Upiór w operze- ROZDZIAŁ 49

Autor: naina93

ROZDZIAŁ 49
- Co takiego?- spytała zaskoczona Małgorzata.
- Eryk kupuje dom i chce, żebyśmy z nim zamieszkały.
- Rozumiem, że chce ciebie, ale ja? Na co ja mu tam jeszcze jestem potrzebna?
- Nie jemu, tylko mnie. Chcesz tu zostać sama?
- No nie, ale nie mogę tam zamieszkać razem z nim. Kocham cię i chcę, żebyś była szczęśliwa, dlatego toleruję Eryka. On jednak budzi we mnie taką odrazę, że nie dam rady. Wystarczy, że pogodziłam się z tym, że moja córka spotyka się z trupem.
- To co ja mam zrobić? Nie chcę wybierać między wami.
- Jesteś już dorosła, więc nic ci nie mogę narzucać. Mogę ci tylko doradzić, żebyś kierowała się sercem.
- To akurat nie jest dobra rada. Serce nie jest tu dobrym doradcą. Jak mam wybrać, skoro kocham was oboje? Jeśli zamieszkam z Erykiem, to kto zaopiekuje się tobą?
- Skarbie, posłuchaj. Jestem twoją matką a nie dzieckiem i jeszcze nie zniedołężniałam. Mam dopiero 38 lat i dam sobie świetnie radę sama, nie musisz się tak o mnie martwić. W życiu każdego nadchodzi taki dzień, kiedy trzeba w końcu wylecieć z gniazda. Myślę, że to właśnie jest ten czas dla ciebie. Jeśli coś pójdzie źle, zawsze możesz tu wrócić. Daj mu szansę.
Pod koniec lipca Eryk zakończył odnowę domu. Panie Lovemour w tym czasie wyjechały na tygodniowe wakacje do Wiednia, gdzie Laura miała zaśpiewać na jednym z koncertów. Tego zaproszenia nie mogła odrzucić, ponieważ wysłała ją tam Opera Garnier. Dziewczyna zabrała ze sobą matkę, by i ta się trochę rozerwała. Ostatnio miały tak mało okazji do wspólnych wypadów.
Wiedeń wyglądał niesamowicie. Laura ponad wszystko kochała Paryż, ale zawsze chciała tu przyjechać. Zawsze traktowała to miasto jak Mekkę muzyków. Nic więc dziwnego, że denerwowała się przed tym koncertem, jakby miała śpiewać publicznie pierwszy raz.
- Chciałabym, żeby Eryk tu był...
Przy matce czuła się bezpiecznie, ale jednak ogarniał ją lęk na myśl, że nie ma z nią jej opiekuna. Jej Anioł Muzyki nie opuścił jeszcze żadnego występu swej ukochanej. Było jej trochę żal, że ominie go jeden z najważniejszych momentów w karierze Laury.

1

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy