Tylko bądź

Autor: rysia420

III

   Dojechała pod mieszkanie Eleny w ciągu 10 minut. Pamiętała to miejsce z czasów studenckich, kiedy razem uczyły się do sesji. Czuła żal, że mimo pięciu lat spędzonych z koleżanką nie poznała jej tak dobrze, jakby chciała.

Niepewnym krokiem ruszyła do drzwi i nacisnęła dzwonek. Po krótkiej chwili usłyszała dźwięk otwieranego zamka. Wtedy go zobaczyła.

Drzwi otwarł jej przystojny, wysoki brunet z lekkim zarostem. Majka doszła do wniosku, że na pewno go obudziła, bo włosy miał potargane i był zaspany.

- Cześć, ty jesteś Majka? Jestem Artem. Elena dzwoniła do mnie pięć minut temu, więc wybacz, ale nie zdążyłem się ubrać. Wejdź proszę.

Przekroczyła próg domu i spojrzała w stronę chłopaka. Miał na sobie jedynie bokserki, które uwydatniały jego kształty.

Majka poczuła, że policzki płoną jej rumieńcem. Nie wiedziała czemu, przecież nie jednokrotnie widziała mężczyznę w bokserkach.

Artem popatrzył na nią i posłał jej niepewny uśmiech.

- Więc... może masz ochotę na wino? Wyglądasz jakbyś wróciła z basenu i choć przyznam, że wygląda to uroczo, to jednak nie sądzę, żebyś czuła się komfortowo. Na górze, w pokoju po prawej stronie jest sypialnia Eleny, poszukaj tam jakiegoś suchego ubrania. Po lewej jest łazienka, więc jeśli chciałabyś wziąć prysznic, to jest do twojej dyspozycji. Wybacz, że nie pomogę, ale zupełnie się nie znam na tych damskich zabiegach, a jeśli chodzi o ubranie...

Nie dokończył, gdyż wywód przerwał mu śmiech Majki. On też się roześmiał pokazując białe, doskonale równe zęby.

- Mieszkałam tu z Twoją siostrą przez pięć lat. Myślę, że znajdę drogę do szafy i do łazienki - powiedziała z uśmiechem na ustach Majka i udała się po schodach na piętro.

Dotarła do sypialni Eleny. Nic się nie zmieniło odkąd była tu ostatnio. Brakowało jedynie książek, które pomagały jej w nauce. Podeszła do szafy , wzięła z niej niebieski podkoszulek i krótkie spodenki Eleny i udała się do łazienki.

Gorąca woda oczyściła ją z wyrzutów sumienia i zmyła żal, jaki towarzyszył jej przez ostatnie kilka lat.

Wytarła się pośpiesznie, ubrała w rzeczy koleżanki i zeszła na dół. Ku jej zdziwieniu, na stole w saloniku stały dwa kieliszki wina i talerz spaghetti.

Uśmiechnęła się do siebie, zajęła miejsce na wygodnej, skórzanej sofie i włączyła telewizor. Po chwili przyszedł Artem, o dziwo, ubrany tym razem tylko w długie, czarne, sztruksowe spodnie.

Majka pomyślała, że chłopak wygląda całkiem pociągająco, zwłaszcza, że miała okazję podziwiać jego umięśnioną klatkę piersiową. Zastanawiała się, ile może mieć lat.

- Artem, ile młodszy jesteś od Eleny? - zapytała, po czym od razu tego pożałowała, gdyż poczuła że policzki znowu zaczynają jej płonąć.

Artem zaśmiał się i popatrzył na nią.

Majka teraz uświadomiła sobie, że chłopak ma naprawdę piękne oczy. Miały głęboki, niebieski kolor, w którym można było utonąć.

- Cóż... jeśli mam być szczery, to jestem starszy od swojej siostry o całe dwa lata - odparł z uśmiechem.

Majka skinęła głową i sięgnęła po kieliszek czerwonego wina, podając drugi dla Artema.

- Wypijmy za nasze zdrowie - powiedziała

- Wypijmy za nasze spotkanie - uzupełnił Artem.

Majka czuła, że między nimi rodzi się coś specjalnego, wyjątkowego i niepowtarzalnego. Wygląd zewnętrzny Artema wyjątkowo ją pociągał, nigdy nie czuła czegoś podobnego do żadnego mężczyzny.

IV

  Rozmawiali do samego rana, żartując i śmiejąc się w głos. Majka opowiedziała mu, o okolicznościach w jakich musiała zatrzymać się u Eleny, a on opisywał jej sytuację polityczną na Ukrainie.

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy