PLAN sztuka teatralna

Autor: Grzegorz
Akt I Scena I (pokój Michała, w nim spotkanie przyjaciół – Michała, Marka, Krzysztofa, Małgorzaty – dziewczyny Michała) Michał: Wiecie co, najświeższy news, mój film przyjęli na festiwal, będzie można wycisnąć jeszcze trochę kasy od sponsora… Marek: A wystawa? Będziesz robił wystawę? Michał: W przyszłym tygodniu całą salę mi udostępnią. Zrobię wielki show. Marek: Niszczysz wszystkie świętości. Michał: Jakie świętości? To jest folklor i przeżytek. Krzysztof Już widzę te reakcje...protesty...rozdzieranie szat. (dzwoni telefon, Michał odbiera) Michał: …dobrze… zgadzam się. A honorarium? Pięć?… nie… wykluczone… osiem… to do zobaczenia. (odkłada słuchawkę) No to pełny sukces. Za dwa tygodnie będziecie widzieć mój czarujący uśmiech na każdym kroku. Małgorzata: O czym ty mówisz? Michał: Moje zdjęcie będzie na wszystkich bilbordach w mieście. Człowiek sukcesu, wzór, rozumiesz, wzór do naśladowania. Idol. No i kasa .Osiem tysięcy. Małgorzata: Chciałabym cię mieć człowieku sukcesu tylko dla siebie. Michał: Dziewczyno zrozum, jestem własnością wszystkich. Oj, kręci mi się w głowie. Czuję, że mogę wszystko. Napijcie się szampana. Świat do nas należy. Krzysztof: (z nutą zazdrości) Raczej do Ciebie. Akt I Scena II (Michał i Małgorzata) Michał: Małgosiu, mamy tylko pół godziny dla siebie, mam potem spotkanie… znaczy, kilka spotkań. Małgorzata: Obiecałeś, że pokażesz mi te swoje magiczne miejsca w lesie… Michał: Dziewczyno, co ty mówisz? Ja nie mam czasu na mistykę. Mam sesję zdjęciową, wystawę moich obrazów, wywiad w radiu, w telewizji, a ty mi o magicznych miejscach w lesie! No co ty! Małgorzata: Ale masz plany… nie znalazłeś tam jednak dla mnie miejsca. Michał: Zająłem pierwsze miejsce przy stole i nie dam nikomu się zepchnąć. Wszystko osiągnąłem dzięki sobie. Czy ktoś mi pomagał w tworzeniu filmu? Kto miał takie pomysły, kto namalował obrazy multimedialne? Wszystko zawdzięczam sobie. Małgorzata: No tak, masz talent. Tylko… te twoje obrazy… musisz niszczyć wszystko? Michał: Jak to niszczyć? Zresztą obrazy powinny być obrazoburcze Chcę być prekursorem epoki wolności. Trzeba zburzyć przesąd, zabobon. Te aniołki ze skrzydłami pilnujące dziurawej kładki. Bzdury! Trzeba liczyć tylko na siebie. Małgorzata: To co? Nici ze spaceru… Michał: (z lekceważeniem) Innym razem dziewczyno...i zmień swój image... jest taki trochę...prowincjonalny. Małgorzata: Może już nie być innego razu. (zawiedziona wychodzi) Akt I Scena III (pokój Małgorzaty. Dzwoni telefon, Małgorzata podnosi słuchawkę. Twarz jej się zmienia, tężeje, chce krzyczeć) Małgorzata Nie, to niemożliwe! Kiedy?! Będzie żył… (wybiega z pokoju) Akt I Scena IV (sprawca wypadku Janusz przesłuchiwany na policji) Policjant: Proszę spokojnie opowiedzieć jak to się stało. Janusz: Wypadł mi nagle pod koła… nie zdążyłem zahamować… straszne. Nie wie pan czy będzie żył? Policjant Stan ciężki, ale wyjdzie z tego… nie wiadomo czy będzie chodził. Akt I Scena V (pół roku później. Mieszkanie Michała. Michał na wózku inwalidzkim apatycznie patrzy w okno. Wchodzi Krzysztof) Krzysztof: O, widzę, że z dnia na dzień jest lepiej... Michał: Przestań… widzisz jak wyglądam. Krzysztof: Będzie dobrze. Najważniejsze, że żyjesz, chłopie. Michał: Żyjesz… (szyderczo) wegetujesz powiedz raczej… gnijesz! Krzysztof Ciesz się film zdobył nagrodę za nowatorstwo. Michał: Nawet nie pofatygowali się by mnie odwiedzić. Wypadłem, bracie, z obiegu. Kompletny aut. A takie miałem plany, projekty. I gdzie tu sprawiedliwość? Krzysztof: No ale nie wszyscy cię opuścili... Michał: Z tych co się liczą nikogo nie było. Krzysztof: To... ja już pójdę(wychodzi smutny poniżony) Akt I Scena VI (Michał sam. Patrzy w okno, słucha radia. Dzwoni telefon, Michał odbiera) Michał: … tylko

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy