Srrach

Autor: bobx46

- Jeszcze, wujku, jeszcze jedną, ostatnią.  

I opowiadał dalej. Dziwne, ten gburowaty człowiek potrafił rozmawiać z tym małym aniołkiem, lgnęła do niego i w przeciwieństwie do innych nie bała się go wcale. Jej matka początkowo patrzyła na tę ich przyjaźń z niechęcią; potem przywykła, pogodziła się z nią – i tak zostało aż do teraz. Może dziewczynka dostrzegała w nim ojca, wsparcie w trudnej chwili, pociechę. On na pewno widział w niej utracone dziecko. Marta miała kruczoczarne włosy i ciemne jak węgiel oczy, podobnie jak jego zmarła córka. To ona zapewne uchroniła go przed postępującym szaleństwem, a kto wie, czy i nie przed samobójstwem, to sam jej widok tamował w nim gniew, destrukcję. Dziś dziewczyna była pannicą i oglądali się za nią chłopcy. Ona sama również wodziła oczyma za co przystojniejszymi kawalerami, jednak nie miała jak do tej pory żadnego, a chętnych nie brakowało – panna była nad wyraz urodziwa.

Stanął wreszcie u celu swej krótkiej podróży.

Dębowe, dwuskrzydłowe drzwi broniły dostępu do wnętrza. Nad nimi wisiał, przymocowany grubymi gwoźdźmi, również wykonany z dębowego drewna, szyld. Krwistoczerwony napis głosił: „Pod Czerwonym Bykiem”. Pod nim namalowano niewprawną ręką coś, co miało odzwierciedlać nazwę gospody. Na początku śmieszył go ten obrazek. Ni to byk, ni to krowa – mawiał, dopóki nie dowiedział się, że autorem rysunku jest „jego” Marta. Od tamtej pory przestał z niego szydzić i nie pozwalał na to innym. Nacisnął klamkę, zdecydowanie pchnął drzwi i wszedł do środka.

- Witaj, Kaziu! – rozległ się w tym samym momencie głos z głębi sali. – Czekaliśmy właśnie na ciebie!

Należał on do brodatego, barczystego mężczyzny około pięćdziesięciu lat, z bujnymi, długimi włosami opadającymi na ramiona. Musiał mieć już nieźle w czubie, bo wstając i próbując jednocześnie zamachać ręką, zachwiał się.

- Jak się masz, Protazy! – odkrzyknął Kazimierz, zbliżając się w jego stronę.  – Nie widzieliśmy się kawał czasu! – powiedział z humorem.

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy