Pamiętnik wampira, rozdział IV

Autor: Vlad

26 października 1915 roku.

 

Co sie ze mną dzieje?... Zabijam ludzi  bez skrupułów... Wysysam z nich życie, robie z nimi co chce... Jestem potworem... Od ponad miesiąca jestem potworem i nic z tym nie mogę zrobić. Dlaczego jest tak a nie inaczej? Dlaczego mnie nie zostawią wszyscy w spokoju? Jutro wyjeżdżam... na Syberie do brata Anastazji, na trening. Nawet wiem już kto mnie tam przetransportuje, dwa wampiry podlegające Anastazji. Do tej pory nie widziałem innego wampira, tylko ją. Byłem zrezygnowany, ale jednocześnie podniecony faktem, że poznam inne wampiry. Od trzech tygodni zacząłem sie usprawiedliwiać przed samym sobą, że przecież zabijam tylko złych ludzi którzy na to zasługują, albo tego chcą.  Dwa tygodnie temu uprawiałem pierwszy seks jako wampir. Nie mogłem sie powstrzymać, ta kobieta pachniała porządaniem i seksem, żar jaki we mnie płonął... musiałem zaspokoić swoje rządze, gdyby ona jednak żyła... gdyby żyła moja ukochana... dlaczego nie można cofnąć czasu... dlaczego taki jestem... życie jest niesprawiedliwe. Sam już nie licze ile ludzi przeze mnie zginęło. Anastazja mnie do tego zachęca, mówi że nie robie nic złego i taka jest natura wampirów. To jednak nie jej zasługa, że zabijam ludzi, jestem jaki jestem... wiem że obecnie jestem bezlitosnym potworem w którym jest wiele złych uczuć. Spakowałem się i już tylko czekam na wyjazd. Nie wiem co mnie czeka, ale lepsze to niż siedzenie w tej zimnej Moskwie. Chce sie czegoś nauczyć, być silniejszym, twardszym i w ogóle. Może jeśli sie czegoś nauczę, będe w stanie uciec i wrócić do Polski. Dowiedzieć się co sie stało z moją rodziną, czy jeszcze ktoś żyje. To są jednak tylko marzenia, nawet jeśli sie czegoś nauczę, nawet jeśli będe silniejszy, to i tak nic nie da. Anastazji i tak nie pokonam. Jest za długo wampirzycą. Będe musiał wymyśleć jakiś podstęp. Mam nawet już jeden, ale niech on zostanie w mojej głowie na razie. Żeby nie zapeszać. Niech nawet pamiętnik o tym nie wie, to tylko plan... Co mnie czeka na tej Syberii? Z jednej strony jestem przestraszony, zlękniony, jednak z drugiej strony podekscytowany i ciekawy co tam będe robił. To tyle na dziś. Pamiętnik zostawiam tutaj.

Brrrr Syberia, trzy miesiące, w bardzo ostrym klimacie i do tego pierwsze święta bez rodziny...

 

1

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy