Niedzielny morderca.

Autor: Paniniewidzialna
Niedziela. Od dziecka nienawidzę niedzieli. Choć to właśnie w niedziele zauważyłem jedną z najbardziej absurdalnych cech jaka we mnie siedzi. Od lat zastanawiałem się dlaczego tak bardzo nie cierpię tego dnia. Każda godzina, minuta, sekunda tego dnia miała w sobie cos specyficznego choćbym nie widział jaki jest dzień tygodnia, nigdy nie pomylił bym niedzieli z żadnym innym dniem. Rozmawiałem na ten temat z wieloma osobami, pytałem czy wy tez czujecie tez okropny patetyczny nastrój? Czy brakuje wam tego hałasu i szumu na ulicach które zastępuję nieznośną cisza o ile mieszkacie w małych nieprzyjaznych miasteczkach? Najgorzej znoszę niedziele zimą wyglądam przez lekko uchylone pomarańczowe żaluzje na nierówne, chybuczące chodniki skute lodem i skąpo posypane piaskiem a na nich irytujących przechodniów ubranych w urocze kożuszki, płaszczyki, kurteczki, szaliczki ,czapeczki i buciki. Tlumy idące wykonać cotygodniową powinność w regularnych odstępach czas 10 min przed i 10 min po mszy pojawiaia się wokół bloków, sklepów. Zawsze zastanawiałem się co Ci ludzie sobie myślą ,ni stad ni zowąd przychodziło mi na myśl zawsze jedno stwierdzenie „oni wszyscy nie mogą tak naprawdę wierzyć” dlaczego? Może dlatego, ze ja nie wierzyłem. Jak zwykle odbiegłem od tematu pisząc o kilku mniej lub bardziej istotnych rzeczach wierzących się z tematem, tak naprawdę malo mowie należę do tego typu ludzi którzy nie odzywają się nie pytani, nie potrafią podtrzymać rozmowy typowy aspolecznik, smutny nieciekawy człowiek który tylko po alkoholu powie cos co może kogoś równie pijanego zainteresować. Noszę w sobie pewne bariery które właśnie w niedziele odczuwam bardziej, samotność którą w sobie nosze jest wyraźniejsza, nie tylko kontrasty potrafią podkreślać. Ta niedziela wydaje mi się być tym bardziej nie znośna że obudziłem się ubraniu, miałem okropne męczące sny o czym nie pamiętam , naprawdę. Lubię podglądać innych, pooglądać jak chodzą, jak pachną, co mówią, chciałbym tez móc podglądać ich myśli , móc obserwować jak się męczą , jak cierpią jakie myśli przychodzą im do głowy w niedziele, może gdybym miał taki dar spisywałbym to wszystko w ciągu całego tygodnia a może nawet robiłbym to latami i porównywał wszystko robiąc statystyki z tego co się dzieje w myślach moich podopiecznych. Myślicie czasem o samobójstwie ? pewnie tak , każdy myśli , a o morderstwie? To jakby poniekąd to samo. Ja pewnej niedzieli zastanawiałem się czy potrafiłbym zabić, okazało się , ze tak , ze jestem do tego zdolny. W sądzie zapytano mnie, dlaczego pewnego niedzielnego poranka wyszedłem z domu , wziolęm ze sobą młotek i zabiłem 10 letniego chłopca, roztrzaskałem jego głowę, powiedziałem , ze nienawidzę katolików a mały wracał z kościoła , powiedziałem , ze obserwowałem jak idzie , wiedziałem kiedy będzie wracał i zrobiłem to z zimna krwią , jakoś głupio mi było powiedzieć , ze chciałam przerwać niedzielna rutynę, balem się , ze zacznę się śmiać bo czyż to nie absurd siedzieć na lawie oskarżonych jako morderca dziecka i śmiać się z motywu? to była jego ostatnia niedziela. Nie żałuje tego ani trochę , ani przez moment choć wielu tego nie rozumie , ja czuje , ze mu pomogłem , ze on tez nie lubił tego dnia. Dziś myślę czy byłbym zdolny do samobójstwa , ten dzień jest taki męczący.
1

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy