Sekret Alicji cz.1

Autor: annakowalczak

Dzień:3

- Witaj mały książę, mój piękny mały człowieczku. Najpierw muszę ci powiedzieć, że od dzisiaj masz imię; Jakub. Mam nadzieję, spodoba ci się. Patrząc na ciebie, jestem taka szczęśliwa. Nie potrafię opisać, jakie piękne jest macierzyństwo. Bywają chwile, że jeszcze nie wierzę w to, co mnie spotkało. Dzisiaj pierwszy raz przytuliłam cię do piersi. Chwyciłeś brodawkę i łapczywie ssałeś, jakby za chwilę miało zabraknąć pokarmu. Nie martw się skarbie, jest go aż nadto i nie zanosi się, aby go miało zabraknąć. Czuję się coraz lepiej. Nawet rana na brzuchu, mniej dokucza. Ale ból nie ma znaczenia, najważniejsze, że mam ciebie.

Dzień:4

- Witam cię, mój mały królewiczu. Dzisiaj pierwszy raz zobaczyłam twoje oczęta; są śliczne, niebieściutkie. Pielęgniarka powiedziała, że wszystkie noworodki mają podobne oczy, a nieco później się zmieniają. Ja jej nie uwierzyłam. Wiem na pewno, że twoje pozostaną zawsze piękne. Będą koloru chabrów lub rosnących nad potokiem niezapominajek. Już nie masz czerwonej buzi, z jaką się rodzą dzieci. Twoje policzki są rumiane i tryska z nich zdrowie. Moje najdroższe kochanie, z dnia na dzień, coraz bardziej cię kocham. Już masz śliczny wózek, którym będziesz jeździł na spacery. Białe łóżeczko i niebieską w kolorowe kwiatki kołderkę. Łóżeczka nie masz z baldachimem, uważam, że byłoby tobie zbyt duszno. Po prostu masz zwyczajne łóżeczko. Nie będę ci zakładać pampersów, bo słyszałam, że to niezdrowe. Poza tym, największa dla matki frajda, jest pranie i prasowanie pieluszek. Uchowało się jeszcze dwadzieścia po mnie, kiedy byłam niemowlęciem. Są śliczne. Wszystkie wykończone szydełkiem; przeważnie kolorem niebieskim i rózowym.

Dzień:5

- Witaj Jakubie. Dzisiaj zwracam się do ciebie po imieniu. Ale to nie znaczy, że przestałeś być dla mnie małym księciem. Jesteś nim nadal, przecież pojawiłeś się, jak z bajki. Już coraz bardziej się uśmiechasz i spoglądasz na mnie swoimi niebieściutkimi oczętami. Na pewno, jeszcze nie rozumiesz, że jestem twoją matką, a poznajesz mnie tylko po biciu serca. Patrząc na ciebie, ogarnia mnie radość, jakiej nigdy nie zaznałam. Mogłabym powtarzać bez końca, że jesteś dla mnie całym swiatem i tylko ciebie kocham. któraś z pilęgniarek mówiła: że będziesz szczęściarzem, bo urodziłeś się w niedzielę. Pewnie, że będziesz - czuję to.

Dzień:6

- Witaj mój mały łobuziaku.Dzisiaj słyszałam, jak krzyczałeś i stwierdziłam, że masz bardzo donośny głos; chyba będziesz muzykiem. Jesteś akurat po kąpieli. Pięknie pachniesz oliwką, a twoje rude włoski, są pięknie wymodelowane. Pani doktor powiedziała, że przybrałeś na wadze. Wcale mnie to nie zdziwiło. Przecież wiem, że jesteś łakomczuszkiem, który nie popuści żadnego karmienia. Kiedy poczujesz muśnięcie nabrzmialej piersi, obracasz główkę, otwierasz usteczka i łapczywie chwytasz brodawkę. Ssiesz tak mocno, aż pojękujesz, a potem słodko zasypiasz. Ja patrzę na ciebie z miłoscią i uwielbieniem, a moje serce mi podpowiada - tak kochać może tylko matka.

Dzień:7

- Witaj Jakubie, mój mały książe. Dzisiaj nadszedł dla nas wielki dzień. Dzisiaj w godzinach popołudniowych, opuszczamy szpital. Dzisiejszą noc, spędzisz w swoim łóżeczku. Muszę ci jeszcze powiedzieć, że nikt nas nie przywita kwiatami. Nie będzie życzeń i gratulacji. Przecież nie mamy nikogo bliskiego, mamy tylko siebie. Ale to nie ma znaczenia, że jesteśmy we dwoje. Będziemy żyli, jak normalna rodzina i nigdy nie odczujesz, braku  jednego z rodziców. Codziennie będę siadała przy twoim łóżeczku, czytając bajki i nucąc kołysanki. A jeśli już wejdziesz w dojrzały wiek, wtedy ci opowiem, historię swojego życia i wyznam, jak zostałeś poczęty. Ale to będzie dopiero za kilka lat, tak byś teraz nie zrozumiał

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy