Daleko do nieba. Rozdział 10.

Autor: Kasiula94
;                                *
  Popołudnie tego dnia było nader spokojne. Na sprawy, którymi miał zająć się parę dni temu znalazł właśnie czas tego dnia. Nikt do niego nie dzwonił, nikt nie wpadał z nagłymi problemami. Spokój i cisza. Mógł usiąść w fotelu z paczką papierosów pod ręką i sięgnąć po papiery, które od jakiegoś czasu na niego czekały. Było tego całkiem sporo. Niedokończone harmonogramy na następny miesiąc, nieprzeczytane zapiski lekarzy i decyzje, którym musiał wyrazić zgodę lub odmówić. Intuicyjnie jednak jego ręka sięgnęła po najgrubszy ze skoroszytów, w którym zawarty był życiorys Amy Peterson. Wielokrotnie brał się za czytanie, ale za każdym razem, ktoś lub coś mu w tym przerywało. Lektura jej życia była ciekawa, a zapiski z ostatniego tygodnia tworzyły wspaniałą historie, której on był autorem.
 Z paczki wyjął papierosa, zapalił go i zarzucił nogi na biurko. Na kolanach położył skoroszyt i przez następną godzinę skrupulatnie śledził jej losy zapisywane przez ostatni tydzień.
-Ciekawe… - powiedział sam do siebie.
Odrzucił skoroszyt na biurko, głowę oparł o krzesło spoglądając w sufit. Paląc papierosa obmyślał wydarzenia ostatnich dni. Po chwili sięgnął po gruby zeszyt A4 ze swoimi zarządzeniami na ten miesiąc. Otworzył na właściwej stronie. Był to rodzaj nietajnego pamiętnika, do którego dostęp mieli wyznaczeni ludzie. Oni odczytywali jego odczucia dotyczące każdej ze spraw.
Chwycił długopis i zaczął pisać, ale już po chwili skreślił swoje zarządzenia i zmienił na mniej rozległe uznając, że zbyt wiele uwagi poświęca Amy Peterson. Kiedy skończył odrzucił skoroszyt odnoszący się do jej osoby i chwycił po teczkę, w której znajdowały się informacje dotyczące jej towarzysza. Kuba Kasprowicz. Prześledził na szybko historie ostatni dni. Otworzył na pustej kartce zeszytu z zarządzeniami i ponownie wziął do ręki długopis.
             
                                                           19 grudnia
 Dnia jutrzejszego nastąpią zupełne zmiany w postępowaniu wobec Kuby Kasprowicza.          Zostanie przeniesiony na poziom zerowy. Proces będzie krótszy o dwa tygodnie niż w przypadku A. Peterson.
                                                                                                       Remigiusz Lewicki

Idealnie - pomyślał.
-Odrobina zmian nigdy nie zaszkodzi…
 
                                                                    

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy