"Amelia"...cz.2

Autor: Aqua-Juni
Czy podobał Ci się to opowiadanie? 0

Kolejny miesiąc minął. Czas tak szybko leci. Dziś wiatr i zimno , ale to chyba tak u wszystkich .Nie ma słońca. Nie chce się nic . A Amelii to już w ogóle. Nie ma kontaktu z Agatą . A Pan x hm no cóż , napisała dziś do niego. On obiecał , że nie napisze wedle jej prośby. A jednak odpisał od razu. Pytał czemu nie śpi . Bardzo twórczo . Amelia uważa , że tylko ona jest tak pokręcona i zagubiona jednocześnie. Niby głowa pełna słów a jednak nie wiedziała co mu napisać.

Dziś przypomniała sobie jak łazili po stawach i polach. A uśmiechała się przy tym tyle jakby to było nie wiadomo co uroczego łażenie po mokrych polach. Dobra kontynuuję. Było takie lekkie wzniesienie z gruzu lub czegoś takiego. Szli obok siebie.

-Bałam się , że mnie pocałuje. A z drugiej strony bardzo tego pragnęłam....,- dziwne to ..

-i co?...kurde nic .,-

-Jejku ja tego nigdy nie zapomnę. Nawet pamiętam zapach powietrza . Czuję się jak nastolatka . Nie żebym była jakaś fest stara .Ja się czuję na 20 lat a mam syna i męża, no powiedzmy. I swoje już przeszłam. Czasem czuję się tak jakbym była sama i spotykała się z Panem x. Jakbym miała z nim być tylko coś go powstrzymuje od wyznania tego. ,- Przemilczę to .

-Pamiętam ten dzień , świeciło słońce staliśmy na ulicy przy dwóch małych kioskach i rozmawialiśmy. Na pożegnanie chciałam go pocałować w polik a on się odwrócił szybko i... nawet nie wiem kiedy a się całowaliśmy. ,- Amelia się rozmarzyła. Nagle usłyszała dźwięk smsa. Wzięła do ręki telefon . Była od Pana x. Z drżącym sercem nacisnęła „odczytaj”

Witaj..czy możemy się spotkać? Dziś o 12:30...”,- serce waliło jej jak oszalałe. Jak dotąd byli tylko na telefonie a teraz chce to zmienić. Ku jej zaskoczeniu napisała

-” ok „.

- Sama nie wiem czemu tak napisałam?. Aż mi ręka drży. ...,-Mają się spotkać w miejscu w którym widzieli się przed laty. W głowie miała sto myśli na sekundę. Przede wszystkim jak się ubrać!! Jak uczesać.! Czy iść sama ?czy z małym? a jak nie komu go zostawić? i ,ze sto

jeszcze...

 

-Kurcze tak mało czasu mi zostało .Dobra telefon do teściowej niech przyjdzie do Misia. I szybko do łazienki. Och jak tu się pomalować. Mocno , delikatnie, uwodzicielsko czy jak? Na pewno ładnie. Dobra to jest, teraz strój. Spodnie czy sukienka? Kurcze. Mam taką. Pudrowy róż , ale zaraz przecież to nie lato, nie będziemy siedzieć na dworze. Na kawę pójdziemy to kurtkę zdejmę a pod nią co? Może tak , spodnie rurki , białą bluzkę i sweterek biały w granatowe prążki. Do tego szal. Delikatny pudrowy róż, będzie ładnie , nowocześnie i nie za staro. Obejrzę się jeszcze. Dwa obroty , hmm jest ok. Dzwonek do drzwi rozdarł ciszę i skupienie....

Och , teściowa przyszła .Zaraz się zacznie przesłuchanie.

-Dzień dobry ..co tak śmierdzi ? Sprzątasz tu czasem?

-Witam mamę. Co tam?

-To ja się pytam co tam? Gdzie ty się wybierasz, że dziecka wziąć nie możesz?

-Mam coś do załatwienia.

-Jak do tej pory siedziałaś w domu i nagle wychodzisz?

-I czas to zmienić?

-Dobra dobra nie ważne , gdzie mały?

-Śpi w swoim pokoju.

-Idź, idź tylko nie za długo bo nie mam czasu mam swoje życie .

-No ja bym też chciała ….

-Co ty byś chciała? Mamroczesz coś zamiast buzie otwierać jak mówisz. Co za nie ogarnięta dziewucha. Mój biedny synek. Jak on się z tobą porozumiewa?

-No właśnie nie bardzo mu to wychodzi..

-Co mówisz?

-Mówię , że wychodzę...,- powiedziała głośno , żeby była dobrze słyszana.

-No idź już wreszcie. Zegar tyka.

-Och co za kobieta Ratunku. Wychodzę .Serce mi wali jak młot. Denerwuję się jakbym szła na randkę. Jacie. Jadę jeszcze 15 minut i będę na miejscu. Och dojechałam a może to zły pomysł. Nie wiem , przecież to tylko spotkanie i nie randka. Spotkanie przyjaciół po latach. Tak .Głęboki wdech i idę..., Amelia szla przed siebie wąska drogą ,która prowadziła na stawy i las. Gdy doszła na miejsce Pan x już tam był. Siedział na skraju polany machając nogami nad powierzchnią wody. Amelia podeszła bezszelestnie. I z drżącym sercem odezwała się po chwili zawahania.

Najpopularniejsze opowiadania

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Forum - opowiadania
O autorze
Aqua-Juni
Użytkownik - Aqua-Juni

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2021-04-07 16:50:38