Zasłona esej

Autor: Grzegorz
tku czy rozpaczy. Bóg zapisał nasze imię na zawsze i dla Niego nie jest ono pustym dźwiękiem. A celem tej książki jest również sakralizacja życia. Z każdej chwili należy uczynić sacrum. Z każdej. * * * Im doskonalszą cywilizację tworzy człowiek, tym bardziej staje się zabiegany, nerwowy, wewnętrznie rozbity, nienasycony. Życie więc w idealnym mieście byłoby nie do zniesienia. Ale dlaczego tak się dzieje? Przecież dążenie do doskonałości nie jest niczym złym. I jeszcze jedno. W idealnym mieście nie było strychów, gdzie znajdowały się tajemnicze kufry, a w kufrach listy pradziadka, stare mapy, medale, stare pieniądze i tysiące innych skarbów. W i d e a l n y m mieście nie było nic tajemniczego. * * * Chodź, pokaże ci strych. To jest stary strych , bo dom jest stary. Kufer oczywiście jest, a obok kufra skrzynka. To był kiedyś telewizor Neptun. W tym telewizorze oglądałem pogrzeb prezydenta Kennedy’ ego, Kabaret Starszych Panów, czterech pancernych i psa, (Szarika z resztą) i lądowanie Amerykanów na Księżycu ale wszędzie pisali że to pierwszy człowiek na Księżycu, dlatego niech będzie oglądałem lądowanie pierwszych ludzi na Księżycu. Psuł się ciągle ten telewizor więc ciągle przyjeżdżał ktoś do naprawy. Nie ktoś tylko Duda, bo on był najlepszy. A teraz została tylko skrzynka drewniana na strychu, w domu, na ulicy Brzozowickiej. Wszystko co zostało z Neptuna. Ale Neptun miał duszę, a Sony? Sony ma wszystko ale nie ma duszy. * * * Jeszcze tylko kilka kroków niewiedzy” * * * Na rysunkach zachowanych Leonarda jest wszystko. Są projekty czołgów i samolotów, łodzi podwodnych i jest wnętrze człowieka. Dokładnie narysowane ścięgna, muskulatura ramienia i inne narządy. Leonardo chciał zgłębić działanie czołgu, samolotu i człowieka. Pierwszy zajął się anatomią oka, a stąd już krok jeden do pomysłu aparatu fotograficznego i kamery. Już wydaje się geniuszowi z Vinci, że wszystko wie, że wszystko odkrył, zrozumiał. Wie jak działa człowiek. Ale w pewnym momencie uświadamia sobie, że człowiek to nie tylko ścięgna i mięśnie, człowiek to coś więcej. Bo rozsypią się mięśnie i ścięgna Leonarda, a on sam pozna, już poznał zasadę główną. Poznał Twórcę, przy którym jego geniusz nie wart rozmawiania nawet. * * * „O czasie, niszczycielu rzeczy zawistny, ty też zostaniesz pochłonięty” Owidiusz A na razie czas niszczy wszystko. Niszczy ludzi, miasta i dzieła ludzkie. Ale są dzieła, które nie poddają się działaniu czasu. Na zamku Kronberg królewicz duński Hamlet wypowiada słowa zawsze aktualne, zrozumiałe przez wszystkie epoki, mimo iż pełne wahań, pytań, wątpliwości: „Być, albo nie być” i tak dalej. Być. Bo warto. Warto być. * * * Co jest na ostatniej stronie historii świata? A że ostatnia strona jest, to rzecz pewna. Bo przecież była pierwsza strona. A od X wieku myśmy zapisywali swoje rozdziały, a potem ja zapisuję, a potem ty czytelniku piszesz swoją historię? Bo ta twoja historia wchodzi w skład historii świata. Dlatego wszystko jest ważne. Wszystko jest ważne, bo nic się nie powtarza. A ci w dworku w Radziwiliszkach na granicy Litwy i Łotwy już wiedzą. Siedzą w dworku – Juliusza nie ma, wojażuje po Europie – i piją wino. Chopin gra mazurki Chopina, Bach gra kantaty Bacha, Chaplin kopie kulę ziemską, Kieślowski obmyśla jak nakręcić film „Niebo” albo „Piekło”. W kociołkach bigos grzeją, Raskolnikow ostrzy siekierę. Chwilo, jesteś piękna, trwaj wiecznie – szepce szatan. No to niech trwa. * * * „Przyczyną, dla której Litwa chciała zniszczyć Słowackiego, mogła być litewska mściwość, połączona z litewską pamiętliwością. Słowacki co prawda nigdy nic złego żadnemu Litwinowi nie zrobił.” To napisał w swojej książce o Juliuszu Słowackim Jarosław Marek Rymkiewicz. A w naszej książce Juliusz wrócił właśnie do dworku Marcina, i opowiada o podróży do Ziemi Świętej. Widział tam grób. Pus

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy