Tylko dla dorosłych

Autor: aska19946

Był po­nie­działek wieczór. Zmęcze­nie po całych świętach da­wało we zna­ki nam oboj­gu. Je­dyne, o czym marzy­liśmy, to od­poczy­nek od te­go całego „obżar­stwa” i ludzi. Nies­te­ty, na­dal sie­dzieliśmy na spot­ka­niu rodzin­nym z w pełni zas­ta­wionym stołem. Oczy­wiście i al­ko­holem. Jak byłam mała kochałam święta. Bożego Na­rodze­nia , jak i również Wiel­ka­noc­ne. Te­raz ich nie cier­pię. Może dla­tego, że al­ko­hol jest głównym ,,pro­duk­tem" ta­kich przyjęć. Może dla­tego , że przez os­tatnie la­ta nie spędzałam ich ze swoją rodziną… a może wpływa na to coś in­ne­go. 
Wra­cając do główne­go te­matu… Wyszliśmy wcześniej z im­pre­zy… Mieliśmy jechać na noc do mnie , a dro­ga trwa pół godzi­ny. Po kil­ku dniach ab­sty­nen­cji od sek­su w połącze­niu z dwo­ma drin­ka­mi mo­ja „chęć " po­woli rosła. Alan z rac­ji te­go , że pro­wadził nie pił na im­pre­zie , więc ku­piliśmy jeszcze wi­no po drodze. W końcu do­jecha­liśmy do do­mu i można było „ od­sapnąć” od jedze­nia i ofic­jalnych ciuchów. Z kieliszka­mi w rękach zaczęliśmy oglądać film… Oczy­wiście ja gdzieś w połowie już za­sypiałam, ale wyt­rwałam do końca. Po­tem szyb­ki prysznic i do łóżeczka… 
Czys­ta, miękka pościel, coś co kocham… Alan wrócił spod pryszni­ca… i ten nieziem­ski za­pach…Nie można się oder­wać. Przy tym do­tyk Je­go ciała, ni­by zwykłe przy­tule­nie , a jakże przy­jem­ne. Po­całunek na dob­ra­noc… Ale…
Nie mogłam przes­tać Go całować. Ta roz­kosz roz­le­wała się po całym moim ciele. Hor­mo­ny zaczęły moc­no bu­zować. Obo­je wie­dzieliśmy, że prag­niemy siebie. Właśnie te­raz. Sunęłam ręką po je­go włosach, szyi, brzuchu, biod­rach , udach, zbliżając się do oko­lic in­tymnych… A On, prawą ręką na której leżałam, gładził mo­je ple­cy, drugą zaś sięgnął moich pier­si.
W końcu dot­knęłam Je­go pe­nisa. Był nab­rzmiały z pożąda­nia. Tak bar­dzo pa­sował do mo­jej ręki, z każdym jej ruchem, on drgał i próbo­wał się uwol­nić z bieliz­ny. 
Usiadłam , po­woli i zmysłowo zdjęłam moją opi­nającą się koszulę nocną. Już miałam na so­bie tyl­ko strin­gi . Pochy­liłam się nad Ala­nem i le­ciut­ko po­całowałam w us­ta. Widziałam jak bar­dzo chce się na mnie rzu­cić i wejść we mnie. Jed­nak widział , że dziś ja pragnę po­woli, więc się nie spie­szył.
Od­su­wając swo­je us­ta od Je­go ust zaczęłam całować je­go ucho, szyję, zniżając się w dół i w dół.
Błądząc tak us­ta­mi po je­go ciele nat­ra­fiłam w końcu na&nb

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy