, które przeżywamy w inny niekiedy dziwny sposób... Święta, ceremonie, obchody, duchowość stały się dodatkiem do komercji i symbolicznym kwiatkiem do Korzucha...

 

Chodzimy do kościołów modlimy się myśląc zupełnie o czymś innym myślimy o pieniądzach modlimy się o nie myślimy o posiadaniu i władzy wyłaniającej się z pieniądza a nie duszy wszechświata... Ilu z nas wierzy dla wiary?! A ilu z nas wierzy, aby pozyskać przychylność Bogów nawet, jeśli w nich nie wierzymy, tak nawet, jeśli w nich nie wierzymy nie chcemy popadać w niełaskę na wypadek gdyby Bóg czasem istniał...

 

Nie można na takich podwalinach budować żadnej Religi i duchowości a co najwyżej kolekturę gier hazardowych. Obecnie modlitwa to konkurs dobrych życzeń za pomocą, których wypełniamy Bożego totolotka z nadzieja, że padną nasze liczby... Nie wierzymy w równość kobiety i mężczyzny modlimy się do Boga mężczyzny i tak myślimy, bo tak nam kazano i wpojono, iż pierwiastek męski jest ważniejszy i może egzystować i władać samodzielne światem...

 

Każda religia pierwotna nie pogańska, ale pierwotna mówiła i mówi o równowadze sił o zjednoczeniu mężczyzny i kobiety w święty akcie, hieros gamos... Współczesne kościoły odrzucają ten akt niszczą równowagę pierwiastków i pozwala budować władzę oparta na  testosteronie, pozwalając na niszczenia świata przez tajne stowarzyszenia ludzi bez twarzy, którzy interpretują mistyczne pisma według swego widzimisie, podszywając się pod symbole i hasła innych tworząc niebezpieczna mieszankę wybuchowa...

 

Religia jest bardziej niebezpieczna bronią niż atom i antymateria szczególne, jeśli ta broń znajdzie się w rękach szaleńców, jakimi są ludzie idący  ku władzy wpajając nam ze robią to w imię Boga, którym jest władza i pieniądz...

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy