Albert Camus: nie tylko egzystencjalizm.

Autor: Sławomir Krempa
Okładka publicystyki dla Albert Camus: nie tylko egzystencjalizm.  z kategorii Brak kategorii

- Prawie wszystko, co wiem o obowiązkach i moralności zawdzięczam footbolowi - powiedział Albert Camus. Był członkiem reprezentacji jednej z algierskich uczelni w piłce nożnej w latach trzydziestych. Mówiono, że mógłby nosić koszulkę z numerem 1 w reprezentacji Francji. Prawda była jednak taka, że był zdecydowanie lepszy w pisaniu o piłce nożnej niż w samej grze. 

Urodził się w Algierii. Nie znał ojca, który zginął podczas I Wojny Światowej, gdy Albert miał rok. Lucien Camus, ojciec Alberta, był robotnikiem, wywodzącym się z pierwszych francuskich osadników w północnej Afryce. Albert Camus Wychowywany był surowo przez matkę i babcię, która regularnie karała go biciem. Obie miały być niepiśmienne, zaś sam Albert wykształcenie zdobył głównie dzięki wychowawcy, który uzyskał dla niego stypendium naukowe.


Miłość do piłki nożnej

Albert Camus bardzo wcześnie zainteresował się piłką nożną. W szkolnej drużynie bywał bramkarzem lub obrońcą. Zawsze był samotnikiem, co tłumaczyła także rola, jaką odgrywał w drużynie. Jeśli jego drużyna zdobywała punkty, nie było to choćby w najmniejszej mierze jego zasługą. Jeśli drużyna punkt traciła, cała wina spadała na niego. 

Wielkie znaczenie w życiu Alberta miała przyjaźń z profesorem Louisem Germainem, który podsuwał mu klasyczne lektury. To właśnie za jego sprawą Camus w 1932 roku wstąpił na uniwersytet w Algierze, gdzie studiował filozofię i historię kultury antycznej. 

Również na studiach Camus grywał w piłkę nożną. Niestety, na tym etapie jego kariera sportowa się skończyła. W 1930 roku, gdy miał 18 lat, został na kilka miesięcy przykuty do łóżka za sprawą poważnej choroby, a gdy wyzdrowiał, jego płuca były zbyt wyniszczone, by mógł znowu grać. Nadal jednak kochał piłkę. W latach pięćdziesiątych został zaproszony przez uczelniany magazyn do napisania kilku słów na temat czasu, jaki spędził w drużynie. Jego esej dziś uznawany jest za kanoniczny wśród tekstów na temat "filozofii footbalu". 


Od komunisty do anarchisty

Camus dołączył do Francuskiej Partii Komunistycznej, widząc w tym szansę, by zwalczyć nierówności pomiędzy Europejczykami i rdzennymi mieszkańcami Algierii. Nigdy nie mówił o tym, że jest maksistą czy że przeczytał Kapitał, jednak pisał: w komuniźmie powinniśmy dostrzegać świeżość i ascetyzm, które mogą stanowić podstawę duchowej i intelektualnej aktywności. Później Camus dołączył do Algierskiej Partii Ludowej, co doprowadziło do konfliktu z jego przyjaciółmi z partii komunistycznej. Został uznany za trockistę i wydalony z partii. Później Camus był łączony z francuskim ruchem anarchistycznym. Pisywał w anarchistycznym "Le Libertaire" oraz "La revolution Proletarienne". Wspierał anarchistów w 1953 roku podczas powstania we Wschodnich Niemczech, w 1956 podczas "Poznańskiego Czerwca" i później podczas Powstania Węgierskiego. Mocno angażował się w ruch na rzecz obrony praw człowieka.

Dramatycznie zmieniały się poglądy Camusa podczas II Wojny Światowej. W pierwszych jej miesiącach pisarz uważał się za pacyfistę. Jednak w Paryżu podczas okupacji, 15 grudnia 1941 roku, Camus był świadkiem egzekucji Gabriela Periego - francuskiego komunisty, dziennikarza i polityka. To własnie wówczas doszedł do wniosku, że walka z Niemcami jest po prostu koniecznością. Przeprowadził się do Bordeaux, gdzie ukończył swą pierwszą powieść - Obcy oraz ważny esej - Mit Syzyfa. Na krótko powrócił do algierskiego Oranu w 1942 roku. 

Żonaty przeciwnik małżeństwa

Równie burzliwe było życie prywatne Camusa. W 1934 roku poślubił Simone Hie, morfinistkę, jednak małżeństwo szybko się zakończyło z powodu niewierności obu stron. Ponownie w związek małżeński wszedł pisarz w roku 1940, gdy poślubił Francine Faure, pianistkę i matematyczkę. Chociaż ją kochał, buntował się mocno przeciwko samej instytucji małżeństwa, uznając ją za nienaturalną. Nawet gdy Francine i Albertowi urodziły się bliźniaki, pisarz mawiał, że nie jest przesadnie przywiązany do swego małżeństwa. Wchodził w liczne romanse, z najbardziej znanym z hiszpańską aktorką Marią Casares na czele. 

Przyjaciel Sartre'a, wróg komunizmu

Albert Camus poznał Jean-Paule'a Sartre'a podczas próby jego sztuki Muchy. Mówi się, że to właśnie on wciągnął filozofa do francuskiego ruchu oporu. Po wojnie spotykali się często z przyjaciółmi-intelektualistami w Cafe de Flore w Paryżu. Przyjaźnili się, wymieniali doświadczeniami, dyskutowali. Poróżniła ich dopiero wielka krytyka doktryny komunistycznej i partii, jakiej Camus dokonał w swych esejach. W późnym zbiorze Człowiek zbuntowany Camus poddał surowej krytyce stalinizm, ujawniając mało znane na Zachodzie fakty dotyczące masowych zbrodni komunistycznych w ZSRR. Szedł w ten sposób pod prąd modnego ówcześnie na świecie "zauroczenia" pisarzy komunizmem i był za to bardzo ostro atakowany.


Absurd ludzkiej egzystencji

Znaczący wkład w światową filozofię wniósł Camus za sprawą swej koncepcji absurdu. Wyraził ją najmocniej w Micie Syzyfa:

Nietrudno zrozumieć, że Syzyf jest bohaterem absurdalnym tak przez swoje pasje, jak i udręki. Za pogardę dla bogów, nienawiść śmierci i umiłowanie życia zapłacił niewypowiedzianą męką: całe istnienie skupione w wysiłku, którego nic nie skończy. Oto cena, jaką trzeba zapłacić za miłość tej ziemi. Jeśli ten mit jest tragiczny, to dlatego, że bohater jest świadom. Bo też na czym polegałaby jego kara, jeśli przy każdym kroku podtrzymywałaby go nadzieja zwycięstwa?

Postaci Kaliguli oraz Meursaulta, bohatera Obcego, ukazują nie tylko konfrontację żelaznej logiki z ludzką zmysłowością i łatwo przyjmowanym światem, lecz odsłaniają dalsze źródła samotności człowieka. Są ważnymi dziełami o trwaniu nade wszystko. Obaj bohaterowie w końcu pragną śmierci, gdyż właśnie ona prowadzi do ich zwycięstwa – do pojednania ze światem. Postrzegani jako szaleńcy, wykluczeni ze społeczeństwa czy to z powodu znikomości (Meursault), czy też wielkości (Kaligula) odgrywanej roli, porównani zostają do Syzyfa. Dramat Syzyfa wynika - jako się rzekło - przede wszystkim z tego, że jest on świadomy swej wiecznej porażki. Paradoksalnie, na tym też polega jego wielkość i bohaterstwo. 

Nawiązania do tego tematu można odnaleźć na przykład w Dżumie czy w przemówieniu, jakie Camus wygłosił po odebraniu Literackiej Nagrody Nobla. Jednak Dżuma jest już dziełem najgłębiej humanistycznym. Główni bohaterowie – doktor Rieux (uznawany za alter ego Camusa) i Tarrou wykazują głębokie zaangażowanie w sprawy człowieka. Jedynym wyznacznikiem moralności jest zwykła uczciwość. Uczciwość, która każe bohaterom mimo wszystko bronić człowieka i nie zgadzać się na zło.

Camus pisze w swych powieściach, dramatach i esejach o ludzkim osamotnieniu wobec otoczenia, o niemożności zrozumienia ludzkich zamierzeń i intencji, o niesłusznej ich interpretacji czy nadinterpretacji, w wyniku której następuje ucieczka od człowieczeństwa. A to właśnie alegorią ucieczki od człowieczeństwa jest u Camusa dżuma. 


Miłośnik palenia

Mimo zamiłowania do sportu, mimo poważnych problemów zdrowotnych, Camus był zdeklarowanym palaczem. Kochał nałóg tak mocno, że swojego kota nazwał... Papieros (Cigarette).

Nie papierosy jednak zabiły Alberta Camusa. Pisarz zginął w wypadku samochodowym w roku 1960, trzy lata po otrzymaniu literackiej Nagrody Nobla za ogromny wkład w literaturę, ukazującą znaczenie ludzkiego sumienia. Miał wtedy 46 lat, podróżował z przyjacielem i wydawcą, Gallimardem. W torbie miał niedokończoną, najbardziej osobistą powieść Pierwszy człowiek.


Na nagrobku Camusa zostały wyryte słowa:

Tu rozumiem, co nazywają chwałą:

Prawo do miłości bez granic

 

Ich autorem był nie kto inny, niż zmarły 53 lata temu pisarz. 

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy
Recenzje miesiąca
Dobry pies
Rafał Witek
Okładka książki - Dobry pies
Na gigancie
Peter May
Okładka książki - Na gigancie
Lata powyżej zera
Anna Cieplak
Okładka książki - Lata powyżej zera
Pokaż wszystkie recenzje