"Kamień filozoficzny pisania" Marka Nowakowskiego

Autor: Beata Bednarz
Okładka publicystyki dla

W tej pełnej zagadek przyszłości widziałem siebie jako myśliwego, który łapie życie, chwyta bezlik jego odsłon, komplikacji, meandrów, tajemnic. Zespala ten pulsujący materiał w trwały stop. Takie sobie wyznaczyłem zadanie.

(Marek Nowakowski,  Pióro. Autobiografia literacka, Iskry, Warszawa 2012, s. 76)


Materia życia


Marka Nowakowskiego zawsze interesowało życie i udział w życiu. Bogata twórczość autora Benka Kwiaciarza mówi dużo o charakterystycznym rysie jego osobowości, a mianowicie o jego wybitnie emocjonalnym stosunku do życia. Cechowały go nietuzinkowe zaciekawienie światem i determinacja poglądów. Miał duszę włóczęgi. Przez całe swoje długie życie niezmordowanie buszował po różnych miejscach Warszawy. Chłonął ten świat, jaki był mu dostępny, pożerał i uczył się go. A to, co zobaczył i przeżył, przepuszczał przez filtr literackiej imaginacji. Wielokrotnie powtarzał, zarówno w swoich utworach zawierających wątki autotematyczne, jak i w wywiadach, że patrzenie, obserwowanie i spotkania z ludźmi są mu potrzebne, że inaczej żyć nie potrafi. W swej autobiografii literackiej wyznał: 


Wyobrażałem sobie dawnych oryginałów, poetów, generałów, unosiłem się w sfery bajeczne. Bliższa jednak była materia życia, w której tkwiłem przez tyle lat. Szara, uboga, być może prymitywna, przyziemna, ale własna, zakorzeniona w dniu dzisiejszym (s. 30).


Na życie Marka Nowakowskiego składały się dwa pragnienia: pisanie i silne wrażenia. Zaczerniać papier zaczął, gdy miał 22 lata, pod wpływem doznań i skumulowanych emocji. Najpierw chciał, aby pisarstwo było tylko dodatkiem do życia. Z upływem czasu stało się jego głównym nurtem. W ostatniej swej książce książce pisze między innymi o przemożnym pragnieniu zanurzenia się w życiu. Wyzna: Gnany byłem nieprzepartym impulsem autentyczności (s. 83). 

 

Epik polskiej powszedniości

Przez czytelników i literaturoznawców doceniany jest za językowy słuch, wierność pewnym wątkom i wykreowanym postaciom, a także umiejętność opisu detali. Obrazek, portret, lapidarny zapis rzeczywistości i codzienności są siłą prozy Marka Nowakowskiego. Pisarz nazywany jest „epikiem polskiej powszedniości”. Jednak w jego twórczości odnajdziemy, oprócz pasji naturalistycznej, także potrzebę uniwersalizowania pewnych zjawisk. Jednym z nich jest piękna choroba pisania.

Według niego pisarz to nie tylko, używając określenia z Księcia Nocy, „zaklinacz słów”, ktoś, kto siłą rażenia słowem przyciąga rzesze czytelników. Od pierwszych chwil swojego debiutu Nowakowski miał skrystalizowane poglądy na literaturę i jej znaczenie. Sens uprawiania sztuki słowa widział w tym, że literatura może ludźmi potrząsnąć, otworzyć im oczy, pokazać parszywość istnienia i zasiać ziarno szansy na sprzeciw, bunt (s. 122). Zapisem wahań i rozterek związanych z uprawianiem tej sztuki, czasem rozbrajającym w swej szczerości, są choćby takie opowiadania, jak Jeden dzień w Europie, Bożydar, Książę Nocy czy Empire. W utworach tych Nowakowski opisał swoje zmagania z trudną do uzasadnienia potrzebą pisania, z siłą – być może irracjonalną – zmuszającą do zasiadania co rano nad kartką czystego papieru. Bohater Księcia Nocy − Małolat, którego możemy utożsamiać z Nowakowskim, powie o sobie:


Też chciałem dotrzeć do swojego źródła i odgrzebać gorące spod grubych i zimnych warstw popiołu. Odgrzebać i rozżarzyć. I piórem choćby musnąć, poruszyć to splątane, parszywiejące życie, gdzie pospołu w kotłowisku ciemność i jasność, strach i radość, ohyda i wzniosłość (Marek Nowakowski, Książę Nocy w: Rajski ptak, Twój Styl, Warszawa 2001, s. 162).

Dla Nowakowskiego i jego rówieśników z pokolenia zwanego generacją „Współczesności” najważniejsze były problemy polskiej rzeczywistości i ludzi w niej żyjących. Niezwykle silne było u nich pragnienie manifestowania własnej indywidualności:   

[…] uważaliśmy nieskromnie, że w odróżnieniu od innych początkujących kolegów mamy swój kamień filozoficzny pisania, odkrywamy prawdę o ludziach z samego dna, być może prymitywnych, ale elementarnie wartościowych, trzymających się swego dekalogu (s. 41).

Każdy ukształtowany artysta posiada pewien właściwy mu poetycki świat, w obrębie którego drąży i dokonuje nowych odkryć albo obsesyjnie podejmuje wciąż te same wątki. Dla Marka Nowakowskiego był to, jak mówił, zwykły świat, zwykłych ludzi. Żadna egzotyka. W jednym z wywiadów określił siebie mianem opisywacza życia. To właśnie materia życia jest kamieniem filozoficznym jego pisania. Zaglądać pod powierzchnię życia – takie sobie wyznaczył zadanie w czasach swojego debiutu. Cała jego twórczość jest świadectwem tego, że pozostał wierny swojemu pisarskiemu credo.

Beata Bednarz


(Cytaty, przy których podano tylko numer strony, pochodzą z książki Pióro. Autobiografia literacka. Słowa wyróżnione kursywą pochodzą albo z innych jego utworów, albo z wywiadów) 

 fot. Autora: Stołeczna Estrada, Warszawski Kiermasz Książki 2012. 

1

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy
Recenzje miesiąca
Sankofa. Nie zmarnuj życia
Tomasz Gaj OP, Magdalena Pajkowska
Okładka książki - Sankofa. Nie zmarnuj życia
Elementarz dla rodziców
Jacek Mycielski
Okładka książki - Elementarz dla rodziców
Pensjonat pod Świerkiem
praca zbiorowa
Okładka książki - Pensjonat pod Świerkiem
Frida Kahlo prywatnie
Suzanne Barbezat
Okładka książki - Frida Kahlo prywatnie
Detektyw Bzik
Anna Paszkiewicz
Okładka książki - Detektyw Bzik
Pokaż wszystkie recenzje