Ramoneska 5/

Autor: art_roxana
Czy podobał Ci się to opowiadanie? 0

*** 

-A tu masz angielski.- Matylda wyłożyła ostatni zeszyt.

-Przyjdę po niego jutro, bo…

-Mamy angielski w piątek, pamiętam.- Zamknęła torbę i odłożyła na bok.

-Ale ci dobrze. Też bym tak poleniuchowała.- Uśmiechnęła się koleżanka.

-Powiedzmy. Dobrze, że wpadłaś, bo umieram z nudów.

-To jutro też wpadnę. Co prawda bez zeszytów, ale skoro umierasz to się poświęcę.- Śmiech Matyldy był dość zaraźliwy. Na obecny nastrój Ramony było to jak najbardziej wskazane.

-Jasne, jeśli masz ochotę to zapraszam. Nie myśl, że chce cię tylko wykorzystać dla lekcji.

-Daj spokój, nawet tak nie pomyślałam.- Ramona spojrzała wtedy na koleżankę i zapytała:

-A słyszałaś o zawodach?- Widząc specyficzny uśmiech i blask w oczach zaczęła się domyślać.

-Nie, a co się stało? Iza nogę złamała?

-Nie. Startujemy razem w zawodach wojewódzkich.

-Mówisz poważnie?- Choć przeczuwała co usłyszy to jednak otworzyła szerzej oczy ze zdziwienia.

-Temu tak grzecznie się rehabilituję.

-Wiedziałam! To było jasne, że trener nie da ci tak po prostu odpaść.- Od razu wzięła głębszy oddech i ze satysfakcją dopowiedziała:

-Ciekawe czy Ernest i reszta już o tym słyszeli?

-Nie interesują mnie. Może lepiej żeby byli nieświadomi. Znów wymyślą powód do nękania.

-Nękania.- Mruknęła Matylda.

-Bo wiedzą, że masz karę. Inaczej siedzieli by cicho, żeby nie oberwać.- Owszem, Ramona z pewnością nie puściłaby tego, jak to ujęła nękania, płazem gdyby nie kara ale z drugiej strony zastanawiała się nad tym, że wszyscy odbierają ją jako skorą do bitki. Aż tak bardzo wyglądała jak druga Rylik?

-Co tak zamilkłaś?- Zauważyła to Matylda.

-Nic. Uważasz, że jestem aż tak agresywna?- Mówiła to żartem, ale ciekawiła ją odpowiedź.

-Wyglądasz na ostrą dziewczynę, więc co się dziwisz.- Ramona się roześmiała. Nie zastanawiała się jak jej wygląd odbierają inni. Lubiła być uważaną za twardą i nie dającą sobie w kaszę dmuchać dziewczynę. Ale czy nie umniejszało to jej kobiecości…

-Chyba cię nie uraziłam?- Nieco zwątpiła Matylda. Zauważyła dziwną zmianę nastroju Estery.

-Myślisz, że przez to jestem bardziej jak facet niż kobieta?

-Zwariowałaś!- Kiedy Matylda opanowała nieco swój śmiech zaczęła:

-Masz świetną figurę a do tego jesteś ładna. Mało która sportsmenka może się poszczycić jednym i drugim. A to, że kreujesz się na chłopczyce to inna sprawa. Z resztą inaczej sobie ciebie nie wyobrażam.

-Tak myślisz?

-Jasne! Straciłabyś autentyczność moim zdaniem, gdybyś nagle weszła w szpilach i mini.- Ramona zapatrzyła się w jeden punkt i jakby lekko odetchnęła.

-Czyli wszystko ze mną w porządku.

-Jak najbardziej.- Przyznała jej koleżanka. Poczuła pewnego rodzaju ulgę. Wtedy usłyszały dzwonek do drzwi.

-Ciekawe kogo niesie.- Skomentowała to Ramona.

-Może ktoś w odwiedziny.

-Oby nie. Zaraz będzie, że mam skakać i szykować, kawa, herbata?.- Zaczęła przedrzeźniać matkę.

-A może tylko listonosz?- Dodała beztroskim głosem.

-On zawsze puka, dwa razy.- Zaśmiała się nieco ironicznie.

-A tak przy okazji, chcesz coś jeszcze do picia?- Dopiero wtedy zauważyła, że jej gość ma prawie pusta szklankę.

-Nie, dzięki. Zaraz spadam.- A wtedy do pokoju wszedł Oskar. Obie dziewczyny miały dość zaskoczoną minę.

-O, proszę.

-Cześć wam.- Przywitał się i usiadł na pufie obok Matyldy.

-Przyszedłem zobaczyć jak się masz, ale widzę, że chyba dobrze.- Uśmiechnął się do Matyldy.

-Szybko się rozniosła wieść o moim zwolnieniu.- Podsumowała szybko Ramona.

-Twój tata rozmawiał dziś z moją matką. Stąd wiem.

-I tak cały tydzień.- Pokornie dodała.

-Znając ciebie zaraz cię gdzieś poniesie.

Najpopularniejsze opowiadania

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Forum - opowiadania
Reklamy
O autorze
art_roxana
Użytkownik - art_roxana

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2018-12-11 20:02:43