O sztuce dialogu i dyskusji

Autor: Włodzimierz Wójcik
Okładka publicystyki dla O sztuce dialogu i dyskusji z kategorii Brak kategorii

Dialog i dyskusja stały się w ostatnich czasach słowami kluczowymi w naszym codziennym życiu współczesnym. Jest ich pełno w prasie, radio i w telewizji, w rozmaitych drukach ulotnych, na zebraniach, masówkach, na wielkich manifestacjach. Dobrze się dzieje, że pojęcia te towarzyszą nam bezustannie. Szkoda tylko, iż funkcjonują na razie w kształcie postulatywnym, w mniejszym natomiast stopniu przenikają w sferę zastosowań praktycznych. Dyskusja i dialog nie są czymś niecodziennym w życiu zbiorowości. Stanowią naturalny i niezbędny element, stanowią nawet podstawę harmonijnego rozwoju społeczeństwa od form najbardziej pierwotnych do form złożonych, skomplikowanych, wyższych i doskonalszych. Im bardziej zakorzenione są w praktycznym życiu, tym lepiej dzieje się w społeczeństwie, im bardziej przekształcają się w czczy frazes, tym bardziej cierpi na tym zbiorowość, tym bardziej cierpią formy i instytucje zespalające jednostki w społeczeństwo. Istnieje tedy pilna potrzeba nie tyle mówienia o dialogu i dyskusji, ile prowadzenia ich we wszystkich płaszczyznach życia. Aby jednak dialog mógł być przeprowadzony, muszą być spełnione określone warunki determinujące jego prowadzenie. I to właśnie niech będzie przedmiotem naszej refleksji.

Trzeba powiedzieć, że warunkiem prowadzenia dialogu jest istnienie dwóch stron pragnących, szczerze i bez wykrętów pseudodyplomatycznych, prowadzić rozmowę, dyskusję, spór o pryncypia. Bez tej gotowości wszystkich bez wyjątku stron dialog nie jest możliwy, nie jest po prostu do pomyślenia. Jeśli jednak już dwie spierające się, lub dyskutujące ze sobą, strony zasiadają do wspólnego stołu, wówczas wyłania się następny warunek determinujący kształt i ewentualne wyniki dyskusji. Jest nim jednorodny, wyraźnie określony przedmiot rozmowy. Sprawa ta jest godna szczególnego podkreślenia. Bywają bowiem takie – wcale częste – przypadki, iż interlokutorzy nie mogą się porozumieć, gdyż każdy z nich mówi po prostu o czym innym, lub inny aspekt zagadnienia rozważa jako sprawę centralną. Bywają i inne nieprawidłowości w prowadzeniu dialogu. Otóż zdarza się, iż temperatura dyskusji powoduje, że spierające się strony raz po raz zmieniają główny przedmiot sporu, w zacietrzewieniu, w atmosferze emocji zapominają o punkcie wyjścia, tracą perspektywę oraz płaszczyznę prowadzenia dialogu. Prowadzi to do chaosu, do stanu, w którym już nie rządzą prawidłowości i intelekt, a właśnie przypadek i niekontrolowany żywioł. A tego należy unikać, trzeba unikać...

     W dialogu i w dyskusji potrzebne są jednorodne narzędzia prowadzenia sporu. Wspólne dla obydwu stron. Nie pięści i pazury, nie inwektywy i napaści a właśnie argument i argumentacja są najbardziej potrzebne, pożądane i najbardziej skuteczne. Służą najrzetelniej w procesie dochodzenia do prawdy, dają prawdzie dobre i trwałe podstawy. Racje wymuszone przy pomocy siły pozaintelektualnej, nie mające za sobą rzetelnej argumentacji są kruche, z góry skazane na krótki żywot, są anemiczne i dosyć kruche.

Tego rodzaju refleksje towarzyszą, bo przecież towarzyszyć muszą, naszej codzienności – codzienności pełnej niepokoju, zgryzot, fermentu, wielosłowia. Wynikają te refleksje z przeświadczenia, że nikt nigdy sam jeden nie ma monopolu na prawdę i wszystkie racje. Ani poszczególna jednostka, ani też jakaś grupa społeczna. Prawda rodzi się z oświetlania zjawisk z różnych punktów widzenia, z poszukiwania motywacji i argumentacji. Rodzi się ze zbiorowego, społecznego wysiłku, jest owocem aktywności wielu, bardzo wielu ludzi. Pamięć o tym chroni każdego przed kardynalnymi błędami, za które wielokroć płaci się bardzo wysokie ceny.

Potrzeba i konieczność dyskusji i dialogu w społeczeństwie polskim wynika w dużej mierze z tego, że jesteśmy jako kraj uformowani z bardzo wielu żywiołów, Nazywają nas indywidualistami, ludźmi, z których każdy – lub niemal każdy – ma jakąś receptę na reformy, na, „naprawę” Rzeczypospolitej, na uzdrowienie stosunków społecznych, politycznych, gospodarczych, poprawę obyczajowości. Nie można w żadnym przypadku lekceważyć ludzkich pomysłów, propozycji rozwiązań spraw trudnych i zagmatwanych, ciekawych inicjatyw. Jest to w takiej samej mierze majątek narodowy, majątek wspólny, jak węgiel, siarka, rudy metalu czy inne dobra materialne. Z tym, duchowym dobrem należy obchodzić się przyzwoicie, stwarzać klimat jego bezustannego pomnażania. Ten klimat będzie się kształtował wówczas, gdy każdy człowiek, każdy obywatel będzie traktowany serio, z szacunkiem, gdy będzie wysłuchiwany uważnie i bezustannie.

Dyskusja i dialog muszą być tedy integralnym i stale istniejącym składnikiem naszego życia. Muszą tedy występować równolegle z pracą każdego z nas. Dyskusja bez pracy i aktywności ludzkiej na rzecz kraju, na rzecz społeczeństwa będzie przelewaniem z pustego w próżne. Wszyscy mają prawo do dyskusji, do zabierania głosu, do współdecydowania, ale prawo takie wynika z wkładu pracy zawodowej na rzecz zbiorowości. Trzeba nadto powiedzieć, że wymiana zdań, poglądów, dzielenie się pomysłami, wsłuchiwanie się w rozmaite opinie, replikowanie nie musi prowadzić - jak się czasem wydaje - do podziału społeczeństwa. Przeciwnie. Dyskusją – prowadzona naturalnie według kulturalnych zasad - ma właściwości spajające społeczeństwo, ma właściwości integracyjne. Nic bardziej nie dzieli ludzi, jak niedopowiedzenia, niejasności, milczenie, brak wzajemnych wyjaśnień.


A więc, dyskutować? Tak! Pracować Tak!... Nie ma lepszych rozwiązań. Nikt ich jeszcze nie wynalazł.

1

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy