Fizyka na mecie

Autor: MaryHa

 

 

M. Ha (aka Mary.Ha)

 

 

 

FiZyKA na mECiE

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© Copyright by Mary.Ha

 

 

 

 

 

 

Wszelkie opisane istoty ludzkie i nieludzkie oraz mniej lub bardziej absurdalne sytuacje, są wytworami wyobraźni (nie całkiem zdrowej zresztą, jak się można

przekonać przy bliższym kontakcie z lekturą).

Wszelka zbieżność do rzeczywistości jest li i jedynie dziełem rachunku (nie)prawdopodobieństwa.

Powieść nadziana jest słownictwem uznanym przez Naród Polski za niecenzuralne.

Autorka nie odpowiada za szkody powstałe na umyśle czytelnika podczas kontaktu z niniejszą lekturą.

 

 

 

 

 

 

"Koniec Świata przyszedł, westchnął i wyszedł"

(Marcin Świetlicki)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

„Try walking in my shoes”

 

Pewnego dnia po jednej z niezliczonych imprez, Krzysiu S zbudził się, jak to zazwyczaj, w nieswoim łóżku. Walcząc z kacowymi zawrotami głowy, chwiejnym krokiem podążył w stronę toaletki, na której przyuważył wielkie lustro. Codziennie z rana lubił ujrzeć swoje oblicze i uśmiechnąć się z aprobatą do własnej, jego zdaniem, atrakcyjnej fizjonomii. Należało także sprawdzić, czy wczorajszy, zapewne miło spędzony, lecz niestety zarejestrowany na zerwanym filmie wieczór, nie odcisnął piętna na tym ósmym cudzie świata. Skontrolować, czy aby cudowny kolczyk nad brwią trzyma się na swoim miejscu i promienieje niczym gwiazda nad tajemniczymi, (acz na maxa wyłupiastymi) oczami. Stanął więc przed tym ogromnym zwierciadłem i zobaczył nieco wycieńczoną postać Basi Sobas.

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy