dzisiejszy wieczór

Autor: steve
wprawdzie ciepło jest juz w ciagu dnia, nocą zimno jeszcze przeszywa nas, gdy otwieram drzwi lub okno, chłód oblewa mnie okropnie, Pani Me tak mówi do mnie, dobrze zatem, przypomnę się mojemu bratu, wokół pieca rozsypane leżą kawałki, dokupionego niedawno węgla z Mysłowic, marzec miesiąc przemiany, jeszcze nie żegna zimy, i nie zaprasza wiosny, to czas zadumy, to okres trudny, ale go przetrwamy rzekł do nich, A brat piec nieźle sie trzyma, dostał w kość mocno tej srogiej zimy, Wiesz gospodarzu, dobrze nam tutaj, już czas pomyśleć, i w drogę nam ruszać, Zostańcie Panie Miłe do Świąt tych Wielkanocnych, jeszcze jest czas, nie myślcie o tym, nie myślcie teraz, która z Was pragnie spróbować likier, mam tutaj taki specjalny trunek na ten dzisiejszy wieczór, usiedli znowu jak kiedyś niegdyś przy stole zwanym okrągły, Pani Me na dwunastej, on na przeciwko, po jego prawej Pani De, i na dziewiątej znów miejsce puste, trunek smakuje, Panie smutne stają się weselsze, nie myślą już o podróży, nie myślą lecz niechcąco snują wizje i plany wojaży po kraju i poza krajem, zrobił miejsce na stoje okrągłym, rozłożył mapę europy, Pani De pokazała, że była tutaj, że była tam, on też przypomniał i opowiedział o tym miasteczku i tamtej wyspie, o tej zatoczce i tamtym piasku, a Pani Me opowieść ciepłą też wszystkim skroiła, o stromych górach i zimnych jeziorach, ponurych miejscach co nocą trwożą, przez co włos wszystkim na skórze dęba stawał, po czym ospale kładł się do spania, a rozmowa trwała i trwała i trwała. (steve 08.03.2012)
1

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy