Tylko prawda

Autor: al-ks

 

-Są w domu Małgorzata i Andrzej Nowakowscy, to znaczy twoi rodzice? –zapytała Blanka.

-A  to jakiś kłopot? –zażartowała z uśmiechem  Iza.- Wiedziała, że kumpela lubi jej rodziców, często razem żartują, bo Blanka spędza sporo czasu w jej domu. Są prawie jak rodzina. Często mówi im po imieniu, oczywiście żartując i tylko w obecności Izy.

-Wiesz, że nie. Ale ,która jest godzina? Zapomniałam, że urwałyśmy się z ostatniej lekcji.

         Weszły już do salonu i kierowały się do schodów.

-Ups.- odparła Iza i się wyszczerzyła.- Dziewczyny w tym samym momencie zachichotały.- To tylko lekcja w-uefu.

-Czymś się wywiniemy, jak zwykle- rzuciła Blanka.- Nasz w-uefista jest tępy jak …nawet nie wiem jak określić to słowo, żeby odpowiednio pasowało do naszego …super nauczyciela.

 

Były w pokoju już jakiś czas. Nagle rozbrzmiał dzwonek telefonu Izy.

-Dzwoni Kamil- ze skrzywioną miną poinformowała Blankę Iza.

-Odbierz. To pewnie w sprawie imprezy.

-Halo?

-Hej!- krzyknął do komórki Kamil.- Przyjadę po was o dziewiętnastej.

-W porządku. Niech będzie o dziewiętnastej.

-Jest z tobą Blanka?- zapytał.

-Tak będziemy czekać na ciebie u mnie.

-To do zobaczenia- pożegnał się Kamil.

-Hej- odparła Iza.

 

 

-O co chodziło? To znaczy, chyba wiem o co chodziło… przyjedzie po nas?- dopytywała Blanka.

-Blanka, trochę brak ci sprytu, siedziałaś obok mnie przykleszczona  do mojej komórki i podsłuchiwałaś o czym rozmawiamy, chociaż z rozmowy nie wynikało nic ciekawego. Mogę to zrozumieć. Ale jeśli chcesz zapytać jak się czuję po rozmowie z Kamilem to po prostu zapytaj.

-Chodźmy się szykować- odparła bez entuzjazmu Blanka.- Przecież jedziemy na siedemnaste urodziny Darka.

-Nie znam szczegółów imprezy- nieśmiało rzuciła Iza.- Może coś mi powiesz, chociaż gdzie to jest. To pierwszak, więc nie wiem gdzie mieszka.- Iza nie znała kolegów Kamila. Tym bardziej Darka, pierwszy rok chodził do liceum, do którego uczęszczają też Kamil, Miss Tęczy, Blanka i Paweł- od niedawna chłopak Blanki, jego również nie znała zbyt dobrze. Są ze sobą od kilku tygodni.

-Darek mieszka jakieś piętnaście km od Gdańska- poinformowała Blanka.- Dlaczego się nie szykujesz? Zawsze chciałaś wyglądać szałowo…

-Nie chcę tam jechać- oburzyła się Iza.- Pewnie będzie tam Miss…- przerwała jej Blanka.

-Tęczy.- No i co z tego? Niech będzie. Ubieraj się.

 

 

Podczas szykowania ,dziewczyny sprzeczały się jakie fryzury będą im pasowały. Iza jest jasną blondynką, natomiast Blanka jest brunetką z farbowanymi pasmami brązu.

Kiedy uzgodniły fryzurę Izy, czyli niechlujny kok na czubku głowy, do pokoju wpadł Marcin. Blanka stanęła jak wryta, gdyż stała tylko w bieliźnie- jej zdaniem seksownej bieliźnie.

 

-Kurka! Marcin, co tu robisz?!- wykrzyczała Blanka.

-Hej dziewczyny! Następnym razem zamknijcie drzwi, najlepiej na klucz- z uśmiechem stwierdził Marcin.- A gdzie wszyscy?

-Rodzice? Są w pracy, jak zwykle. Tak rzadko bywasz w domu, w godzinach dziennych, że pewnie już zapomniałeś, że masz dom i rodziców. Ale przynajmniej wiesz, że masz siostrę. A wiesz jak mam na imię?- zażartowała Iza.

-Daj spokój. O, Blanka nie musiałaś się ubierać…- wyszczerzył się Marcin.

-Idź już… - rozkazała bratu Iza.

-Wychodzicie gdzieś?

-Idziemy na imprezę urodzinową Darka, kolegi Kamila z klubu koszykarskiego- poinformowała siostra.

-No dobra… spadam. Bawcie się dobrze. Hej Blanka- uśmiechnął się słodko Marcin.

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy