Chata, którą wieki roztrącą

Autor: grzegorz
ęczyła nas. Opowieść o Bogu, o krzyżu a najbardziej o tym jak Jezus kroczył po jeziorze. Ta opowieść o chodzącym po jeziorze Jezusie spokoju mi nie dawała , i wiesz , uwierzyłem. Stało się to... Marcin przerwał gościowi , w pół słowa. - Wejdź do nas – powiedział- ugoszczę cię. Opowiesz o wszystkim potem. A teraz zjesz coś . Chodź... jak ci na imię. - Dobrosz jestem . Dobrosz, rybak. * * * Kilka kilometrów od Marcinowego dworku, na skraju puszczy stał klasztor. Marcin odwiedzał w nim często brata Gabriela. Brat Gabriel przepisywał stare księgi i pisał historię klasztoru, który zbudowany był w XIII wieku. Brata Gabriela zaprosił Marcin aby swoje wiersze, bo pisał on wiersze, przeczytał. Brat Gabriel przyszedł niezauważony. Usiadł milczący w salonie i słuchał jak gra Chopin. Brat Gabriel był piewcą milczenia i taki wiersz napisał: „Tu milczenia strugi zmywają marność ze słuchu i z serca, w każdym kroku od zgorszenia wolnym, w każdym ruchu nieśpiesznym zabłyśnie skarb nad skarb nad skarbami, gromadzony wedle rodzaju, kruszec bez domieszek, bezcenny: najczystsze złoto milczenia. Milczenie śpiewa jak ptaszek, co za oknem rozsypał trele, dźwięczy jak modlitwa bezdźwięczna, co z oddechem jedno stanowi; tu przebywa w mocy i chwale, tu u siebie jest, w swoim domu, wolnym nurtem leje się, wzbiera, każde mgnienie wypełnia po brzegi. Ale milknie również milczenie, niewymowna jest niewymowność, kiedy zacznie się nabożeństwo i łagodne zabrzmią zaśpiewy…” - Moi drodzy – rzekł Marcin – ci co o nas czytają muszą wgłębiać się w życie nasze. Muszą się wyciszyć. Żyją oni w innym czasie dla nas nie do wyobrażenia. Ale to o czym im mówimy jest ponadczasowe. Ich atakuje zewsząd zgiełk , tego ich XXI wieku. My wiemy że Prawda nie przemija , że trzeba wrócić do Ciszy. * * * A swoją drogą Adamie- Adam zapalił właśnie lulkę- ty byłbyś w XXI wieku internautą. Choćby dlatego, że tą,, po której tęsknił” mógłbyś widzieć na swoim emigracyjnym monitorze ,, w całej ozdobie” - Ja mam komputer , ten jeden z największych wynalazków , naszych następców. Będę się łączył z całym światem i będę wysyłał wiadomości o naszym spotkaniu w najdalsze zakątki, aby wysłuchać innych, porozmawiać. Ale Jaśka na pocztę posyłać będę. Listu pisanego odręcznie nic nie zastąpi. Nic. * * * Dobrosz był świadkiem , jak fala , która zapoczątkował Jezus dopłynęła na Litwę. ,,Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem . Wnet zebrały się koło Niego tłumy , tak wielkie że wszedł do łodzi” Tysiąc lat szła ta fala, do miejsca gdzie mieszkał i żył Dobrosz. Po drodze było mnóstwo ofiar, ale to ziarnko, które obumarło wydawało plon. Przyniosłem wam ryby przyrządź je Marcinie i podaj gościom. * * * To Juliusz pisał o życiu jak o dywanie. My widzimy tę stronę gdzie nitki różnokolorowe są w jakby chaosie, nieładzie, sensu trudno się domyśleć. A z drugiej strony jest ład, porządek i sens. We współczesnym wierszu tak to przedstawiono: „i na ciebie przyjdzie czas kiedy zamkną się powieki jak pokrywa orzecha i zacznie się… wtedy ujrzysz i usłyszysz nowości co nie mieszczą się w ludzkiej wyobraźni co nie ujrzało ani oko ani ucho nie słyszało ani nie jest w stanie rozum pojąć co Zgotował dla wybranych żałując że na próżno tyle lat wegetowałeś zabawiając się w doczesność TEN Wyrozumiały dla nowo narodzonej gwiazdy a zarazem Onieśmielający i Łaskawy a przy NIM – ONA w muślinow

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy