安inia

Autor: brunokadyna
Czy podoba Ci si to opowiadanie? 0

Czekamy na pozosta造ch znajomych. Impreza jak zawsze b璠zie huczna, picie,
鄉iech i ta鎍e. W kuchni dziewczyny szykuj przek御ki, 鄉iej si g這郾o.
Ogl康am z ㄆkaszem walk boksersk.
– Nied逝go walczy Pudzian z Khalidovem. Kto wygra twoim zdaniem? – pyta.
– Nie mam poj璚ia.
Pierdzie mi si chce. Siedzimy w pokoju we dw鏂h na razie, dziewczyny s daleko.
Okno uchylone, wi璚 酥iewam dup pi瘯nym barytonem.
Za鄉ierdzia這 tak, 瞠 idzie zdechn望.
ㄆkasz bez s這wa wychodzi z pokoju.
Wraca prowadz帷 Patrycje za r瘯, 鈍ietn laseczk. I pokazuje na mnie.
– Czujesz, jak si zesra? – pyta.
Pati marszczy nos zbezczeszczony okrutnie, a ㄆkasz szeroko szczerzy ryja.
安inia nie kolega.

drabble

1
Najpopularniejsze opowiadania
Inne opowiadania tego autora

Musisz by zalogowany, aby komentowa. Zaloguj si lub za堯 konto, je瞠li jeszcze go nie posiadasz.

Forum - opowiadania
Reklamy
O autorze
brunokadyna
U篡tkownik - brunokadyna

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2023-09-26 18:47:22