Do poprawki

Autor: erni720831

Wszedł po scho­dach niosąc go na rękach.
Al­ko­hol zro­bił swo­je,trzy­mał go niepew­nie ,szar­piąc 4 let­nie dziec­ko.
Ten szkrab był tyl­ko pre­tek­stem oj­ca,który za wszelką cenę chciał wtar­gnąć do po­koju na piętrze.

Będę pa­miętał za­pach te­go po­koju do końca życia . Sta­rego drze­wa spe­cyficzny smak,który za­gościł w za­kamar­kach mo­jego umysłu. Każdy de­tal dzieciństwa pięknie się wry­sował się w re­lac­je je­go rodziców .

Ukocha­ny syn na rękach , a pięść od­bi­jająca się o drzwi po­koju w którym była uk­ry­ta ma­gia dzieciństwa,i mat­ka oba­wiająca się o następną chwilę.

Te zajączki z kap­sli zro­bione. O ile pa­miętam - lam­pka to była . je­den grał chy­ba na gi­tarze . To jeszcze pa­miętam . 
Stały na kon­tua­rze za którym na ścianie wi­siała wik­li­nowa ma­kata.

-Otwórz kur­wa
-Bo za­jebie te­go małego gno­ja

Od­wrócił się od drzwi sta­wiając dziec­ko na podłodze. 
Wy­pier­da­laj po­wie­dział , po­pychając je w kierun­ku schodów.
Co mały skur­wy­synu , po scho­dach nie pot­ra­fisz chodzić ?

W tej ciszy bez­nadziej­nych słów rozbłysnął szczęk ot­wiera­nych kluczem drzwi .
Twarz mat­ki w ka­mien­nym za­mar­ciu uwie­czniła w świado­mości te­go dziec­ka na wieki .

Trze­począce fi­ran­ki odsłaniały blask te­go la­ta . Za­pach dzieciństwa wchłaniałem skraw­kiem schodów z których nie­chyb­nie miałem zle­cieć.

Spoglądałem na ot­chłań ,która miała być tyl­ko krótkim wy­darze­niem. Tym,którym pa­miętam do dziś.

W po­wiet­rzu uno­siła się wspa­niałość emoc­ji i te­go co się za­pamiętu­je do końca życia.

Opar­ty o poręcze schodów wzrok skiero­wałem w kierun­ku drzwi.
Mat­ki strach niewiedzą ot­wierał moją świado­mość. Jak w zwol­nionym fil­mie widzę , jak oj­ciec wy­ciąga zza pa­sa nóż rzeźnic­ki , który w krótkiej chwi­li lądu­je na szyi rodzi­ciel­ki .

Nieświado­my gówniarz ogląda prawdę życia , bojąc się zejścia ze schodów .

Bo cię kur­wo po­derżnę - krzyczał .
- więc na co cze­kasz - od­po­wie­działa

Wy­gięta ze sreb­rnym os­trzem na szyi..........

Dwie oso­by,które kocham do dziś

1

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy