KAY-rozdział siódmy

Autor: Robert-Altamiro
dobrą muzykę
Chodźmy tam i się pobujajmy
Musisz zobaczyć króla

Czujesz ten nastrój w tańcu
To przypadek

Delektując się niebiańskim smakiem Alicia mija jedną z bocznych uliczek,z którek dobiega hałas i krzyki...w kuchni śpiewających kucharek unosi się cudowny zapach pysznych potraw a na skrzydłach wiatru niesie się śpiew :

Jesteś królową tańca
Młodą i słodką siedemnastolatką
Poczuj uderzenie tamburynów

Na zapleczu restauracji:

-Zapłać...
-Już zapłaciłem.
-Te śmieci nazywasz zapłatą.
-Jesteś winien o wiele więcej.
-Nie mam...
-Masz i zapłacisz
-Wszystko co miałem...

Męższczyzna otrzymuje cios w brzuch i twarz...upada na ziemię...dwoje zbirów kopie go po żebrach:

-Płać...
-Forsa gnido.
-Dajcie mi czas
-Czas się skończył.

Po twarzy mężczyzny spływa krew...strzały trafiają w krawędź budynku...przestraszona dziewczyna w biega na ulicę...pomiędzy gwałtownie hamujące samochody...przestępcy są tuż za nią...strzelają...życie Alicii ratują drzewa...tłum ludzi uniemożliwia bandytom oddanie strzałów...uciekinierka chroni się w galerii handlowej...

-Cholera...
-Będzie  musiała wyjść...poczekamy i dokończymy sprawę.

Przestępcy siadają na ławeczce z której obserwują wyjście...

-No to już po mnie...oni się stąd nie ruszą dopóki mnie nie zabiją...

U rozśpiewanych dziewcząt:

Drażnisz innych tym
Chcą byś odeszła stąd
Pomyśl, co innego możesz robić

Możesz tańczyć, możesz żyć
Masz czas by korzystać z życia
Och

W galerii:

Muszę się stąd wydostać...myśl Alicia...myśl...

Patrząc sobie radośnie w oczy...z promieniejącymi szczęściem twarzami :

Możesz tańczyć, możesz żyć
Masz czas by korzystać z życia
Och

Kołysząc biodrami...obracając się w tańcu:

Możesz tańczyć, możesz żyć
Masz czas by korzystać z życia
Och

W centrum handlowym

"Teraz albo nigdy'

Niosąc tort owocowy dziewczyna ze strachem w oczach zmierza w stronę wyjścia...

-Widzisz ją?
-Nie
-Jej chwile są już policzone...

W muzycznej kuchni słychać radosny śmiech...siedząc na posadzce:

-Bardzo lubię z tobą gotować...
-Ja z tobą również mój kochany aniołku...
-Wiem...

Całując dziewczynkę:

-Kocham Cię skarbie...
-Kocham Cię mamusiu...

Alicia czuje jak drżą jej nogi...otwierają się drzwi...kilkanście metrów przed nią siedzą bandyci...rozmawiają...

-Zaśpiewamy coś jeszcze?
-Pewnie
-Niech trwa zabawa.
-Dla was kochani...Hasta Manana:

Żegnaj, aż znów się nie spotkamy
Nie wiem gdzie, nie wiem kiedy
Kochanie, nasza miłość była zbyt silna, by umrzeć
Znajdziemy sposób, by z twarzą wejść w nowy dzień
Żegnaj, powiedz, że znów się spotkamy
Nie mogę żyć bez ciebie
Czas, by zapomnieć, wyślij mi list
Wybaczmy sobie, im szybciej, tym lepiej
Żegnaj, kochanie, żegnaj, aż do tego czasu

Z każdym krokiem dziewczynie serce bije coraz mocniej...jakby miało wyskoczyć z piersi...przestępcy patrzą się na nią...jeden z nich
wstaje...podchodzi...

"już po mnie..."

-Masz ognia?
-Nie palę.

Odprowadzając Alicię zimnym spojrzeniem mordeca sięga ręką do kieszeni...

Ze łzami w oczach...patrząc gdzieś w dal dziewczęta śpiewają:

Gdzie nasze marzenia, jakie mieliśmy?
I wszystkie noce które dzieliliśmy?
Gdzie się one podziały?
Po prostu nie wiem
Ale nie potrafię wyrazić, jak bardzo za tobą tęsknię

Ref. Żegnaj, aż znów się nie spotkamy
Nie wiem gdzie, nie wiem kiedy
Kochanie,

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy