Gra

Autor: agusia1905
Każdy weekend spędzam zawsze w tym samym miejscu, zwykły bar gdzie aż siwo od dymu. Zawsze wygląda tak samo, siedzę przy stoliku, pije piwo i obserwuje ludzi. Dzisiejszy dzień nie był wyjątkiem, przyszłam, usiadł, pije, czuje jak z każdym łykiem piwo robi spustoszenie w mojej krwi, jeden łyk, jeden papieros. W dymie widzę Ciebie, siedzisz jak ja obserwując otoczenie, jest tyle ludzie, a jednak jesteśmy sami. Patrzysz mi w oczy, speszona odwracam głowę w bok, a jednak twoje magnetyzujące spojrzenie nie pozwala długo pozostawać mi w takiej pozycji. Jest tyle ludzi, a tak naprawdę tylko my. Robi się ciepło, a na mich plecach pojawiły się dwie krople potu, z każdą chwila coraz trudniej mi oderwać od Ciebie oczy. Zaczynam delikatnie dotykać mojej szyi, dekoltu, oblizuje usta, a Ty dalej siedzisz i patrzysz. Spłynęła jedna kropla jeszcze bardziej wyostrzając moje zmysły, spójrz na mnie... widzisz jak bardzo potrzebuje dotyku, muśnięcia. Zamykam oczy, staram się uspokoić, łyk piwa, papieros. Biorę go do ust, zapalam, patrzysz, marzysz jak bardzo chciał byś znaleźć się tak samo blisko moich ust jak on, znowu łyk, ukradkowe spojrzenia. Zaczynam się niecierpliwić i nerwowo oblizuję usta z grymasem na twarzy i znowu kropla potu, która płynie wzdłuż mojego kręgosłupa. Wyczułeś mój nerwowy trik, wstajesz....nie!! nie wychodź teraz proszę!! Obdarzyłeś mnie charakterystycznym spojrzeniem i wyszedłeś... jak mogłeś. Kończę piwo i chce jak najszybciej opuścić to miejsce. Wzięłam kurtkę i w pośpiechu wychodzę. Nagle widzę Ciebie, stoisz obok małego pokoju, kładziesz palec wskazujący na moich ustach – rozumie mam być cicho. Bierzesz moja rękę i kierujemy się w stronę pokoju pod schodami. Nie ma okna, jest ciemno i tylko czuje zapach proszku do czyszczenia. Zamknąłeś drzwi, jesteś za mną i wtulasz głowę w moje włosy, chce byś był jak najbliżej, by moje ciało było Twoim, moja krew płynęła w Twoich żyłach, Twoje ręce... są wszędzie. Najpierw spokojnie zaczynasz mnie dotykać, ramiona, plecy, coraz bardziej zdecydowanym gestem zaczynasz badać moje ciało. Mój cichy jęk był zaproszeniem do dalszych gestów, dotykasz moich piersi...zwykła gra najpierw spojrzenie, a teraz gesty. Twoje palce gubią się miedzy moimi udami, zamykam oczy i oddaje się przyjemności chwili...
1

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy