Rozdział 1 . Całość

Autor: adwypadlo

Autobus był już w prawie przy szkolnym przystanku . Dziewczyna patrzyła się prosto w oczy Philipowi . Jej wzrok był na nim , chciała wejść w niego i go odczytać . Od zawsze chciała go odczytać , ale wyciągała zawsze z tego tylko różne wnioski , które się wzajemnie sprzeciwiały . Z jego oczu mogła wyczytać , ze …

Wiedziała , ze taki sposób prowadzenia życia do niego nie pasuje , wiedziała też , ze jest to tego przyzwyczajony , a mianowicie do bycia dobrym synem , mądrym z wyboru i mającym czas na wszelkie różne sprawy. Był podporządkowany harmonogramowi, który zapewnili mu rodzice , znał na pamięć godziny rozpoczęcia i zaczęcia swoim zajęć pozalekcyjnych . Jedne go bardzo interesowały i to z własnej inicjatywy się na nie zapisał , z kolei inne zajęcia były wyborem rodziców . to oni pragnęli mieć idealnego syna pod każdym względem , takiego którego umiałby Radzic sobie z trudnym życiem , lecz także brać z niego co najlepsze . Choć obserwator przeznaczony dla tej rodziny mógłby powiedzieć , ze jest to kolejna bogata rodzina , mająca wysokie ambicje , patrząca na wszystko z góry i uważająca , ze ich dziecko zasługuje na to co najlepsze , lecz także , ze rodzice zarabiaj as ponad stan zawsze maja zaplanowane wyjazdy za granice w dłuższe przerwy , zawsze maja to co im się podoba , lecz tak naprawdę nie maja czasu dla syna , wynagradzają mu to materialnie nie dostrzegają w tym niczego negatywnego . A syn przyjmuje postawę ojca narodu . Hmmmmm ciekawe dlaczego? Może dlatego , że chce odnosić takie wysoki sukcesy jak jego rodzice i uważa , ze tylko nauka mu to zapewni , ze miłość jaka mogą dać rodzice się nie liczy , bo liczy się to ile masz na koncie i co zapamiętałeś z przeczytanych książek , zapominasz o wszystkich którzy są dla ciebie ważni , bo jesteś pochłonięty praca ze nie masz na nic czasu , jedynie o czym myślisz to czy zdąże zabukowac bilety na letni rejs po Karaibach … a może po prostu stara się ich nie zawieść , bo może stawia ich ponad wszystko, bo może myśli , ze jak będzie miał dobre wyniki w nauce i nie bd zawracall glowy rodzicom w okresie gdy są tak bardzo zaje cito mu to jakoś wynagrodzą , ale nie myślał o niczym innym co wiąże się z czymś materialnym , myślał raczej o kilku dniach spędzonych razem we trójkę .Spędziliby beztrosko we własnym towarzystwie , kilka dobrych dni . Dni , które byłyby zaliczonych do tych pozytywnych wspomnień. Ale w tej chwili za dużo wyobrażał , a wręcz od nich oczekiwał co wydawało się komiczne. Dla jego rodziców łatwiej było wynagrodzić to materialnie niż przykuć choć trochę swojej uwagi dla dziecka . W niektórych chwilach ,które z czasem zamieniały się w długie dnie , a potem tygodnie , miesiące i tak dalej coraz bardziej uświadamiał sobie , ze człowiek jest pajacykiem , który musi funkcjonować w społeczeństwie , które z czasem przekształca się w schemat , a ludzie po mimo , ze powinni być dla siebie bliżsi staj się dalecy ; coraz więcej o sobie wiedzieć nawzajem staja się obcy ; zachowywać się jak przystało zmieniają się w dzikie zwierzęta od razu zakładają , ze każdy jest zły nikt nic nie robi bezinteresownie , a stare stereotypy na temat wszystkiego staja się goru dla każdego. Lisa mogłaby jeszcze więcej wyczytać z jego oczu , lecz właśnie w tym momencie silnik autobusu ucichł , młodzież przepychała się przez korytarz autobusu . Jedynie Lisa i Phil siedzieli jakby zamarli w bezruchu , oboje mieli przerażone wyrazy twarzy . Drzwi autobusu były otwarte , wiatr wleciał do pojazdu , i t

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy