Ramoneska 8/9

Autor: art_roxana
Czy podobał Ci się to opowiadanie? 0

***

To było kompletnie coś czego Estera się nie spodziewała. Od kilku dni nikt nie wiedział co się z nią dzieje. Oskar, który dostrzegł zmianę u Estery też nie mógł się niczego dowiedzieć. Spotkał się nawet z Matyldą, która niestety też nic nie wiedziała i nie była w stanie się dowiedzieć. Estera nic na temat swojego zachowania nie powiedziała. Utrzymywała, że jest tak jak wcześniej i nic się nie stało. Sama jeszcze nie wiedziała co się stało. Od tamtego dnia nie rozmawiała z Reminem, poza kilkoma smsami. Nawet nie podpisała dokumentów, które miał oddać Anicie. Długo rozmyślała o tym co się stało u niego w domu. Za każdym razem czuła to samo. Wciąż dręczyła ją ta sytuacja. Podjęła decyzje. Albo się pożegnają albo inaczej to rozwiążą. Musiała wiedzieć, bo przez to zaczęło sypać się jej życie. Miała wrażenie, że nawet na zawodach przestało jej tak zależeć jak wcześniej.

***

Trwało to już zbyt długo. Musieli w końcu porozmawiać. Coś wydarzyło się między nimi i tego już nie cofną. Tym bardziej, że żadne z nich tego nie chciało. Jedynie co ich zatrzymywało to obawa co na to powiedzą inni. Choć Estera kilka razy wybierała numer Remina nie potrafiła do niego zadzwonić. Za każdym razem rozłączała połączenie zanim poszedł sygnał. Myślała również by po prostu do niego iść jak to ostatnio robiła, bez większych problemów. Tym bardziej, że miała klucz ale coś ją blokowało. W końcu problem się rozwiązał, bo Remin sam do niej zadzwonił. Patrzyła chwilę na wyświetlacz widząc połączenie od niego, chwilę się wahała ale odebrała.

-Słucham?

-Cieszę się, że odebrałaś.- Powiedział od razu. Widocznie był nastawiony, że nie będzie chciała z nim rozmawiać.

-O co chodzi?- Spytała by od razu przejść do sedna.

-Powinniśmy porozmawiać.- Milczała.

-Estera?- Upewnił się, że tam jest.

-Jestem… Też tam uważam.- Słysząc jej markotny głos zaczynał mieć pewne obawy.

-Spotkamy się dzisiaj?

-Mam lekcje do piętnastej.- Od razu zaproponował:

-Przyjadę po ciebie.

-Nie.- Zaprotestowała.

-Przyjdę do ciebie jak skończę.- Stwierdziła, że woli mieć czas na przemyślenie i zastanowienie się co zamierza mu powiedzieć.

-Dobrze. W takim razie będę czekał.- Kiedy odłożyła telefon czuła się jakby miała zaraz stanąć przed najtrudniejszym egzaminem w swoim życiu.

 ***

Wchodząc po schodach miała ochotę uciec. Nie zdążyła, bo Remin otworzył drzwi. Wyglądało to tak jakby wypatrywał jej przez okno. Nawet na niego nie spojrzała. Patrzyła przed siebie. Gdy weszła do środka zatrzymała się w korytarzu. Wzięła głęboki wdech i w przypływie chwilowej odwagi zaczęła:

-Posłuchaj, to…- Wszedł jej w słowo.

-Zaczekaj. Nie będziemy tu rozmawiać. Zamierzam poważnie podejść do tej rozmowy. Nie chce więcej nie domówień i nieporozumień. Wejdź proszę.- Wskazał jej drogę do salonu. Zrobiła jak prosił. Ona usiadła na fotelu jakby w obawie, że Remin usiądzie zbyt blisko. On natomiast usiadł na sofie.

-Przez te kilka dni wiele myślałem nad tym co się stało.- Zaczął.

-Nigdy wcześniej nie było mi tak trudno podjąć decyzji.- Teraz patrzyli sobie prosto w oczy. Jednak Estera nie wytrzymała tak długo. Przeniosła wzrok gdzieś ponad ramię Remina.

-Też miałam o czym rozmyślać.- Powiedziała i zrobiła małą pauzę. Potem dodała:

-To co zamieszało mi w głowie było zwykłym zauroczeniem. Było mi źle a ty mi pomogłeś. Zwyczajnie pomyliłam pomoc z uczuciem.- Remin nagle przygasł. Miał nadzieję na inny scenariusz.

-To dobrze.- Odparł. Estera choć zaprzeczyła swoim uczuciom to poczuła przykrość gdy jej przytaknął.

-Gdyby było inaczej mielibyśmy problem.

-Jaki?- Spytała nieśmiało.

-Mam trzydzieści kilka lat, jestem policjantem. Do tego jestem po rozwodzie, mam syna. Nie byłbym dobrym wyborem.- Gdy to mówił wydawał się zawiedziony.

Najpopularniejsze opowiadania

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Forum - opowiadania
Reklamy
O autorze
art_roxana
Użytkownik - art_roxana

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2018-12-11 20:02:43