,Przegryzacze

Autor: drake
tym. Wszyscy mieli wobec niego dług wdzięczności, ale nie ja.
Rozmyślałem prawie całą noc o tym, kilka godzin spałem i przez kolejnych parę, przewracałem
się z jednego boku na drugi, wyczekując poranka. Równo o szóstej rano, było śniadanie, tuż po
nim przed porannymi ćwiczeniami, poszedłem do biura Holza. Siedział w środku, rozmawiając
przez telefon. Chyba z generałem Rahmem, wnioskując za ilość podziękowań i pochwał swoich
żołnierzy, za ostatnią bitwę. Gdy odłożył słuchawkę, zapukałem i wszedłem do środka. German
właśnie szykował się do wyjścia. Gdy mnie zobaczył w drzwiach, zapytał:
– O co chodzi szeregowy? Dlaczego nie jesteście na zbiórce?
– Panie Generale, chciałem z panem porozmawiać, o raporcie z bitwy.
– Nie mogłeś wybrać lepszego momentu. Będę musiał Caldonowi zawrócić głowę, głupią
zbiórką. - Holz wykręcił numer i umówił się z kapitanem by dzisiaj, on poprowadził poranny
rozruch.
– A teraz mów szeregowy, co chcesz wiedzieć, chyba nie to, że zawsze dostajesz w skórę i nie
zachowujesz zdrowego rozsądku.
– Panie Generale, chciałem wyjaśnić, w raporcie napisał pan, że Fritz z Arletą, zginęli od
rakiety, a z relacji żołnierzy wynika, że zanim do tego doszło, ktoś zabił Fritza niosącego Arletę,
z karabinu snajperskiego. Niektórzy twierdzą również, że widzieli pana trzymającego w ręku
karabin snajperski, kiedy to się stało.
– Chcesz wiedzieć jaka jest prawda?
– Tak, Generale.
– Ja go zabiłem, chciałem by zginął, oszczędziłem mu większego bólu.
– Nie rozumiem, przecież...
– Gdyby Fritz nie pobiegł po nią, to by żył. Eh całkiem stracił dla niej głowę. Była w ciąży z
nim, drugi miesiąc, obiecałem, że to ostatnia bitwa dla niej, a potem przejdzie na urlop. Nie
mogłem jednak pozwolić by przeżyła.
Po tych słowach byłem wściekły, ale nie protestowałem i powstrzymałem złość, słuchając go
dalej.
– Nie rozumiesz szeregowy, widzę jak w tobie wzbiera złość, nie masz powodu do nienawiści.
German odpalił cygaro i puściła kilka kółek z dymu.
– Co tak naprawdę wiesz o kobietach, szeregowy?
Chwilę się zastanowiłem, co odpowiedzieć. Gdy wymyśliłem, powiedziałem pewny siebie.
– Wiem, że kobiety są najpiękniejszymi istotami na Ziemi.
German wybuchnął śmiechem.
– Najpiękniejszymi istotami na Ziemi, są małe bakterie szeregowy. Żyjątka, tak małe i piękne,
a dzięki twojemu odkryciu, uda mi się wyplenić wszystkie kobiety na tej planecie.
Jak myślisz czym tak naprawdę są Iridrianie?
– Nie wiem, Panie Generale.
– To kobiety, najgorszy wróg naszego społeczeństwa. To przez nie płaczemy, tracimy czas na
rozmowę z nimi, staramy się by zwróciły na nas uwagę, a one zadzierają nos, chcą pieniędzy,
niszczą nas. Gdyby ich nie było świat byłby piękniejszy, nie dość, że noszą w sobie różne
choroby, to jeszcze nas wykorzystują! Przy nich głupiejemy, robimy różne rzeczy, które nie są
zgodne ze zdrowym rozsądkiem. - German wstał i zaczął przestępować z nogi na nogę
– Miałem kiedyś córkę i żonę. Były największym skarbem jaki posiadałem, ale ona mnie
zdradziła i wystawiła na pośmiewisko całego świata. Odebrała mi córkę! Po tym ciosie nie
byłem w stanie się podnieść, wstąpiłem do wojska. Zapomniałem o nich, ale gdy wyszedłem na
przepustkę, znów złe wspomnienia wróciły. Zobaczyłem jak kochanek mojej żony bawi się z
moją córką. Nie wytrzymałem, postanowiłem z tym skończyć. Zakradłem się w nocy do domu i

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy