nic już nie jest tak jak było....

Autor: mistic

ide....myśli kłębią się...ten sam park ta sama pora....na ławce znów usiadł gołąb.Staram się opanować nie mogę, biegnę przed siebie....znów mam przed oczami to miejsce....STOP...zwolnij....nic się nie dzieje....serce chce wyskoczyć tylko...koniec parku On stoi....czeka na ciebie z otwartymi ramionami...wtulam się w Ciebie mój Aniele....

a jeszcze tak nie dawno.....nie przeszła bym przez park po tym co sie stało.....Szarość dnia, późne popołudnie, wracałam ze spotkania z usmiechem, szłam tak jak zawsze, przez mój ukochany park, nic nie przeczuwając....On czaił się ....Zblizył, zakrył mi usta....z przerażenia i tak miałam suchość, nie mogłam nic zrobic....nóż przy szyi, obdarta z wszystkiego, nikt nic nie słyszał, było po wszystkim....nie wiedziałam dokąd mam pójść...czy mój wstyd pozwoli mi życ....nic nie wiedziałam....w końcu zebrałam to co ze mnie zostało, ktoś jednak tu był....spojrzałam w jego stronę, załkałam....i nicość mnie opanowała...

Obudziłam się w domu, w nie swoim łóżku, umyta, ubrana....co ja tu robię? ciii. usłyszałam, już wszystko dobrze... długo spałaś, ale to dobrze.Nie co ja tu robię??? Gdzie ja jestem ??? Co się stało???....wracał czarny scenariusz....koszmar....

Minęło kilka miesięcy mój Anioł mnie nie zostawił, wspierał chodził za mną, potykałam się o niego wciąż.Teraz chciał bym sama przeszła przez park.Wiem ,ze jutro też to zrobię, a on będzie stał na końcu i otworzy swe ramiona....Już wiem,ze nie jestem sama...mam swojego osobistego Anioła....

1

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy