Rozdział I. Przystanek Lublin

Autor: Kaczuszka24

Profil Agaty był cudownie wyrazisty. Zawsze była troszkę ładniejsza. Miała bardziej proporcjonalne rysy twarzy i mimo że obie były identyczne jako małe dziewczynki, już jako nastolatki nieznacznie się różniły. Tak naprawdę być może przez fryzurę i sposób ubierania się Agaty, uważano że była ładniejsza. Obie miały zadarte nosy i piękne, duże szare oczy. Jak powiedział kiedyś Sebastian: „dla tych oczu można byłoby umrzeć i zmartwychwstać, aby umrzeć dla nich ponownie”. Obie były drobne: chudziutkie, niskie i bardzo zgrabne. Iza miała zawsze zastrzeżenia do swoich nieco szerszych bioder a jej siostra do swoich zbyt chudych nóg.

Dziewczyna zastanawiała się właśnie, dokąd dojadą. Czy jej siostra mieszka w wilii z basenem? Gdy auto skręciło w kolejną z rzędu przecznicę jej oczom ukazał się bardzo ładny, skromny domek jednorodzinny. Zaśmiała się dziecinnie na jego widok i poczuła ciepło bijące od tego miejsca.

- Zaskoczona? – Spytała rozbawiona Agata. – Domyślam się jakie mogłaś odnieść wrażenie, gdy zobaczyłaś mój samochód, ale wiem, że dom na pewno ci się podoba.

- Jest piękny! – Powiedziała z podziwem.

Dom był murowany z kamienną podmurówką. Stał na malutkiej działce. Podjazd równo wysadzony kamienistym podbiciem. Pod jednym z okien znajdował się niewielki ogródek warzywny, a w samym rogu stała niewielka jabłoń, która właśnie kwitła na biało. Budynek był jednopiętrowy z dużym tarasem i poddaszem. Iza zawsze marzyła, aby mieszkać w takim domu.

Agata oprowadziła ją po mieszkaniu. Pokazała kuchnię, która była tak błyskotliwie zrobiona, że pomimo bardzo małej przestrzeni zmieszczono w niej wszystko, co jest niezbędne w każdej kuchni. Najbardziej dziewczynie podobał się kominek w dużym pokoju. Był duży i wyraźnie wyróżniał się spośród atmosfery domu a może to właśnie on mu jej dodawał? Na pierwszy rzut oka wydawało jej się, że on po prostu nie pasował. Był zdecydowanie „za duży”, zbyt nowoczesny jak na wystrój całego domu. Jednak po chwili zorientowała się, że jego inność wspaniale podkreślała a nawet wyolbrzymiała ciepły i przytulny gust mieszkańców.

Dziewczyna widząc dwie sypialnie na górze zatrzymała się w progu dziecięcej. Pokój był niebiesko-biały. Ściany miały kolor zimnego błękitu. Na podłodze leżał granatowy dywan ozdobiony złotymi gwiazdami i takie same zasłony wisiały przy oknach.

- Masz dzieci? – Zapytała zdziwiona. – Nigdy nie chciałaś ich mieć…

- Jeszcze nie mam. – Agata przyłożyła rękę do brzucha i dopiero wtedy dziewczyna dostrzegła, że jest on trochę zaokrąglony. – Ale ten pokój czeka na nie już od dawna.

Iza otworzyła usta ze zdziwienia… Nie mogła uwierzyć, że jej siostra w wieku dwudziestu sześciu lat zdecydowała się na dziecko.

- Chcesz tego dziecka? – Zapytała zszokowana.

- Oczywiście. Staraliśmy się o nie z Michałem od 4 lat i w końcu się udało! – Na jej twarzy pojawił się wielki uśmiech, pełen satysfakcji.

- W takim razie gratuluję. – Powiedziała bez przekonania dziewczyna. Z jednej strony, była zła na siostrę, z drugiej nie mogła uwierzyć, że aż tak się od siebie różniły. – Mogę się gdzieś na chwilę położyć? Nie zabiorę ci dużo czasu, jestem tu tylko przejazdem.

- Myślisz, że pozwolę ci znów uciec tak jak kiedyś? – odpowiedziała z rozbawieniem. – Nie tym razem, siostrzyczko. Musisz mi wszystko opowiedzieć. Agata pokazała jej malutki pokoik na parterze, znajdujący się niedaleko gościnnego. Przyniosła jej ręcznik, pościel i zostawiła ją samą. Agata umyła się szybko w łazience obok pomieszczenia, w którym mogła się przespać. Przebrała się i zapadła w głęboki sen.

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy