Świat Kevina cz.III

Autor: Sagittarius
Kevin a świat Kevin bardzo lubił dalekie podróże, ale ze względu na odpowiedzialną pracę nie odbył ich w życiu zbyt wiele- taki mały paradoks. Udało mu się w karierze skromnego globtrotera zwiedzić raptem Pragę Czeską i zadumać się nad losem człowieczym na najstarszym kirkucie żydowskim w Europie 'Starym Hrzbitovie', przesiedział także dwa tygodnie na Słowacji- (oficjalnie na nartach) codziennie degustując tamtejsze piwo i podrywając słowackie dziewczęta. Był także w tych Włoszech i Francji- posłuchał co piszczy w trawie na Polach Elizejskich i jakie są modne buty w tym sezonie we Włoszech. W Londynie zastała go mgła i tradycyjne angielskie jajko na bekonie i frytki, wszystko takiej samej zresztą koegzystencji jak pogoda. Na więcej podróży nie miał czasu, wyjazd poza maleńką starą Europę odkładał na czas emerytury, gdyż nie zamierzał bawić jako emeryt na Majorce z hordą niemieckich emerytów opalających swoje tłuste korpusy. Kevina interesowało zawsze niezmiernie to, co się w świecie dzieje, jako człowiek kulturalny musiał wręcz znać pewne terminy, nazwiska czy bieżące sytuacje- np. kto jest aktualnym prezydentem USA i dlaczego rozpoczął wojnę z Mozambikiem, kto jest prezydentem Francji i dlaczego ma w głębokim poważaniu inne kraje, kto teraz rządzi Rosją i czy był on agentem KGB w Niemczech czy we Francji. Miał Kevin niejako we krwi, że każdego nieokreślonego do końca polskiego poranka, zasiadał nad lekturą opiniotwórczej gazety 'Gazety' (popijając kawę z mlekiem -polski wynalazek- dwa w jednym w pudełku), która jeszcze w czasach jego młodości nazywała się 'Gazetą Wyborczą', ale po śmierci założyciela i naczelnego redaktora, już nikt za bardzo nie wiedział, po co ona ma być dalej 'Wyborczą'. Wojska amerykańskie wciąż stabilizowały sytuację w Iraku, choć od egzekucji tyrana rządzącego tym krajem upłynęło wiele wody w Eufracie a nawet dodatkowo w Tygrysie. Północna Korea po śmierci kochanego wodza i syna wodza rozpadła się zupełnie a wygłodniały i wymęczony naród mógł spożyć wreszcie posiłek złożony z dwóch dań i deseru, Kuba po śmierci Fidela wpadła od razu w szeroko otwarte ramiona Ameryki- jak marnotrawna córa wróciła do ojca- wiek XX zakończył się ostatecznie. Dla Kevina te wszystkie fakty były już takimi oczywistościami jak odkrycie skutecznej metody na wyhodowanie sobie grzywy ala wczesny Elvis Presley, skuteczne zwalczanie nadmiernego zarastania na klacie, brzuchu i plecach oraz możliwość przeszczepiania sobie gałek ocznych (już nowe kolory w promocji- Bahama Tropikalna, Ząb Jaskiniowca, Czerwień Marsjańska). Kevin czuł się dobrze w swoim kraju, wszelkie wojny i zamieszania polityczne odbywały się gdzieś daleko poza starą dobrą Europą i w żaden sposób nie odciskały się na jego życiu. Kevin jak każdy prawdziwy, tradycyjny i przyzwoity Polak nie lubił jednak kilku nacji w Europie- szczególnie byli to Niemcy i szeroko rozumiani Ruscy- obie te nacje były od siebie dalece odmienne a w dodatku Polacy, którzy znajdowali się pośrodku byli także zupełnie odmienni, zarówno od jednych jak i od drugich. Archetyp Niemca i Ruska był mocno wmurowany w świadomość Polaka- podobnie jak mityczny już Żyd, pomimo upływu lat i wzrostu dobrobytu stawało się jasne, że każdy naród czy społeczeństwo posiada podskórnie najbardziej absurdalne fobie, które wypływają w stanach wzburzenia, strachu czy upojenia alkoholowego. Fobia to zdwojony nieświadomy strach zaszczepiony pod skórę, który produkuje nienawiść i agresję- przez co koło się zamyka- trudno zrozumieć czemu się boi i nienawidzi- pewnie dlatego, że pradziadek nienawidził, dziadek nienawidził i moi koledzy też nienawidzą. Kevin jednak stał ponad tymi schematami a swoje niechęci narodowe wyrażał tylko w czasie imprez sportowych a szczególnie w czasie Olimpiad, gdyż na MŚ czy ME w piłce nożnej nie udawało się Polakom wyjeżdżać. Kevin lubił patrzeć na świat przez pryzmat telewizji- oglądał programy krajoznawcze, przyrodnicze, naukowe i kulturalne na specjalnych i dość mało popularnych kanałach

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy