Stracone życie cz.5

Autor: basienka94

21.06.2009

Dni mijały mi bardzo podobnie aż do dziś. Z rana pielęgniarka odnajmiła mi , ze jestem juz gotowa wrócic do domu. Rozważałam wsyzstkie za i przeciw. Chciałam tutaj dłuzej spędzić czasu ze wzglądu na Damiana i jednoczesnie znów chciałabym być w domu. Meczyła mnie ta myśł bardzo długo i naszczęscie zakończyło to słowa pielęgniarki :"Wracasz do domu dziś i bez gadania ! " Nie wiem czemu bardzo podnioslo mnie to na duchu ale nadal sie bałam.

O 16:00 spakowałam rzeczy i kiedy czekałam na rodziców, wybuchlam placzem i znow poczulam szybki oddech Damiana zaraz przy mojej twarzy, znów objął mnie w ramiona i tak siedzieliśmy chyba z 30 min. Nagle zrozumiałam, ze juz mozemy sie nigdy nie spotkać. Ta myśl rozrywala mi serce na tysiąc kawałków.Zapytałam sie go , czy kiedykolwiek sie spokamy a on mi odpowiedział "Jesli przyjdziesz do szpisala mnie odwiedzic to nigdy sie nie roztaniemy, bo widzisz, ja nie mam nikogo i juz do konca zycia przebęde w tym budynku, on jest jak dom dla mnie tylko ze wciąz obcy". Co ja sobie myślałam?! To mu ludzie i choroba przeklęta zniszczyła życie ! Ja miałam tylko głupi wypadek, w którym skutkiem ubocznym było strata wzroku. Przyrzekłam sobie, że juz nigdy go nie opuszcze, nie bede musiała przypominać sobie jego twarzy, bede go odwiedzala co dzien co chwile, gdy tylko bede miala na to czas. Nie pozwole na to by w jego życiu nigdy nie zaznał miłości. A tym bardziej jej stracić ! Pomogę mu w jego dotycznasowym straconym zyciu. Pokonam niemożliwego. By jego życie nabrało kolorów nawet jesli ani ja ani on nie bedziemy ich widzieć.

To koniec mojej smutnej histori, jedynie mozna zacząc drugą. Juz o dziewczynie która zrozumiała co ma czynić. Co pilnowac by tego nie stracić. Gdyby nie ten niesamowity chłopak, nie wytrzymalabym mysli o stracie wzroku.To tyle co mam tu do napisania. Mój pamiętnik sie skończył. Czas pokaże, czy nie powstanie drugi bo jak narazie, to bede starała sie zyc tak jak dawniej tylko ze z najciekawszym epizotem pośrodku, którego częśc sie nigdy nie kończy

1

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy