Sen

Autor: elfka

z nadzieją, ale widok jak zobaczył, nie był tym, którego oczekiwał. Pojawiła się wysoka kobieta o czarnych włosach sięgających połowy pleców. Ubrana była w zielony płaszcz i wysokie buty. Na głowie miała białą czapkę, którą ściągnęła jednym ruchem.

Od kobiety emanowała stanowczość i pewnego rodzaju władza, którą rzadko można było wyczuć po przelotnym spojrzeniu. Zapanowała cisza podczas której, stukając obcasami, kobieta usiadła obok mężczyzny

w skórzanej kurtce.

- Dobry wieczór  - powiedziała patrząc na punkt gdzieś nad jego głową. – Przysłał mnie On, w sprawie Interesu – mówiła cicho i szybko, jakby bojąc się, że ktoś mógłby im przeszkodzić.

Mężczyzna spojrzał na nią ciemnymi oczyma i zmarszczył brwi.

- Miał porozmawiać ze mną osobiście.

- Mój szef nie lubi się ujawniać. Zwłaszcza w tego typu sprawach. Ma od tego ludzi.

- W takim razie będzie musiała pani przekazać szefowi, że się wycofuję.

Kobieta w końcu opuściła wzrok, a jej bladoniebieskie oczy rozszerzyły się.

- Nie może pan.

- Przykro mi, ale nie dam rady. Problemy osobiste. Moja córka ciężko zachorowała, nie mam pieniędzy… - kobieta uniosła podbródek, a coś w jej wyrazie twarzy sprawiło, że mężczyzna umilkł.

- No, ale chyba nic się nie stanie? – spytał po chwili.

Nie odpowiedziała. Odwróciła głowę, jakby się nad czymś zastanawiała. Przywołała na usta wymuszony uśmiech.

- Nie, oczywiście, że nie. Przekażę szefowi. Miałabym prośbę, odprowadziłyby mnie pan? Jest już naprawdę późno…

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy