Pokonać siebie - 1999/2000 przed wyborem

Autor: emilo1

 

Wieszaliśmy balony i tylko kilka spojrzeń posłałem do niej. Ale były to prawdziwe i głębokie spojrzenia, które mówiły bezpośrednio. Ona to chyba wyczuła, gdyż z czasem się trochę zawstydziła. Było już wiadomo, że chcemy się poznać o wiele bardziej, niż by się wydawało. Bynajmniej ja i do tej pory mam takie przekonie. Zresztą, biorąc pod uwagę dalsze wydarzenia, nie myliłem się. Pierwszy raz w życiu nie przekonałem się co do swoich uczuć i szans.

 

Do diabła z tym! Teraz bywają momenty, że klnę się na ten dzień. Szczególnie żałuję chwili kiedy to oślepiony urodą i charakterem koleżanki z klasy, zgodziłem się przyjść na imprezę. Gdybym tylko wiedział co mnie czeka. Gdybym...

 

Pomijając ten fakt frustracji, muszę jednak przyznać, że tych wydarzeń nie mogę wspominać źle. Przeciwnie – były to jedne z najpiękniejszych w moim życiu. Oczywiście dopiero teraz często, w taki sposób to wspominam. Podczas całego okresu picia, był to koszmar i dręczyło mnie, wręcz jakby wierciło dziurę w sercu i w całym ciele.

 

Oczywiscie wszyscy zgodnie ustalili, że alkoholem zajmę się ja. Było pewne dla nich, że mam dostęp do źródła tańszego, tym bardziej, że koleżanka z klasy nie raz widziała jak sobie podpijałem piwko a czasem małą wódeczkę na przerwach. Że też mnie nie złapano – byłoby może lepiej. Wyrzuciliby mnie i nie doszłoby do tego wszystkiego. Lecz cóż, oczywiście zgodziłem się i nie tylko miałem dostęp ale również korzystałem dosyć często z tego źródła. Tego samego dnia, niemal rzutem na taśmę udałem się w odpowiednie miejsce i załatwiłem co trzeba. Przyznam, że ciężko było o towar na dwa dni przed taką imprezą, ale udało się i w dzień poprzedzający, zapełniłem reklamówkę butelkami spirytusu. Wieczorem wszystko było na miejscu i u koleżanki zrobiliśmy „wódkę z przegryzką” czyli szybkie trunki na wodzie z odrobiną miodu. Osobiście nie lubiałem tego połaczenia ale innym smakowało, a poza tym szybko wchodziło i można było pić więcej (glukoza).

 

Im bliżej umówionej godziny spotkania na imprezie, tym bardziej byłem nerwowy i jakby nie było – lekarstwo uspakające było już pod ręką czyli po prostu kilka piwek. Trzeba było nieco więcej mieć odwagi – Nie prawdasz?

 

Przyznam jednak, że mimo tego utrzymywałem duży umiar i bardziej koncentrowałem się na tym aby ładnie wyglądać. W końcu traktowałem to jak randkę, moją szansę i z nadzieją, kilka razy jak pedant przeglądałem się w lustrze. Przyznam, że wystroiłem się bardzo i mogłem się podobać. Jeszcze wtedy ze mną było dobrze. Miałem wygląd szczupłego lecz postawnego mężczyzny. Jeszcze nie było widać żadnych oznak zniszczenia. Byłem ponad przeciętną. I lubię czasem powspominać swoją urodę. Teraz tylko to mi pozostało.

 

Ten tekst, który teraz piszę jest bardzo trudny dla mnie. Ogrom uczuć jaki mi towarzyszą przy jego tworzeniu jest tak duży, że nie umiem układać zdań. Również te wszystkie wydarzenia – jest zbyt wiele aby je przedstawić. Pewnie pominę większość. Teraz nie wiem.

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy