Pieniądz pogromcą ludzkiej duszy!

Autor: dydymus

Człowiekowi wpojono, że jego wartość i niezależność oparta jest nie na wiedzy, prawdzie i moralności, lecz na pieniądzu, który stał się ekwiwalentem braku mądrości, logiki  , zasad i synonimem moralnego i duchowego upadku istoty, która miała być człowiekiem zrodzonym ze zwierzęcia!


Wszystko, czego pragniemy to pozycji budowanej w oparciu o wartości materialne płytkie, proste pozbawione ducha, zasad i wartości...


Budowanie jakichkolwiek wartości duchowych i socjalnych na mamonie  opiera  się na uspakajaniu własnej  duszy za pomocą siły darowanego pieniądza  ...

Pieniądz zastąpił moralność, potrzebę niesienia pomocy w oparciu o ludzkie odczucia …


Mamona wywyższa, niszczy, zabiera, wznosi, ogłupia, zaślepia i prowadzi tam gdzie nie ma tego, co nazwaliśmy na początku swego istnienia i bytu „Ludzkością”.

Staliśmy się elementem zależnym od środka, którego jesteśmy stwórcami ...
Określa to tylko słabość natury ludzkiej, oraz schemat działania twórców  teorii wartościowania rzeczy, która z biegiem czasy sklasyfikowała i nasze życie niżej niż sam pieniądz! (Kalkulujemy nie jak ocalić ludzkie życie, ale jak ocalić kolejnego dolara…)


Pieniądz korumpuje … pieniądz stworzono z myślą o nabywaniu istnień ludzkich, wyzysku, przyjmowaniu ziem, zwierząt i wszelakiego dobra należącego do ogółu wszystkich istnień... Sami stworzyliśmy siebie takimi, jakimi jesteśmy staliśmy się lepsi dla kogoś i gorsi od innych oraz obcy dla samych siebie...


Wymyślili to ci, którym było mało władzy, mało posiadania, wymyślili to ci, którzy chcieli mieć więcej od innych i ci, którzy chcieli mieć to, co mieli inni...

Zazdrość tworzy zło, jakim jest i będzie pieniądz!


Tak rodziły się rody królewskie oparte na krwi, wyzysku i kłamstwie szlachetnych rodowodów, tak rodziło się niewolnictwo, kiedy zazdrość kazała rabować i zabierać oraz niszczyć psychicznie i fizycznie tych, którzy chcieli niszczyć nas...

 

Jedyną funkcja pieniądza jest zazdrość i agresja oparta na władzy zdobytej dzięki mamonie!

Nie ma pozytywnych funkcji pieniądza poza tymi, które sami wymyśliliśmy i stworzyliśmy, aby uzasadnić istnienie mamony, i jej potrzebę w budowaniu własnej władzy nad innymi!


Potrzebą bytu jest istnienie, potrzebą istnienia jest tworzenie poprzez zdobywanie mądrości w oparciu o moralność i etykę postępowania jednostki wobec jednostki i nie ma tu nigdzie mowy o mamonie, złocie i wartościowaniu!


Czym jest kawałek kruszcu? Czymże był on dla człowieka pierwotnego, jeśli nie tylko pięknym kamieniem, którego blask przypominał tarczę słońca...?!


Według pierwotnych zasad moralnych zrozumiałych dla każdej istoty - życie jest wartością nadrzędną niepodlegająca dyskusji i wartościowaniu...

Jednak dzisiaj życie to kwestia inwestycji, religi, koloru skóry, sympatii, antypatii, wartościowania i negowania praw do istnienia!


Budujemy kłamstwo i wartościujemy je jako takie, które może być akceptowalne, może być przemilczane lub takie, które tworzymy dla dobra jednostki i grupy...

Wybieramy i wartościujemy zło, prawo do życia, prawo do wyższości jednostki nad jednostką...


Popadamy w schizofreniczny amok szaleńczej zabawy w Złego Boga, który czerpie radość z ludzkiej niedoli z krwi, głodu, biedy i śmierci ...
Gramy w monopol ludzkim życiem codziennie wschód słońca jest loterią a każdy zachód staje się jej wygraną...

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy