Pełnia

Autor: sab

   Był to jeden z tych wieczorów, kiedy to Ida miała wracac sama z pacy. Droge dobrze znała, szła nią wiele razy, z koleżankami z pracy, z Kubą, sama. Lecz dzisiejszy dzień zapadniee w jej pamięci na zawsze. Zadzwonił do niej po południu Mark i powiedział, że to koniec z nimi. Tak po prostu przez telefon. Byli ze sobą 5 lat, a on nawet nie pofatygował się, żeby jej to powiedziec prosto w oczy. Nawet powodu nie podał. Ida należała do tych kobiet, które nie trzymają faceta na siłe, jeśli on nie chce z nią byc to trudno. Na siłe nie bedzie go trzymac, jak psa na smyczy, i zastsanawiac się czy nie zrobiła znowu coś czegoś co spowoduję, że on ją zostawi. Pozatym, gdzie jest miłośc. Może była na początku związku a teraz. No właśnie co pozostało. Ciężko było wytrzymac do końca zmiany, bo mimo wszystko sprawił jej ból. Zadna kobieta nie chce usłyszec od mężczyzny, że nie jest tą na która czekał, że jest tak niedoskonała, rodzi to poczucie porażi i wielką pustkę w sercu, że jutro nie nadejdzie.

  Idąc tak, przez park myśłała o spędzonych razem chwilach, jak trudno jest zapomniec. Tyle razem przecież przeszli. W głowie pojawiły się złowrogie myśłi, jak wiele popełniła błedów, szczególnie jeden męczył jej sumienie we dnie i w nocy. A myśląła, że to ten, a los spłatał jej figla. Nie wyobraża sobie siebie u boku innego mężczyzny, a jednocześnie tak bardzo pragnie by ktoś ją objął. Łza spłyneła po jej policzku. Coż to dalej będzie, co Bóg dla niej jeszcze przygotował, jakie niespodzianki. Przechodziła właśńie przez kładke, zatrzymała się, patrząc jak płynie rzeka, rozmyślała o swym nędznym życiu, tak nudnym, nie z bajki, a księcia nie ma i nie będzie. 

  Zaczęła wpatrywac się w obicie księzyca, dziś była pęłnia. Patrzyła tak bardzo długo. mijały minuty, godziny. Była już 3 nad ranem, gdy ocknęła się z tego zamyśłenia. Jedno wiedziałą na pewno, że nic nię bedzie już takie samo, ona nie bedzie taka sama. mimo, że ciągle ma na imę Ida, to nie jest tą samą osobą co popołudniu. Zadziwiające, że bedąc sobą, zmieniamy się, nie stoimy w miejscu. To ludzie, sytuacje kształtują nas, nasze przeżycia, sukcesy i porażki. Uświadomił to jej ten księzyc.

 Postanowiła byc silnejsza i dac sobie szanse na lepsze jutro. Już nie taka sama, ale ciągle ta sama. 

1

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy