Zimnokrwiści

Autor: Triturus

Zimnokrwiści?


 Polacy jako naród są bardzo konserwatywni i przywiązani do swoich własności. Każdy z nas ceni pieniądz jako niezbędną rzecz do przeżycia w dzisiejszym świecie. Lecz musimy sobie uświadomić, że są cenniejsze substancje. Niewątpliwie należy do nich ludzka krew. Mimo to niewielu ludzi decyduje się na pomoc innym w ten konkretny sposób. Zastanawiam się tylko dlaczego? Pomoc finansowa jest jak najbardziej akceptowaną formą pomocy w naszym społeczeństwie. Publicznie chwali się wszystkich, którzy decydują się wspierać materialne inne osoby, np bezdomnych, którzy proszą o wsparcie na każdym rogu ulic wszystkich miast. Czy to źle? Oczywiście, że nie! Tylko nigdy nie mamy pewności, że pieniądze dane na jedzenie nie zostaną przeznaczone na alkohol. W przypadku krwi jesteśmy stuprocentowo pewni, co się z nią stanie. A wydaje mi się, że życie jest tym najcenniejszym darem, jakim obdarzył nas Stwórca. I to ten dar powinniśmy pielęgnować, o niego dbać i troszczyć się. Co za tym idzie, jeśli mamy taką możliwość, to powinniśmy podzielić się tym życiodajnym płynem z potrzebującymi, tak jak dzielimy się chlebem czy pieniędzmi.
 Darmowy wikt czy dzień wolny od pracy nie powinien stanowić naszej podstawowej motywacji. Kto chociaż raz oddał krew, zrozumie to doskonale, a jeśli nie, to postaram się zilustrować całą sytuację poniższym przykładem
 Załóżmy czysto hipotetycznie, że Twój ojciec musi przejść operację ratującą życie, a do przeprowadzenia tego zabiegu niezbędna jest transfuzja krwi. Co robisz? Bez chwili wahania biegniesz do najbliższego punktu krwiodawstwa i oddajesz krew. 450ml! Tak mało? - pytasz gniewnie. Ojciec potrzebuje więcej. Więc nakłaniasz rodzinę i przyjaciół. A jeden z nich mówi: “Pójdę. W końcu odpocznę, bo jutro w pracy jest urwanie głowy". Co masz ochotę zrobić? Rozerwać go gołymi rękami. To pewne. Podczas, gdy Twój ojciec czeka na krew na stole operacyjnym, inni cieszą się z dnia wolnego od pracy. Właśnie w takiej sytuacji jest kilkanaście tysięcy osób w Polsce. I to właśnie oni liczą na pomoc innych, zupełnie obcych ludzi, wśród których możesz znaleźć się i Ty. Wymagania naprawdę nie są trudne do spełnienia, a świadomość tego, że dzięki Tobie ktoś inny może nadal cieszyć się z życia, jest bezcenna.
 Z oddawaniem krwi związanych jest kilka fałszywych mitów, które należy obalić. Co to za brednie o szlachetności krwi? To tylko wymówka osób, którzy albo boją się strzykawki i wizyty w punkcie krwiodawstwa, albo uważają, że nikt inny nie jest godzien przyjęcia krwi od nich. Dawno minęły czasy w których liczyła się pozycja społeczna i ludzie z błękitną krwią żyli lepiej i dostatniej. Dzisiaj różnica tkwi tylko w grupie. A, B , 0 - nieistotne. Każda krew jest potrzebna.
 Kolejnym mitem jest tzw mit o uzależnieniu. Wielu ludzi tkwi w błędnym przekonaniu że jeśli zdecyduje się oddać krew kilka razy regularnie, to później będą zmuszeni do oddawania bez przerwy, z powodu nadprodukcji krwi w organizmie, co wg nich wiąże się z problemami zdrowotnymi. To kolejna bajka. Nie po to są ustalane wymogi typu “oddawanie krwi raz na 2 miesiące”, żeby jeszcze przysporzyć komuś problemów. Ludzie o wiele bardziej wykształceni i znający się na tym o wiele lepiej niż zwykły obywatel stanowili te przepisy, więc nie widzę powodu, by im nie zaufać.
 Mam nadzieję, że tym krótkim artykułem zachęcę chociaż kilka osób do spróbowania. Oddawanie krwi nie jest bolesne ani niebezpieczne. Jest to możliwość spełnienia kolejnego dobrego uczynku, który bez wątpienia będzie nam zapamiętany w tym lepszym świecie, a także w tym doczesnym. Kto wie może kiedyś my będziemy potrzebowali krwi i będziemy o nią spokojni wiedząc, że w Polsce udało się spopularyzować tak szczytną ideę. Pamiętajcie. W dzisiejszych czasach, czasach bezustannych wojen, zamachów i morderstw krew jest na wagę złota. Nie pieniędzy! Złota duszy, którego nikt nie jest nam w stanie zapewnić, jedynie my sami. Dobroć to coś, c

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy